Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 332 / 2899
Mam to samo. Leżę aktualnie w łóżku i chyba szykuję sie do drzemki.
Myślałam, że po zaliczeniu sesji będę miała trochę więcej czasu, skończył się sezon krav magi, w policealnej też wakacje.. A mi dalej brakuje godzin w dobie na wszystko co chciałabym zrobić
Też mam takie wrażenie... Jak w tym tygodniu dodawałam chmurki, to tyle się działo, że ledwo ogarniałam, a dziś jakoś tak sennie.
obcinałam mojego A. i troszkę mi nie wyszło no ale tragedii nie ma, mi się podoba, tylko jemu nie
lepiej mi wyszło niż ostatnio jak zrobiłam mu ząb z tyłu, szczęście go nie widział
Wakacyjna drzemka wszystkich poniosła
Ja właśnie wróciłam do domu, bo byliśmy zjesc w nowej knajpce. I szczerze mówiąc sredniawka
Ja bym miała jeszcze jedną chmurkę dzisiaj do wrzucenia, ale szczerze mówiąc to mi się nie chce. Wrzucę jutro, a teraz oglądam "Sasuage party". W ogóle myślę nad wrzucaniem w chmurki od czasu do czasu jakiejś długometrażówki, ale to chyba lepiej dopiero, gdy kupię nowy tablet. Chyba, że coś z Netflixa.
Miałam dziś w domu małe przyjęcie, tonę zmywania, którego wprost nienawidzę -.-, a po 19 położyłam się na sekundę, nie wiem kiedy zasnęłam ale właśnie wstałam, biorę prysznic i idę dalej spać, bo padam, a w pracy zapowiada się najgorszy tydzień ever.
Mam serdeczną dość tych wszystkich ubrań, które zalegają mi w pudełku i których próbuję pozbyć się od roku...
Nienawidzę rejestracji do lekarza na NFZ. Potrzebuję recepty tylko, wypisanie jej to max 10 min. Telefonicznie, o godz. 10 pani z rejestracji mnie nie zarejestruje BO NIE. Mam przyjść o 6 rano i czekać w kolejce lub PRÓBOWAĆ się dodzwonić do rejestracji o 7.15, ale ona mi nie gwarantuje że się zarejestruję bo może nie być wolnych bloczków.
Czyli wychodzi na to że nie mogę się zarejestrować...
Jedną opcją jest rejestracja przez internet, która na szczęście działa i za tydzień się zapisałam na wizytę. Tylko dlaczego nie mogłam się zapisać telefonicznie?
Jestem na maxa padnięta. Nie wyspałam się, w nocy co chwila się budziłam, rano jakoś nie mogłam się wyrobić, chociaż wstałam o czasie. W pracy po kawie dalej jestem nie do życia, a jeszcze tyle pracy przede mną, help!
Oj znam ten ból, ostatnio tez próbowałam się zapisać do lekarza pierwszego kontaktu na NFZ, ale pani rejestratorka medyczna oczywiście przez telefon nie mogła mnie zarejestrować to raz, a dwa w ogóle nie potrafiła mi odpowiedzieć na jedno (proste) pytanie... Efektem były moje stracone nerwy i w końcu zapisałam się prywatnie. Naprawde coraz więcej mam przykrych doświadczeń z polska służba zdrowia...