Jestem szczęśliwa bo..
Strona 276 / 1654
Choć dzisiejszy dzień nie zaczął się najlepiej (o czym już zdążyłam nasmarować długi post w wątku z narzekaniem ), to jednak się cieszę, bo było w nim sporo pozytywnych rzeczy . Udało mi się zrobić jakiś okrojony, ale jednak makijaż (po raz pierwszy od kilku miesięcy!) i w dodatku wypróbowałam przy tym aż trzy nowe artykuły: podkład Nyx, korektor Makeup Revolution oraz minigąbeczkę Blend it i jak na razie z każdego jestem bardzo, ale to bardzo zadowolona. Dziś po raz pierwszy ubrałam swój nowy płaszcz - lumpeksowy łup, a pogoda, choć zimna, była naprawdę całkiem ładna. Cmentarze, na których byłam, też były ładne, a tradycyjne, rodzinne pogrobingowe after party naprawdę bardzo fajne, z pysznym jedzeniem (swoją drogą muszę zdobyć przepis na ten leśny mech od partnerki kuzyna, bo był pyszny ).
Po ciężkim dniu w pracy przynajmniej podróż do rodzinnego domu okazała się bezproblemowa, i już zaraz wysiadam na stacji w Łodzi .
I wygrałam wczoraj swopa - książkę .
Obejrzałam film Edward Nożycoręrki, a chłopak ściągną mi miasteczko Halloween ❤️
To bajka, ale uwielbiam ją ❤️ O kościotrupie, który żył w miasteczku, gdzie świętowało się Halloween i pewnego dnia trafia do miasteczka Bożego Narodzenia.
W czwartek byłam pierwszy raz na halloweenowej imprezie. Moja przyjaciółka świetnie wszystko zorganizowała. Mogłam się oderwać chociaż na chwilę od tej depresyjnej rzeczywistości. 🖤🖤 Mamy fajne zdjęcia na pamiątkę.
Dzięki darmowej dostawie na vinted sprzedalam kolejne rzeczy, i jutro bede szla dluzsza droga zeby wstapic na inpost z dwoma paczkami ale bardzo mnie to cieszy 🥰❤
Wreszcie oglądam "Trzy kolory", co chciałam zrobić od wieków . Dziś chciałam obejrzeć tylko "Niebieski", ale tak mi poszedł, że zaraz się biorę za "Biały".
No dzień dzisiejszy jestem szczęśliwa, przy sobie mam ludzi których kocham i na których wiem, że mogę liczyć.
Oglądałam wszystkie jednego wieczora bo tak mnie wciągnęły. Bardzo mi się podobały.