Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 802 / 2920
Jak byłam w ciąży kilka lat temu, to też musiałam iść prywatnie do ginekologa bo nie było niczego na już... 🙈
Nie wiem po co to NFZ skoro idzie na to tyle kasy z wypłaty, a jak potrzebujesz, to i tak musisz prywatnie... nasza służba zdrowia to dramat.
Totalnie... jak wykryłam u siebie guzka, to wszędzie kazali mi czekać pół roku... teraz znalazłam fajne miejsce gdzie terminy do ginekologa na NFZ są np. na przyszły tydzień 😁 I są też terminy popołudniowe 🤩
Wszędzie trąbi się o tym, że kobiety nie chcą się badać, jak ważna jest profilaktyka, róbcie cytologię, róbcie USG, biegnijcie do lekarza. Ale kiedy chcesz się umówić na wizytę to podają Ci termin za kilka miesięcy i nie ma szansy na nic wcześniej... Człowiek może się wykończyć zanim doczeka do wizyty...
Czuje, że dziś nie obejdzie się bez bólu głowy. Jestem ciągle zestresowana, a wszystko przez studia.
Oj tak ona jest trudna, mnie też szło to bardzo ciężko ale udało się. Najlepiej sprawdzać parę minut przed północą czy pokrysztalkowalo się wszystko.
Dziś piąty dzień siedziałam do północy, aby zdobyć "każda chmurka przechodzi przeze mnie". I się zagapiłam, i nie kliknęłam dwóch chmurek
Teraz już długo nie wrócę do prób zdobycia tej odznaki.
Kiedyś potrafiłam pracować po minimum 12h dziennie więc może wrócę do tego rytmu 😅