Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 801 / 2920

patkakz
Nieznany profil
2.21k•3 lata temu
Nieznany profil • 3 lata temu
Byłam wczoraj u chirurga i jestem rozczarowana. Czekałam na termin ponad pół roku, na miejscu oczywiście 1,5h opóźnienia. W końcu wchodzę do gabinetu, Pani doktor pyta z czym przychodzę, więc odpowiedziałam od kogo dostałam skierowanie i wskazałam miejsce na ciele, jeszcze nie skończyłam zdania a Pani doktor (nie patrząc na mnie) mówi "ok, to usuniemy, zaraz damy Pani termin". Po czym pielęgniarka dała mi kartkę z terminem na zabieg na za miesiąc mówiąc "to wszystko, do widzenia". Nie codziennie mam zabiegi chirurgiczne więc chciałam jeszcze o cokolwiek zapytać ale one zaczęły sobie plocić między sobą. Jak skończyły to popatrzyły na mnie z miną zdziwienia co ja tu jeszcze robię. Więc mówię, że chciałam jeszcze o coś zapytać. A Pani doktor spuściła wzrok w biurko i zaczęła się śmiać pod nosem... Po moim pytaniu odpowiedziała najkrócej jak mogła i do widzenia. Jestem rozczarowana bo opinie w internecie na temat tej Pani doktor są świetne. Dodam, że zabieg ma być na twarzy więc po tej wizycie boję się jeszcze bardziej i nie wiem czy nie lepiej byłoby poszukać innego chirurga i poczekać z zabiegiem kolejne pół roku.

Malinowa92 • 3 lata temu
Od razu przypomniała mi się moja wizyta u podobno najlepszej wtedy pani dermatolog, która brała grubą kasę za wizytę. Poszłam do niej jako młoda dziewczyna, z trądzikiem. Nie dość, że spóźniła się ponad godzinę, to wypisała tylko receptę ledwie patrząc na moje zmiany i do widzenia. Również miałam do niej kilka pytań, ale ona wolała narzekać przez telefon jak to ją bardzo gryzie sweterek. Powiedziałam w końcu, że mam kilka pytań do niej, to oburzona powiedziała do słuchawki "poczekaj chwilę, bo pacjentka jeszcze czegoś chce ode mnie". Nigdy więcej tam nie wróciłam. Zainkasowała za 5 minutową wizytę 150 zł, co na tamte czasy było naprawdę sporą kwota, a potraktowała mnie jak kogoś, kto jej zwyczajnie przeszkadzał.

coś okropnego i prawda jest taka, że jedna osoba się zdenerwuje i pójdzie do innego lekarza a druga będzie się bała iść gdziekolwiek ze swoim problemem ;/ oby jak najmniej takich lekarzy...

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•3 lata temu
Nieznany profil • 3 lata temu
Byłam wczoraj u chirurga i jestem rozczarowana. Czekałam na termin ponad pół roku, na miejscu oczywiście 1,5h opóźnienia. W końcu wchodzę do gabinetu, Pani doktor pyta z czym przychodzę, więc odpowiedziałam od kogo dostałam skierowanie i wskazałam miejsce na ciele, jeszcze nie skończyłam zdania a Pani doktor (nie patrząc na mnie) mówi "ok, to usuniemy, zaraz damy Pani termin". Po czym pielęgniarka dała mi kartkę z terminem na zabieg na za miesiąc mówiąc "to wszystko, do widzenia". Nie codziennie mam zabiegi chirurgiczne więc chciałam jeszcze o cokolwiek zapytać ale one zaczęły sobie plocić między sobą. Jak skończyły to popatrzyły na mnie z miną zdziwienia co ja tu jeszcze robię. Więc mówię, że chciałam jeszcze o coś zapytać. A Pani doktor spuściła wzrok w biurko i zaczęła się śmiać pod nosem... Po moim pytaniu odpowiedziała najkrócej jak mogła i do widzenia. Jestem rozczarowana bo opinie w internecie na temat tej Pani doktor są świetne. Dodam, że zabieg ma być na twarzy więc po tej wizycie boję się jeszcze bardziej i nie wiem czy nie lepiej byłoby poszukać innego chirurga i poczekać z zabiegiem kolejne pół roku.

