Jestem szczęśliwa bo..
Strona 278 / 1665
Po 3 tygodniach urlopu wróciłam do pracy i czuję, że naprawdę wypoczęłam. Praca idzie mi szybciej i nie męczy mnie 🥰 pewnie do czasu 😅
Na Aliexpress też można kupić obraz po numerach z ramką, raz przyszedł mi złożony a raz musiałam składać ją sama ale i tak wychodzi dużo taniej niż w pl
Świetnie jest we Wrocławiu. Są super ludzie, dziś uczyłam nowego inżyniera, który przejmuje maszynę i patrzyłam z podziwem jak ktoś robi to co ja przez 3 lata, a ja niezbyt mogłam się dotykać. 😁
Poza tym poszliśmy sobie na spacer po Wrocławiu i mam fenomenalne zdjęcia nocne. 😍 Naprawdę ten telefon mnie zaskakuje.
Możliwe że jutro pójdziemy do ogrodu japońskiego. Oby nie padało i żeby ten ogród o tej porze roku tez zachwycał. ☺️
Zawsze byłam tu przelotem, albo na zapleczach różnych obiektów i nie zawsze kiedyś zwiedzaliśmy. Dlatego chyba teraz się tak jaram. 😍
Oj tak, u mnie też na początku się kombinowało, żeby się nawet i codziennie spotykać, po nocach się siedziało i człowiek chodził później w dzień jak zombie 😅 a teraz raz w tygodniu, jak się uda to dwa.
Takie początki są bardzo fajne 🥰 człowiek kombinuje byleby tylko pobyć ze sobą trochę 😅 my juz większość naszego związku mieszkamy razem, niż osobno. To były fajne czasy, a teraz kredyt, wykończenie mieszkania i tak to leci
W końcu zdecydowaliśmy z mężem gdzie chcemy pojechać na drugą rocznicę ślubu. Wybraliśmy Toruń i jestem bardzo podekscytowana bo jeszcze tam nie byłam 😍❤️.
własnie dzwonili z poradni hematologicznej i przełożyli mi wizytę z połowy września na ten czwartek! to oznacza, ze wrzesien będzie mniej napięty w grafiku uff. uff'am, bo mam 100 km do tego lekarza
Cieszę się, że udaje nam się z partnerem spędzać praktycznie każdy weekend razem. Gdy sobie przypomnę początki poprzedniego związku, gdzie byłemu nie zawsze się chciało, i widywaliśmy się co dwa, trzy tygodnie, to tym bardziej doceniam to co teraz mam 🥰
Właśnie wróciłam z kina plenerowego, które było zorganizowane w stadninie koni. Cudownie było 💛
Ale zazdroszczę! Uwielbiam kajakować, byłam już kilka razy. Zazwyczaj co roku koledzy mojego taty organizują spływy, i mimo że zawsze jestem w tym gronie najmłodsza, a reszta towarzyszy jest 50+, to bawię się świetnie. Niestety w tym roku póki co cisza
Mi lepiej idzie odkąd wymieniłam sobie odznaki na dwie duże, i ponownie zbieram te małe. Stawiam sobie cele, i tak małymi krokami udaje mi się zazwyczaj być bardziej aktywną
Ten który maluję teraz kupiłam przez empik już naciągnięty na blejtramie, za rozmiar 40x50cm płaciłam 65zł. Same płótna z farbami można dostać dużo taniej na AliExpress lub shein, i następny będę brała raczej stamtąd