Jestem szczęśliwa bo..
Strona 134 / 1665
Nie-mąż dostał w pracy słoiczek fruzeliny z wiśniami (całymi), właśnie robię z tym ciasto czekoladowe 😍😍😍
Dokupiłam sobie lampek do ogrodu. Wsadziłam już większość kwiatów.
Jeszcze tylko kamyczki, kora i gotowe🥰
Jestem wdzięczna za to że koleżanka w pracy miała na dziś termin do fizjoterapeuty i mi go odstąpiła, bo wczoraj ledwo się ruszałam, nawet dziś miałam nie iść do pracy, ale miałam ważną terminową rzecz więc poszłam biorąc przeciwbólowe! Jestem też wdzięczna za to że mogłam tak po prostu iść, będąc cztery dni przed wypłatą i miałam za co. Ostatnie tygodnie są dla mnie tragiczne, i wiem że najbliższe będą jeszcze gorsze, i wczoraj już z bezsilności płakałam że już nie mam na to wszystko sił, co chwilę coś nowego i jeszcze się ruszyć nie mogę. Muszę doceniać małe rzeczy, bo one są mega ważne.
Miło że nadal mnie boli i fizjo powiedział że że dwa dni pewnie będzie jeszcze bolało to jestem pozytywnie nastawiona. A jak nie to mam dzwonić do niego. Chociaż terminy ma takie że ehh 🫣
Udało mi się dorwać ostatnią sztukę malinowych lodów mochi. Mam nadzieję, że było warto.
rano udało mi się dostać do dentysty i przestał boleć mnie ząb a później dzień w pracy minął bardzo szybko
Jestem turbo szczęśliwa bo od rana zmotywowałam się do wrzucenia rzeczy na olx i sukien ślubnych na vinted i grupy itp
dla mnie to kolejny krok do oczyszczenia przestrzeni. I dziś rano kolejna osoba przyjechała kupić jeszcze część z rzeczy weselnych które mi pozostały. Przestrzeń która się oczyszcza totalnie daje mi więcej sił do życia
Jak byłam na weekend u rodziców to w niedzielę niespodziewanie odwiedziła nas moja chrzestna, która na co dzień mieszka w Szkocji. Spędziłyśmy razem tylko parę godzin, bo musiałam wracać do siebie, ale zawsze to coś ❤️
Zwiedziłam najciekawsze miejsca w Londynie 🤍 Mamy jeszcze dzisiejszy dzień i jutro do 16, więc będę mogła powtórzyć niektóre ujęcia i pójść w jeszcze kilka miejsc 😅 Wygrałam również konkurs u Yope 🤍