Od razu przypomniała mi się moja wizyta u podobno najlepszej wtedy pani dermatolog, która brała grubą kasę za wizytę. Poszłam do niej jako młoda dziewczyna, z trądzikiem. Nie dość, że spóźniła się ponad godzinę, to wypisała tylko receptę ledwie patrząc na moje zmiany i do widzenia. Również miałam do niej kilka pytań, ale ona wolała narzekać przez telefon jak to ją bardzo gryzie sweterek. Powiedziałam w końcu, że mam kilka pytań do niej, to oburzona powiedziała do słuchawki "poczekaj chwilę, bo pacjentka jeszcze czegoś chce ode mnie". Nigdy więcej tam nie wróciłam. Zainkasowała za 5 minutową wizytę 150 zł, co na tamte czasy było naprawdę sporą kwota, a potraktowała mnie jak kogoś, kto jej zwyczajnie przeszkadzał.

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Wszędzie trąbi się o tym, że kobiety nie chcą się badać, jak ważna jest profilaktyka, róbcie cytologię, róbcie USG, biegnijcie do lekarza. Ale kiedy chcesz się umówić na wizytę to podają Ci termin za kilka miesięcy i nie ma szansy na nic wcześniej... Człowiek może się wykończyć zanim doczeka do wizyty...

Nieznany profil • 3 lata temu
Totalnie... jak wykryłam u siebie guzka, to wszędzie kazali mi czekać pół roku... teraz znalazłam fajne miejsce gdzie terminy do ginekologa na NFZ są np. na przyszły tydzień 😁 I są też terminy popołudniowe 🤩

Malinowa92 • 3 lata temu
Zazdroszczę! Ja niestety musiałam zapisać się prywatnie...

Nieznany profil • 3 lata temu
Nie wiem po co to NFZ skoro idzie na to tyle kasy z wypłaty, a jak potrzebujesz, to i tak musisz prywatnie... nasza służba zdrowia to dramat.

Malinowa92 • 3 lata temu
Jak byłam w ciąży kilka lat temu, to też musiałam iść prywatnie do ginekologa bo nie było niczego na już... 🙈

CichooBadz • 3 lata temu
Ja chodzę tylko prywatnie do ginekologa... a chodzę bardzo często...

Malinowa92 • 3 lata temu
Ja liczyłam, że jednak uda się na NFZ... No po coś oni są w końcu. Ale niestety się nie udało... I wiesz, nie chodzi tu nawet o pieniądze. Tylko po coś te składki się jednak płaci...

sailor • 3 lata temu
Mnie przeraża jakość leczenia lekarzy na NFZ. Na wizycie nfz ginekolog miała brud za paznokciami, nie zleciła mi żadnych dodatkowych badań tylko z góry stwierdziła że mam zapalenie jajnika. Dopiero gdy zrobiłam serię badań u ginekologa prywatnie, okazało się że to endometrioza. Na wizycie u neurologa na (nfz), badanie polegało na tym że lekarka zapytała mnie jaki dziś mamy dzień. Rozumiecie? To wg niej było badanie neurologiczne. Kompletny brak zaangażowania, chęci wysłuchania. Wzięłam tylko skierowanie i wyszłam. Dno dna. :kupa:

Ja na ginekologa, u którego byłam zanim przeprowadziłam się do innego miasta, nie mogę narzekać. Ciążę prowadziłam u niego co prawda prywatnie, ale później na wizyty chodziłam na NFZ i z czystym sumieniem polecałam go również koleżankom. U neurologa na NFZ również miałam "przyjemność" być i wizyta u mnie polegała na tym, żeby stać np na jednej nodze z zamkniętymi oczami. To była moja pierwsza wizyta, więc nie wiem, czy tak to powinno wyglądać tak naprawdę. 🤣 Ogólnie najgorzej wspominam wizyty u dermatologów na NFZ... Pani dr do badania nawet nie nakładała rękawiczek. 😳

izvsza
izvsza
3.3k•3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Wszędzie trąbi się o tym, że kobiety nie chcą się badać, jak ważna jest profilaktyka, róbcie cytologię, róbcie USG, biegnijcie do lekarza. Ale kiedy chcesz się umówić na wizytę to podają Ci termin za kilka miesięcy i nie ma szansy na nic wcześniej... Człowiek może się wykończyć zanim doczeka do wizyty...

izvsza • 3 lata temu
No to u mnie bezpłatne badanie USG jest tylko ze skierowaniem od lekarza specjalisty USG XD nie wiem czy to jest normalne?? 🙈

Malinowa92 • 3 lata temu
Pierwsze słyszę takie coś :O

izvsza • 3 lata temu
Też mi się to wydało nienormalne, ale pomyślałam że może tak już jest. Nie no masakra, wiedziałam że mój ośrodek zdrowia jest po*ebany...

