Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 886 / 2920
Dzisiaj mam jakiś na maksa rozbity dzień, najpierw ponad 3h u weterynarza, potem na szybko obiad z maczka i niedość, że mnie żołądek bolał to zasnęłam po 16 i teraz wstałam taka jakaś rozbita i rozlazła.
Mój brat poznał swoją dziewczynę tydzień przed wyjazdem do pracy do Holandii - są ze sobą już 4 lata a ja latałam za swoim K, bo on bardzo nieśmiały był, ale tak mi się podobał, że się uparłam wiecznie go zaczepiać jak jakaś psychopatka. Najlepsze, że teraz twardo twierdzi, że to on pierwszy zagadał i tak kombinował, żebyśmy na siebie wpadali, a wcale nieprawda
Była Ale na razie nie śpieszę się z tym. Jak się jakaś pojawi normalna to będzie
Udało mi się zdobyć tylko rozmowę Podziękowałam za ogrom obowiązków o których nie było wspomniane.
Wszystko mnie denerwuje... Mam tyle emocji w sobie, tyle złość, krzyku, płaczu... Byłam już na spacerze nie pomaga... Muzyka też nie skutkuje;/
Najważniejszą pytanie, czy dzięki temu CV udało Ci sie znaleźć pracę - jak tak, to chyba jednak komuś się spodobało
Hahah no online też by mi było łatwiej niż na żywo! Mam jednak podejrzenia że tez mu się podobam więc w sumie warto ryzykować, chociaż może być tak że się długo nie zobaczymy
Trzymam kciuki i podziwiam 🤍 Ja jestem odważna, żeby zagadać tylko online 😂😂
@domkapodomka, @asobelga, @Pamnowa, @Tayen dziewczyny zmotywowałyście mnie i spróbuję jednak do niego zagadać jak zobaczę go następnym razem, mam nadzieję że nerwy mnie nie zjedzą. W sumie nie mam nic do stracenia, najwyżej będę go potem unikać hahah 😂
od dwóch dni bardzo bolą mnie plecy, udo i nadgarstek... czy to już starość?
Ja zawsze stawiam na kontakt z grubej rury część przez to uciekała, część wręcz przeciwnie
Wierz mi, jak zagadasz to facet jest w takim szoku że godzi się na wszystko 😉 odwagi i do boju