Jestem szczęśliwa bo..

Strona 232 / 1654

Syll
Syll
17.77k6 lat temu
Nieznany profil • 6 lat temu
Dorwałam w końcu buty o których marzyłam od gimnazjum. :serce: Cieszę się jak dziecko! :D

Syll • 6 lat temu
Jakie? :)

Nieznany profil • 6 lat temu
Wysokie białe Air Force 1 z Nike.:serce:

Uwielbiam białe buty Słyszałam, że te są bardzo wygodne!

Syll
Syll
17.77k6 lat temu

Na dzisiaj już nic nie mam obowiązków

wenkka
Nieznany profil
8.77k6 lat temu

Nasze mieszkanie zaczyna miec już jakiś kształt. W połowie wrzesnia maja być meble kuchenne i mozemy wracać. Mamy już łóżko, wisi telewizor. Dzisiaj będziemy montować rolety, A w piątek ma jeszcze przyjść pan remontowy na drobne poprawki.

Sherifka89
Sherifka89
13.12k6 lat temu

mój T dziś w domy, byliśmy u mojej mamy, już jesteśmy po obiedzie i zostało Nam błogie lenistwo

Olala
Olala
1996 lat temu

Kupiła nowe dresy adidasa za 5 złotych 😂

Zagmatwana
Nieznany profil
5.72k6 lat temu

Wychodząc o 11 do pracy zapomniałam zgasić świeczki. Wchodząc do domu po 17 dziękowałam Bogu, że ona sie pali ale nic więcej się nie stało....

sailor
sailor
10.72k6 lat temu
Nieznany profil • 6 lat temu
Wychodząc o 11 do pracy zapomniałam zgasić świeczki. Wchodząc do domu po 17 dziękowałam Bogu, że ona sie pali ale nic więcej się nie stało....

O kurde, to grubo. Ja raz jak wychodziłam na zajęcia z Młodą (1 godzina) zapomniałam wyłączyć sosu spagetti. Tzn myślałam że wylaczylam, ale tak naprawdę przekrecilam w drugą stronę i cały czas był malutki ogień. I tak przez całą godzinę wypalił się cały sos, a później już tylko resztki zdrapywalam z patelni. 😊

Syll
Syll
17.77k6 lat temu
Nieznany profil • 6 lat temu
Wychodząc o 11 do pracy zapomniałam zgasić świeczki. Wchodząc do domu po 17 dziękowałam Bogu, że ona sie pali ale nic więcej się nie stało....

Dobrze, że nic się nie stało! Pamiętam jak ok 11 lat temu jak nie więcej gotowałam z siostrą ziemniaki. Nalałyśmy dużo wody, nastawiłyśmy na najmniejszy gaz i poszłyśmy do biblioteki i po mamę pod jej pracę, ok pół godziny pieszo w jedną stronę. Głupie dzieci myślały, że tak szybko woda nie wygotuje się. Dobrze, że mój tata kończył wcześniej pracę. Jak wszedł do domu to cała kuchnia była w dymie, ziemniaki usmażone, a garnek do wyrzucenia. Od tej pory nigdy więcej nie wychodzę z domu jak nie sprawdzę czy wszystko jest wyłączone.

naaatka
Nieznany profil
5.77k6 lat temu
Nieznany profil • 6 lat temu
Wychodząc o 11 do pracy zapomniałam zgasić świeczki. Wchodząc do domu po 17 dziękowałam Bogu, że ona sie pali ale nic więcej się nie stało....

Syll • 6 lat temu
Dobrze, że nic się nie stało! Pamiętam jak ok 11 lat temu jak nie więcej gotowałam z siostrą ziemniaki. Nalałyśmy dużo wody, nastawiłyśmy na najmniejszy gaz i poszłyśmy do biblioteki i po mamę pod jej pracę, ok pół godziny pieszo w jedną stronę. Głupie dzieci myślały, że tak szybko woda nie wygotuje się. Dobrze, że mój tata kończył wcześniej pracę. Jak wszedł do domu to cała kuchnia była w dymie, ziemniaki usmażone, a garnek do wyrzucenia. Od tej pory nigdy więcej nie wychodzę z domu jak nie sprawdzę czy wszystko jest wyłączone.