Nieznany profil • 3 lata temu
Ostatnio byłam i nie potrzebowałam skierowania 😮

A płaciłaś za badanie czy miałaś bezpłatne?

liviixc
liviixc
1.31k•3 lata temu

Wstałam i jest jeszcze gorzej + ósemki dają o sobie znać. Jutro najwyżej wybiorę się do lekarza.

patkakz
Nieznany profil
2.21k•3 lata temu
Nieznany profil • 3 lata temu
Byłam wczoraj u chirurga i jestem rozczarowana. Czekałam na termin ponad pół roku, na miejscu oczywiście 1,5h opóźnienia. W końcu wchodzę do gabinetu, Pani doktor pyta z czym przychodzę, więc odpowiedziałam od kogo dostałam skierowanie i wskazałam miejsce na ciele, jeszcze nie skończyłam zdania a Pani doktor (nie patrząc na mnie) mówi "ok, to usuniemy, zaraz damy Pani termin". Po czym pielęgniarka dała mi kartkę z terminem na zabieg na za miesiąc mówiąc "to wszystko, do widzenia". Nie codziennie mam zabiegi chirurgiczne więc chciałam jeszcze o cokolwiek zapytać ale one zaczęły sobie plocić między sobą. Jak skończyły to popatrzyły na mnie z miną zdziwienia co ja tu jeszcze robię. Więc mówię, że chciałam jeszcze o coś zapytać. A Pani doktor spuściła wzrok w biurko i zaczęła się śmiać pod nosem... Po moim pytaniu odpowiedziała najkrócej jak mogła i do widzenia. Jestem rozczarowana bo opinie w internecie na temat tej Pani doktor są świetne. Dodam, że zabieg ma być na twarzy więc po tej wizycie boję się jeszcze bardziej i nie wiem czy nie lepiej byłoby poszukać innego chirurga i poczekać z zabiegiem kolejne pół roku.

Szeptucha • 3 lata temu
Po tych 1,5h opóźnienia to człowiek by się spodziewał, że lekarz jest dokładny i skrupulatny dlatego mu to tak długo zeszło 🥲 masakra, trzeba mieć zdrowie na Polską służbę zdrowia...

Dokładnie! A ja po całej tej sytuacji doszłam do wniosku, że to czekanie 1,5 godziny to chyba mój najmniejszy problem

Szeptucha
Szeptucha
8.82k•3 lata temu
Nieznany profil • 3 lata temu
Byłam wczoraj u chirurga i jestem rozczarowana. Czekałam na termin ponad pół roku, na miejscu oczywiście 1,5h opóźnienia. W końcu wchodzę do gabinetu, Pani doktor pyta z czym przychodzę, więc odpowiedziałam od kogo dostałam skierowanie i wskazałam miejsce na ciele, jeszcze nie skończyłam zdania a Pani doktor (nie patrząc na mnie) mówi "ok, to usuniemy, zaraz damy Pani termin". Po czym pielęgniarka dała mi kartkę z terminem na zabieg na za miesiąc mówiąc "to wszystko, do widzenia". Nie codziennie mam zabiegi chirurgiczne więc chciałam jeszcze o cokolwiek zapytać ale one zaczęły sobie plocić między sobą. Jak skończyły to popatrzyły na mnie z miną zdziwienia co ja tu jeszcze robię. Więc mówię, że chciałam jeszcze o coś zapytać. A Pani doktor spuściła wzrok w biurko i zaczęła się śmiać pod nosem... Po moim pytaniu odpowiedziała najkrócej jak mogła i do widzenia. Jestem rozczarowana bo opinie w internecie na temat tej Pani doktor są świetne. Dodam, że zabieg ma być na twarzy więc po tej wizycie boję się jeszcze bardziej i nie wiem czy nie lepiej byłoby poszukać innego chirurga i poczekać z zabiegiem kolejne pół roku.

