Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 130 / 2920
Kątem oka obserwuję królujący trend na TT *no buy year 2025* i to masowe pozbywanie się rzeczy z domu i trochę mnie to przeraża. Ludzie sami sobie robią krzywdę, wpędzają się w niepotrzebny stres, i nie patrzą realistycznie. Tym bardziej, że czytając komentarze wyglądało to tak, że większość tych osób planowała zrobić ostatnie zachciankowe zakupy jeszcze w zeszłym roku, żeby tylko zdążyć zacząć wyzwanie 🙈
Ja się czuję fatalnie przez ilość zjedzonych przekąsek Mam dziś ambitne plany, żeby zrobić trening, więc oby przeszło niedługo.
Ja po ostatniej imprezie, gdzie nie wypiłam nic, bo byłam kierowcą, czułam się jak na niezłym kacu. 🙈🤣
Jak na tak mało wypitego alkoholu (celowałam w powrót autem rano, ale ostatecznie inne wydarzenia sprawiły, że przyszliśmy pieszo) to czuję się dziwnie kiepsko 😒
Ostatnio często się budzę i nie ma mi się na spanie mimo że pośpię może ze 2h.
Chyba muszę wrócić do brania proszków na sen. 😞
Nie mam pojęcia. Ale ona ostatnio jest strasznie strachliwa, bardziej niż na początku, może ja coś wystraszyło.
Ale siedzimy w domu w tym roku, więc może będzie się mniej bała
Dla Ciebie również Szczęśliwego Nowego Roku! 😃
Ciekawe czemu tak się dzieje. Jednego roku nic a potem się boi. No tak wtedy by była spokojna. Mimo tego Szczęśliwego Nowego Roku i spokoju 😊
Nasz pies dostał leki na uspokojenie, ale to nic nie daje, bo jacyś IDIOCI od godziny 16 puszczają fajerwerki...
Niestety tak strasznie się boi wystrzałów.
Moja nigdy się nie bała, w tym roku zaczęła. Wystarczy jeden huk, a ona siedzi po łóżkiem się trzęsie przez pół godziny. Zauważyliśmy to w niedzielę, bo jakbyśmy wiedzieli wcześniej poszlibyśmy do weterynarza 🙁
U mnie kot już cały w stresie jest, bo strzelają petardami odkad się ciemno zrobiło 😡
Przeraża mnie ilość głupich ludzi, którzy już od tygodnia puszczają fajerwerki w okolicy. Dziś od rana w sumie co chwilę słychać wybuchy. Czekam cały czas, aż tego zabronią
Jeszcze ostatnio o tym pisałam .
U nas były dwie drogerie. Jedna wiedziałam, że się zamyka. Druga z dnia na dzień znikła. Ostatnio jechałam do sąsiedniego miasta, w którym wiem że była. Ja na mapy aby znaleźć drogę, a tam brak drogerii - zlikwidowana. Najbliza dopiero w Gdańsku prawie 2 godziny drogi
Byłam wczoraj w drogerii Natura,ale okazało się, że jest zlikwidowana.Chciałam kupić tabletki na skórę, włosy i paznokcie z Botanica,bo najlepiej mi się sprawdzały.Byłam w innym mieście i stwierdziłam, że zajrzę do galerii.Natura była otwarta, ale tych tabletek nie było.Online są niedostępne.Patrząc na promocję odniosłam wrażenie, że Natura się kończy 😕
U nas znów w dzień jest cisza jak makiem zasiał, jakby nad nami nikt nie mieszkał, a w nocy wszystko ożywa, sąsiadka codzienne około północy wstawia pralkę, odkurza i nie wiem co jeszcze robi, ale mega hałasuje
mysz wkradła się nam do domu, nie było nas kilka dni bo byliśmy u rodziny, a ten mały gryzoń narozrabiał nam w półkach w kuchni i nie mamy pojęcia gdzie jest teraz :c
Mój K. chodzi dziś z muchami w nosie, właśnie przed chwilą się pokłóciliśmy, bo chciał zwalić na mnie winę, choć była jego.