Jestem szczęśliwa bo..
Strona 213 / 1665
Widzę dużą. A zobaczę jeszcze większą jak on się do końca roku wyprowadzi gdzie indziej. 🙈
Żałuję tylko ze nie wiedziałam, że tak wyjdzie bo bym została w tamtym mieszkaniu, bo w tym mam ciągle pod górę. A to pralki nie mogę podłączyć bo zły kranik, a Panom się nie spieszy z wymianą, w sypialni nie działa ogrzewanie. No masakra, żeby nie wielka szafa której nie chce rozkręcać to bym wróciła na tamto.
Zrobiłyśmy sobie z mamą spacer A teraz spróbuję jeszcze poćwiczyć - mam nadzieję, że zniosę to lepiej niż wczoraj
Zapisałam się do ginekologa i na konsultacje do stomatologa z moją 8-ką, przy tym drugim przypomniałam sobie ze mam skierowanie i jak dobrze pójdzie to mniej zapłacę niż w klinice gdzie moja siostra robiła szczękę. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Mając auto i będąc samej jakoś łatwiej mi się zmobilizować do wszystkiego. 🙃
Spłaciliśmy dziś ostatnią ratę za meble
Udało nam się spłacić długi przed Wigilią.
Dzisiaj w końcu czuję się w miarę dobrze. Oby udało mi się też trochę poćwiczyć 😉
Byłam rano na badaniach i po nich jeszcze poszłam na drzemkę. Obudziłam się o 10:30 i sobie zdałam sprawę, że przegapiłam box świateczny z krem de la krem, który był o 10. Już jęczę mężowi, a on, czy w ogóle sprawdziłam, może jeszcze jest. Wchodzę i był! Kupiłam
Dziś w końcu czuję się trochę lepiej. Zero gorączki, ból gardła mniejszy
Dziękuję Bardzo ciężko było się zmotywować, więc cieszy mnie taki wynik. Ja też mieszkając z rodzicami nie bardzo miałam jak ćwiczyć, więc rozumiem.
Ale super, gratulacje! Ja bym też bardzo tak chciała, ale będzie na to szansa dopiero jak wyprowadzę się z domu rodzinnego
I przywieźli mi dziś kanapę mimo że się zapierali, że na pewno nie, i że dopiero w czwartek 😄❣️