Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 905 / 2920
Mam jakiegoś pecha do poznawania ludzi, którzy nie chcą się ode mnie odczepić. Naprawdę nie rozumiem. Jeśli z kimś nie ma się wspólnego języka to chyba normalne, że nie chce się utrzymywać kontaktu. A ten ktoś wysyła mi co jakiś czas wiadomości typu "hej, co u ciebie?" Jak ja odpisuję i pytam się co u niego, bo nie chcę być niemiła to wyświetla tylko wiadomość. Mam dość takich ludzi, dlatego przestałam sama wyświetlać te wiadomości, które do niczego ciekawego nie prowadzą w rozmowie. Widzę, że pisze: "Sylwia, naprawdę musisz mnie ignorować?" 🤦🏼♀️ Wiadomość, że nie chce się z tą osobą spotykać i w ogóle rozmawiać nic nie dała 😩
Wykąpałam się już, wypucowałam zęby, leżę z książką pod kołderką i właśnie zaczęło mi burczeć w brzuchu. A dopiero co godzine temu wciągnęłam picke z patelni
Co jest nie tak z tymi teściami to chodzi o to, że "synka" już nie mają obok czy jak zastanawiam się czy moja mama będzie taka wobec mojego brata, bo ze mną i z moim K ma normalną, zdrową relację za to teście to teście - o każdych chyba można książkę napisać
No właśnie… dramat. Obecnie wśród moich bliskich nie ma żadnej w 100% zdrowej osoby. Jest gorzej niż podczas fali covidowej
A to przeziębienie?
Ja dostałam antybiotyk 20 listopada… średnio przeszło, potem 20 grudnia końska dawkę na 10 dni. Mamy 9 stycznia, a ja dalej kaszlę, mam zatkany nos i w zasadzie średnie samopoczucie… 🤡
Poprzedniej nocy mało spałam, więc dziś już mi się oczy zamykają Do tego cały ten dzień nie przebiegał tak jak miałam to zaplanowane, wszystko się psuło.
No i mojego K. bierze jakieś choróbsko
Po ponad 7dmiu latach dostałam wiadomość .... Mało z butów nie wyskoczyłam. Generalnie zaczynałam odpisywać i usuwałam. Na to nie da się odpisać ! Aż mam ochotę krzyczeć ! 😭
Chciałam iść w środę do kina, bo to jedyny dzień, w którym grali film, który chciałam obejrzeć o 11, a oni usunęli ten seans. Został tylko o 20, a to mnie nie urządza.
Masakra jakaś. Wiadomo mi też jest bliżej do mojej mamy i jak potrzebuję pomocy to do niej dzwonię, uważam że to oczywista oczywistość. U nas to samo. Dziwne zachowania i obrażanki. A teraz dopiero co przeprowadziliśmy się na swoje i już powoli się zaczyna, że w kółko oni chcą przyjechać...
Najgorzej ze moi teściowie nie są osobami z którymi można dyskutować i dojść do kompromisu, albo jest jak oni chcą albo jest szantaż i obrażanie 🤦🏻♀️ do tego dochodzi zazdrość o moich rodziców, ale nie ukrywajmy ze częściej dziecku bliżej do dziadków od strony mamy niż taty, poza tym moja teściowa sama to potwierdziła mówiąc ze wolałaby pierwszego wnuka mieć od córki niż syna 🤷🏻♀️
Współczuję... Niestety rodzice często myślą, że mogą wpadać do dzieci jak do siebie... Nie potrafią zrozumieć, że te dzieci są jednak już dorosłe, mają swoje mieszkanie, swoje sprawy, swoją własną małą rodzinkę i nie mają ochoty na codziennie spotkania 😉
Rozwaliłam pół pokoju szukając rzeczy, którą sprzedałam na vinted, a ostatecznie była dokładnie tam gdzie powinna i gdzie szukałam na samym początku. Schowała się pod inną rzeczą i nie zauważyłam. Czeka mnie godzina sprzątania jak nic. Piękny poniedziałek.
Mam podobnie, chociaż sytuacja nie jest postawiona aż na takim ostrzu noża. Wiem co czujesz i mega współczuję. Chyba jedyna możliwość to starać się tym nie przejmować, bo idzie oszaleć...
U nas aktualnie skończyło się wojna z teściami, bo chcieliby oglądać wnuka kiedy chcą i wpadać bez zapowiedzi 🤷🏻♀️ na nasz sprzeciw stwierdzili ze zrywają kontakt, niestety wiem ze to tylko takie gadanie i będzie jeszcze ciąg dalszy tej wojny, nerwowo się wykańczam 😩