Jestem szczęśliwa bo..
Strona 1367 / 1652
W końcu piątek, mam nadzieję że w weekend trochę odpocznę i ogarnę coś w domu...
Ale mi zrobiliście wspaniały dzień ! Dziękuję Dziewczyny ❤️ cudowny prezent .
Sprzedały mi się kolczyki i breloczek 🥰
Udało mi się też dziś zrobić zdjęcia ciuchów dzieciaków ❤️ zostało mi tylko jedno pudło, jeden plecak na strychu i to co w praniu 😅
Bo nareszcie zrobiłam trochę zdjęć do chmurek ale to i tak jeszcze nie wszystko 🙈🙈
A i otworzyłam dzisiaj wreszcie paczkę z Mango Outlet i jestem zachwycona! Sukienka jaka zamówiłam i dzinsy to jest jakiś sztoooos!
Wróciłam z imprezy firmowej, wykąpałam się. Było fajnie. Parę osób poniósł alkohol, ale ja sie jakos trzymałam. Wytańczyłam się. 💜 Przez to tym bardziej mam chrapkę na Sunset Square, ale nie wiem czy mi fundusze pozwolą. 😁
Od jutra mogę śmiało liczyć dni do urlopu. Końcowo nie zaplanowaliśmy nic ciekawego, zrezygnowałam z szukania noclegów. Pojedziemy na chwilę nad jezioro i trochę pozwiedzamy inne miejsca
Sprzedały mi się dziś dwie robione na szydełku gumki do włosów i cztery pary kolczyków 🤗
I jak dzieciaki spały zrobiłam zdjęcia z pudła 💪 został strych i to co w praniu 😅
Wczoraj wróciłam z tygodniowego wyjazdu na żagle na mazury.
Było cudownie! Bardzo się obawiałam czy mi się spodoba, bo to dosyć wymagające warunki (m.in. sanitarne), no i nie umiem pływać. Ale mnóstwo pięknych widoków, czas spędzony z partnerem, najbliższą przyjaciółką i świetną paczką znajomych, no i sam fakt że to żeglowanie jest bardzo przyjemnym zajęciem wynagrodziły mi wszystkie inne niedogodności. W przyszłym roku na pewno również tam pojadę .
Zaplanowałam sobie dziś regenerację organizmu i małe domowe spa, więc lecę pod prysznic, a potem maseczka na twarz, kąpiel dla stóp i jakaś maseczka na dłonie
Wczoraj obchodziliśmy z partnerem naszą pierwszą rocznicę 💕
Był totalny spontan, bo kończyliśmy żagle. Zamiast romantycznej kolacji czy innych tego typu standardowych aktywności mieliśmy:
- pakowanie się i sprzątanie łódki,
- śniadanie i obiad z przyjaciółmi,
- 6 godzin jazdy samochodem do domu moich rodziców,
- sushi i film w telewizji na zakończenie tego ciężkiego dnia.
Mimo wszystko uważam, że to najlepiej jak dotąd spędzona rocznica w moim życiu (a trochę ich już miałam) 😊