Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 894 / 2920
Kurde za oknem idealny warun na narty/dechę a ja z glutem leżę w łóżku od środy...
kiedyś litrami piłam soki tłoczone,ale samemu,niestety dentystka zakazała mi ich pić z uwagi na dużo kwasów,bo mam słabe szkliwo
A ja to ja wodę lekko gazowaną mogę pic litrami ale soków praktycznie w ogóle nie piję
A testowałaś je ? Myślałam nad tym ale to jest słodzone stewią boję się, że mi nie zasmakuje
EDIT. Sprawdziłam skład i myślałam, że tylko jest tam stewia i jakieś aromaty a tam jeszcze sukraloza i acesulfam i tak za dużo mam tego w diecie więc jednak ponad wszystko zostaje mi wmuszanie wody
A próbowałaś dodawać do wody takie proszki smakowe. Mi to mega podpasowalo, one są bez cukru i przeróżne smaki, od owocowych, po cole i kamikadze.
Też mam problem z piciem. U mnie pragnienie jest bez przerwy, więc już się niestety przyzwyczaiłam. Staram się pić tylko wodę, bo soki to najczęściej sam cukier. Mój facet jeszcze we mnie czasem wmusza herbatę. Najgorzej jest w nocy, bo się potrafię obudzić jak mi się chce pić... Zawsze sobie daję przed snem szklankę wody obok łóżka, bez tego nie zasnę.
Nie cierpię wody gazowanej ani lekko gazowanej nawet już wolałabym zwykłą wmuszać . Niestety mi tylko dobrze wchodzą smoothie i soki np Kubusie czy Leony to bym wypiła ze 2 litry
W pracy kierowniczka kazała mi wybrać stary urlop do ostatniego marca, w efekcie czego będę chodziła do pracy przez 10 tygodni przez 4 dni w tygodniu. Jest to bez sensu bo będę musiała w cztery dni zrobić to co normalnie robię w 5.
Okazało się, że jest jakaś ustawa covidowa, która mówi, że pracodawca może wewnętrznymi regulacjami zmienić datę z 30 września do 31 marca na wykorzystanie zaległych urlopów.//
Ja też tak mam.. ale poprawiło się jak kupiłam sobie sodastream. Taka lekko gazowana woda o wiele lepiej mi wchodzi, bo nie lubię zwykłej.
Dzisiaj jest okropnie. Za oknem deszcz, ciemno, ponuro. Mogłabym nie wstawać z łóżka...
Ja uwielbiam pokrzywę z mango z Liptona A mój mąż wielbi rumianek i meliską. To nic dziwnego, to starość...
Rzadko mnie boli głowa,jak już to migrenowe. A herbatę to tylko zielona pije,czarnej nie lubię,a owocowa czasami wpadnie. Za to uwielbiam pić napar z pokrzywy,matko jak mi smakuje,wiem że to dziwne
Zdecydowanie za mało pijesz. A głowa cię nie boli? Silny ból głowy to jeden z objawów odwodnienia (np. kac, to odwodnienie po alkoholu).
Ja też nie lubię wody, więc piję herbaty owocowe zimą i izotoniki latem. Świetny jest domowy izotonik: sok pomarańczowy pół na pół z wodą gazowaną i szczypta soli. Wchodzi jak złoto. Możesz też pić piwo bezalkoholowe, ono nawadnia.
Zwykła herbata, kawa niestety nie nawadniają zbytnio. Zielona herbata to wręcz odwadnia, więc unikaj.
U mnie z piciem też masakra 🙊 wody nie pije wgl bo jej nie lubię, ale za to lubię dużo kawy i herbaty 🤷 choć kawy mi nie wolno..
Co do serduszka to ja też tak mam co prawda mam chore serce, ale jeśli chodzi o te kłócia to mój kardiolog mówi że serce nie kłuje i że to od kręgosłupa.
Ale zrób sobie badania dla pewności
Ja też mam problem z piciem wody. Sok potrafię wypić w kilka godzin a woda? Może ledwo szklankę wypije. Nie umiem w siebie wmusić i próbowałam z owocami i jest to samo. Nie wiem co robić. Stopy i palce mi puchną przez to. Najgorsze, że jeszcze po treningach powinnam wypić więcej wody to czasem wmuszę w siebie szklankę i na tym koniec.