Ja kiedyś pojechałam z rodzicami do cioci, brat został sam, wstawił sobie wodę na herbatę i poszedł na górę. Założył słuchawki na uszy, grał w gry i zapomniał o czajniku. Wygotowala się woda, czajnik się cały spalił, plastikowa rączka się stopila, a płyta indukcyjna zapadła się do środka szafki.

naaatka
Nieznany profil
5.77k6 lat temu

No cóż, dziś matki boskiej pieniężnej

Syll
Syll
17.77k6 lat temu
Nieznany profil • 6 lat temu
Wychodząc o 11 do pracy zapomniałam zgasić świeczki. Wchodząc do domu po 17 dziękowałam Bogu, że ona sie pali ale nic więcej się nie stało....

Syll • 6 lat temu
Dobrze, że nic się nie stało! Pamiętam jak ok 11 lat temu jak nie więcej gotowałam z siostrą ziemniaki. Nalałyśmy dużo wody, nastawiłyśmy na najmniejszy gaz i poszłyśmy do biblioteki i po mamę pod jej pracę, ok pół godziny pieszo w jedną stronę. Głupie dzieci myślały, że tak szybko woda nie wygotuje się. Dobrze, że mój tata kończył wcześniej pracę. Jak wszedł do domu to cała kuchnia była w dymie, ziemniaki usmażone, a garnek do wyrzucenia. Od tej pory nigdy więcej nie wychodzę z domu jak nie sprawdzę czy wszystko jest wyłączone.

Nieznany profil • 6 lat temu
Ja kiedyś pojechałam z rodzicami do cioci, brat został sam, wstawił sobie wodę na herbatę i poszedł na górę. Założył słuchawki na uszy, grał w gry i zapomniał o czajniku. Wygotowala się woda, czajnik się cały spalił, plastikowa rączka się stopila, a płyta indukcyjna zapadła się do środka szafki. :bad:

I jak zorientował się, że coś jest nie tak? Czy wróciliście i wtedy dowiedział się co się stało?

Zagmatwana
Nieznany profil
5.72k6 lat temu
Nieznany profil • 6 lat temu
Wychodząc o 11 do pracy zapomniałam zgasić świeczki. Wchodząc do domu po 17 dziękowałam Bogu, że ona sie pali ale nic więcej się nie stało....

Syll • 6 lat temu
Dobrze, że nic się nie stało! Pamiętam jak ok 11 lat temu jak nie więcej gotowałam z siostrą ziemniaki. Nalałyśmy dużo wody, nastawiłyśmy na najmniejszy gaz i poszłyśmy do biblioteki i po mamę pod jej pracę, ok pół godziny pieszo w jedną stronę. Głupie dzieci myślały, że tak szybko woda nie wygotuje się. Dobrze, że mój tata kończył wcześniej pracę. Jak wszedł do domu to cała kuchnia była w dymie, ziemniaki usmażone, a garnek do wyrzucenia. Od tej pory nigdy więcej nie wychodzę z domu jak nie sprawdzę czy wszystko jest wyłączone.

Nieznany profil • 6 lat temu
Ja kiedyś pojechałam z rodzicami do cioci, brat został sam, wstawił sobie wodę na herbatę i poszedł na górę. Założył słuchawki na uszy, grał w gry i zapomniał o czajniku. Wygotowala się woda, czajnik się cały spalił, plastikowa rączka się stopila, a płyta indukcyjna zapadła się do środka szafki. :bad:

Syll • 6 lat temu
I jak zorientował się, że coś jest nie tak? Czy wróciliście i wtedy dowiedział się co się stało? :|

ja zazwyczaj też wszystko sprawdzam i jestem bardzo ostrożna ale dziś jakoś szybko się szykowałam. Chwalę kringle candle że jak się pali to prosto i nie strzela na boki.

Z tym czajnikiem to też mam taką historię mojego rodzeństwa . O masakra z ta kuchenka..

naaatka
Nieznany profil
5.77k6 lat temu
Nieznany profil • 6 lat temu
Wychodząc o 11 do pracy zapomniałam zgasić świeczki. Wchodząc do domu po 17 dziękowałam Bogu, że ona sie pali ale nic więcej się nie stało....