Po tych 1,5h opóźnienia to człowiek by się spodziewał, że lekarz jest dokładny i skrupulatny dlatego mu to tak długo zeszło 🥲 masakra, trzeba mieć zdrowie na Polską służbę zdrowia...

patkakz
Nieznany profil
2.21k•3 lata temu

Byłam wczoraj u chirurga i jestem rozczarowana.
Czekałam na termin ponad pół roku, na miejscu oczywiście 1,5h opóźnienia.
W końcu wchodzę do gabinetu, Pani doktor pyta z czym przychodzę, więc odpowiedziałam od kogo dostałam skierowanie i wskazałam miejsce na ciele, jeszcze nie skończyłam zdania a Pani doktor (nie patrząc na mnie) mówi "ok, to usuniemy, zaraz damy Pani termin".
Po czym pielęgniarka dała mi kartkę z terminem na zabieg na za miesiąc mówiąc "to wszystko, do widzenia".
Nie codziennie mam zabiegi chirurgiczne więc chciałam jeszcze o cokolwiek zapytać ale one zaczęły sobie plocić między sobą. Jak skończyły to popatrzyły na mnie z miną zdziwienia co ja tu jeszcze robię. Więc mówię, że chciałam jeszcze o coś zapytać. A Pani doktor spuściła wzrok w biurko i zaczęła się śmiać pod nosem... Po moim pytaniu odpowiedziała najkrócej jak mogła i do widzenia. Jestem rozczarowana bo opinie w internecie na temat tej Pani doktor są świetne.
Dodam, że zabieg ma być na twarzy więc po tej wizycie boję się jeszcze bardziej i nie wiem czy nie lepiej byłoby poszukać innego chirurga i poczekać z zabiegiem kolejne pół roku.

sailor
sailor
10.72k•3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Wszędzie trąbi się o tym, że kobiety nie chcą się badać, jak ważna jest profilaktyka, róbcie cytologię, róbcie USG, biegnijcie do lekarza. Ale kiedy chcesz się umówić na wizytę to podają Ci termin za kilka miesięcy i nie ma szansy na nic wcześniej... Człowiek może się wykończyć zanim doczeka do wizyty...

Nieznany profil • 3 lata temu
Totalnie... jak wykryłam u siebie guzka, to wszędzie kazali mi czekać pół roku... teraz znalazłam fajne miejsce gdzie terminy do ginekologa na NFZ są np. na przyszły tydzień 😁 I są też terminy popołudniowe 🤩

Malinowa92 • 3 lata temu
Zazdroszczę! Ja niestety musiałam zapisać się prywatnie...

Nieznany profil • 3 lata temu
Nie wiem po co to NFZ skoro idzie na to tyle kasy z wypłaty, a jak potrzebujesz, to i tak musisz prywatnie... nasza służba zdrowia to dramat.

Malinowa92 • 3 lata temu
Jak byłam w ciąży kilka lat temu, to też musiałam iść prywatnie do ginekologa bo nie było niczego na już... 🙈

CichooBadz • 3 lata temu
Ja chodzę tylko prywatnie do ginekologa... a chodzę bardzo często...

Malinowa92 • 3 lata temu
Ja liczyłam, że jednak uda się na NFZ... No po coś oni są w końcu. Ale niestety się nie udało... I wiesz, nie chodzi tu nawet o pieniądze. Tylko po coś te składki się jednak płaci...

Mnie przeraża jakość leczenia lekarzy na NFZ.
Na wizycie nfz ginekolog miała brud za paznokciami, nie zleciła mi żadnych dodatkowych badań tylko z góry stwierdziła że mam zapalenie jajnika. Dopiero gdy zrobiłam serię badań u ginekologa prywatnie, okazało się że to endometrioza.

Na wizycie u neurologa na (nfz), badanie polegało na tym że lekarka zapytała mnie jaki dziś mamy dzień. Rozumiecie? To wg niej było badanie neurologiczne. Kompletny brak zaangażowania, chęci wysłuchania. Wzięłam tylko skierowanie i wyszłam. Dno dna.

Malutka28
Malutka28
1.06k•3 lata temu
Malutka28 • 3 lata temu
Jestem po biobsi tarczycy i czuję się okropnie . Ból był i jest nie samowity 😔Doktor wkuwał się dwa razy w jednego guza ,ale wbijanie się bliżej krtani bolało okropnie do tej pory czuje jak wszystko rwie 😔

Malinowa92 • 3 lata temu
Ojej, współczuję... Ja osobiście nie miałam robionej biopsji, ale moja mama tak i o ile lekarz wbił się dobrze za pierwszym razem, to niestety pobrał zbyt małą ilość materiału do badania i musiała je powtarzać...

