Jestem szczęśliwa bo..
Strona 232 / 1654
Nasze mieszkanie zaczyna miec już jakiś kształt. W połowie wrzesnia maja być meble kuchenne i mozemy wracać. Mamy już łóżko, wisi telewizor. Dzisiaj będziemy montować rolety, A w piątek ma jeszcze przyjść pan remontowy na drobne poprawki.
mój T dziś w domy, byliśmy u mojej mamy, już jesteśmy po obiedzie i zostało Nam błogie lenistwo
Wychodząc o 11 do pracy zapomniałam zgasić świeczki. Wchodząc do domu po 17 dziękowałam Bogu, że ona sie pali ale nic więcej się nie stało....
O kurde, to grubo. Ja raz jak wychodziłam na zajęcia z Młodą (1 godzina) zapomniałam wyłączyć sosu spagetti. Tzn myślałam że wylaczylam, ale tak naprawdę przekrecilam w drugą stronę i cały czas był malutki ogień. I tak przez całą godzinę wypalił się cały sos, a później już tylko resztki zdrapywalam z patelni. 😊
Dobrze, że nic się nie stało! Pamiętam jak ok 11 lat temu jak nie więcej gotowałam z siostrą ziemniaki. Nalałyśmy dużo wody, nastawiłyśmy na najmniejszy gaz i poszłyśmy do biblioteki i po mamę pod jej pracę, ok pół godziny pieszo w jedną stronę. Głupie dzieci myślały, że tak szybko woda nie wygotuje się. Dobrze, że mój tata kończył wcześniej pracę. Jak wszedł do domu to cała kuchnia była w dymie, ziemniaki usmażone, a garnek do wyrzucenia. Od tej pory nigdy więcej nie wychodzę z domu jak nie sprawdzę czy wszystko jest wyłączone.
Ja kiedyś pojechałam z rodzicami do cioci, brat został sam, wstawił sobie wodę na herbatę i poszedł na górę. Założył słuchawki na uszy, grał w gry i zapomniał o czajniku. Wygotowala się woda, czajnik się cały spalił, plastikowa rączka się stopila, a płyta indukcyjna zapadła się do środka szafki.
I jak zorientował się, że coś jest nie tak? Czy wróciliście i wtedy dowiedział się co się stało?
ja zazwyczaj też wszystko sprawdzam i jestem bardzo ostrożna ale dziś jakoś szybko się szykowałam. Chwalę kringle candle że jak się pali to prosto i nie strzela na boki.
Z tym czajnikiem to też mam taką historię mojego rodzeństwa . O masakra z ta kuchenka..
Zorientował się, bo nas nie było kilka godzin, ale początkowo oberwało się mi, bo on zadzwonił, że ktoś nie wyłączył wody, a ja, zanim pojechaliśmy do cioci, uczyłam się na dole do matury i właśnie miałam robić sobie herbatę. On się nie przyznał, a ja stwierdziłam, że może to moja wina. Dopiero po czasie się przyznał.
Kupiłam Księcia Szaranka. Ciekawa jestem, jak mi pójdzie; jak na razie otworzyłam losową stronę i jest ok, ale naprawdę mnie to ciekawi .
Nareszcie! Po roku nowa dziewczyna mojego byłego dała sobie spokój z podglądaniem mnie na Instagramie
Spędziłam super dzień zwiedzając stare miasto w Nessebar i jedząc obiad z widokiem na morze
Zrobiłam paznokcie. Miały być jasne i stonowane, wyszły czerwone. ;D ojoj
W KOŃCU zabiłam komara, który pogryzł mnie w nocy. A przynajmniej mam nadzieję, że to ten, bo menda napompowana krwią była