Syll • 6 lat temu
Dobrze, że nic się nie stało! Pamiętam jak ok 11 lat temu jak nie więcej gotowałam z siostrą ziemniaki. Nalałyśmy dużo wody, nastawiłyśmy na najmniejszy gaz i poszłyśmy do biblioteki i po mamę pod jej pracę, ok pół godziny pieszo w jedną stronę. Głupie dzieci myślały, że tak szybko woda nie wygotuje się. Dobrze, że mój tata kończył wcześniej pracę. Jak wszedł do domu to cała kuchnia była w dymie, ziemniaki usmażone, a garnek do wyrzucenia. Od tej pory nigdy więcej nie wychodzę z domu jak nie sprawdzę czy wszystko jest wyłączone.

Nieznany profil • 6 lat temu
Ja kiedyś pojechałam z rodzicami do cioci, brat został sam, wstawił sobie wodę na herbatę i poszedł na górę. Założył słuchawki na uszy, grał w gry i zapomniał o czajniku. Wygotowala się woda, czajnik się cały spalił, plastikowa rączka się stopila, a płyta indukcyjna zapadła się do środka szafki. :bad:

Syll • 6 lat temu
I jak zorientował się, że coś jest nie tak? Czy wróciliście i wtedy dowiedział się co się stało? :|

Zorientował się, bo nas nie było kilka godzin, ale początkowo oberwało się mi, bo on zadzwonił, że ktoś nie wyłączył wody, a ja, zanim pojechaliśmy do cioci, uczyłam się na dole do matury i właśnie miałam robić sobie herbatę. On się nie przyznał, a ja stwierdziłam, że może to moja wina. Dopiero po czasie się przyznał.

Lacrimosa
Nieznany profil
4.15k6 lat temu

Kupiłam Księcia Szaranka. Ciekawa jestem, jak mi pójdzie; jak na razie otworzyłam losową stronę i jest ok, ale naprawdę mnie to ciekawi .

Syll
Syll
17.77k6 lat temu

Nareszcie! Po roku nowa dziewczyna mojego byłego dała sobie spokój z podglądaniem mnie na Instagramie

mysia302
mysia302
12.75k6 lat temu

Spędziłam super dzień zwiedzając stare miasto w Nessebar i jedząc obiad z widokiem na morze

wenkka
Nieznany profil
8.77k6 lat temu

Zrobiłam paznokcie. Miały być jasne i stonowane, wyszły czerwone. ;D ojoj

Syll
Syll
17.77k6 lat temu

Mam do odebrania dwie książki

Sonrisaa
Nieznany profil
9.91k6 lat temu
Nieznany profil • 6 lat temu
Wychodząc o 11 do pracy zapomniałam zgasić świeczki. Wchodząc do domu po 17 dziękowałam Bogu, że ona sie pali ale nic więcej się nie stało....

Syll • 6 lat temu
Dobrze, że nic się nie stało! Pamiętam jak ok 11 lat temu jak nie więcej gotowałam z siostrą ziemniaki. Nalałyśmy dużo wody, nastawiłyśmy na najmniejszy gaz i poszłyśmy do biblioteki i po mamę pod jej pracę, ok pół godziny pieszo w jedną stronę. Głupie dzieci myślały, że tak szybko woda nie wygotuje się. Dobrze, że mój tata kończył wcześniej pracę. Jak wszedł do domu to cała kuchnia była w dymie, ziemniaki usmażone, a garnek do wyrzucenia. Od tej pory nigdy więcej nie wychodzę z domu jak nie sprawdzę czy wszystko jest wyłączone.

Nieznany profil • 6 lat temu
Ja kiedyś pojechałam z rodzicami do cioci, brat został sam, wstawił sobie wodę na herbatę i poszedł na górę. Założył słuchawki na uszy, grał w gry i zapomniał o czajniku. Wygotowala się woda, czajnik się cały spalił, plastikowa rączka się stopila, a płyta indukcyjna zapadła się do środka szafki. :bad:

O matko

Sonrisaa
Nieznany profil
9.91k6 lat temu

W KOŃCU zabiłam komara, który pogryzł mnie w nocy. A przynajmniej mam nadzieję, że to ten, bo menda napompowana krwią była

albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.