Jestem szczęśliwa bo..
Strona 1363 / 1652
Poprawiliśmy dzisiaj płotek na balkonie.. cieszę się bo ta robota leżała i czekała na nas już chyba że 2 tygodnie
w końcu dotarłam na basen! chyba od dwóch tygodni planowałam się wybrać, ale zawsze na ostatnią chwilę się rozmyślałam! dziś w końcu się przełamałam i poszłam - zapomniałam jak uwielbiam pływać mam nadzieję że uda mi się chodzić częściej
Zostałam wciągnięta do jednej paczki nauczycielskiej, dość przypadkiem i chyba zostałam zaakceptowana ze swoim charakterkiem Co więcej, wczoraj też byłam na zaproszenie u koleżanki (innej), a ja raczej stronię od koleżankowania... Sama nie wiem, czy to bycie szczęśliwym czy po prostu zwyczajnie tak się może czuję.
Oczywiście, że jak tylko wyjechałam rowerem w miasto to rozpętała się burza 😂 Ale nie gniewam się, porządnie się rozpadało, a deszcz jest ostatnio na wagę złota.
Weszłam do kosmetyczki, przeprowadziła mi od razu konsultację, i za dwa tygodnie zgłaszam się do nich na jakiś odżywczy zabieg. Na razie nie za wiele mogę, bo właśnie zaczynam kurację dermatologiczną, ale potem prawdopodobnie przejdę w tym gabinecie terapię kwasami 😉
Ja też jutro jadę na Warszawę, ale mnie akurat ten fakt nie do końca cieszy. 😁
Pamiętam jak ostatnim razem tak samo było, że Cię ten wyjazd nie cieszył 😄 A coś będziesz załatwiać itp?
Jadę na pantomogram i rtg zębów. 🙈 Niby nic strasznego, ale męczą mnie te wyjazdy. Przedostatnim razem to sobie budzik ustawiałam żeby stacji nie przespać, bo byłam po nocach. 😄
Nie dziwię się, najgorsze jest to, że czasem nie wiadomo co robić w czasie podróży 😅 A jak długo jedziesz?
Ja średnio ostatnio też, ale gdyby nie dentysta to byłabym tylko raz tylko raz żeby się przesiąść w inny pociąg 🙈