O kurcze najgorsze co może być ... Biobsje miałam wczoraj o 18tej a jeszcze dziś czuje ból masakra mam nadzieję że to była moja ostatnia biobsja

mysweet
Nieznany profil
7.46k•3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Wszędzie trąbi się o tym, że kobiety nie chcą się badać, jak ważna jest profilaktyka, róbcie cytologię, róbcie USG, biegnijcie do lekarza. Ale kiedy chcesz się umówić na wizytę to podają Ci termin za kilka miesięcy i nie ma szansy na nic wcześniej... Człowiek może się wykończyć zanim doczeka do wizyty...

izvsza • 3 lata temu
No to u mnie bezpłatne badanie USG jest tylko ze skierowaniem od lekarza specjalisty USG XD nie wiem czy to jest normalne?? 🙈

Malinowa92 • 3 lata temu
Pierwsze słyszę takie coś :O

izvsza • 3 lata temu
Też mi się to wydało nienormalne, ale pomyślałam że może tak już jest. Nie no masakra, wiedziałam że mój ośrodek zdrowia jest po*ebany...

Ostatnio byłam i nie potrzebowałam skierowania 😮

izvsza
izvsza
3.3k•3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Wszędzie trąbi się o tym, że kobiety nie chcą się badać, jak ważna jest profilaktyka, róbcie cytologię, róbcie USG, biegnijcie do lekarza. Ale kiedy chcesz się umówić na wizytę to podają Ci termin za kilka miesięcy i nie ma szansy na nic wcześniej... Człowiek może się wykończyć zanim doczeka do wizyty...

izvsza • 3 lata temu
No to u mnie bezpłatne badanie USG jest tylko ze skierowaniem od lekarza specjalisty USG XD nie wiem czy to jest normalne?? 🙈

Malinowa92 • 3 lata temu
Pierwsze słyszę takie coś :O

Też mi się to wydało nienormalne, ale pomyślałam że może tak już jest. Nie no masakra, wiedziałam że mój ośrodek zdrowia jest po*ebany...

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•3 lata temu
Malutka28 • 3 lata temu
Jestem po biobsi tarczycy i czuję się okropnie . Ból był i jest nie samowity 😔Doktor wkuwał się dwa razy w jednego guza ,ale wbijanie się bliżej krtani bolało okropnie do tej pory czuje jak wszystko rwie 😔

Ojej, współczuję... Ja osobiście nie miałam robionej biopsji, ale moja mama tak i o ile lekarz wbił się dobrze za pierwszym razem, to niestety pobrał zbyt małą ilość materiału do badania i musiała je powtarzać...

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Wszędzie trąbi się o tym, że kobiety nie chcą się badać, jak ważna jest profilaktyka, róbcie cytologię, róbcie USG, biegnijcie do lekarza. Ale kiedy chcesz się umówić na wizytę to podają Ci termin za kilka miesięcy i nie ma szansy na nic wcześniej... Człowiek może się wykończyć zanim doczeka do wizyty...

izvsza • 3 lata temu
No to u mnie bezpłatne badanie USG jest tylko ze skierowaniem od lekarza specjalisty USG XD nie wiem czy to jest normalne?? 🙈

Pierwsze słyszę takie coś

izvsza
izvsza
3.3k•3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Wszędzie trąbi się o tym, że kobiety nie chcą się badać, jak ważna jest profilaktyka, róbcie cytologię, róbcie USG, biegnijcie do lekarza. Ale kiedy chcesz się umówić na wizytę to podają Ci termin za kilka miesięcy i nie ma szansy na nic wcześniej... Człowiek może się wykończyć zanim doczeka do wizyty...

No to u mnie bezpłatne badanie USG jest tylko ze skierowaniem od lekarza specjalisty USG XD nie wiem czy to jest normalne?? 🙈

Malutka28
Malutka28
1.06k•3 lata temu

Jestem po biobsi tarczycy i czuję się okropnie . Ból był i jest nie samowity 😔Doktor wkuwał się dwa razy w jednego guza ,ale wbijanie się bliżej krtani bolało okropnie do tej pory czuje jak wszystko rwie 😔

CichooBadz
CichooBadz
5.96k•3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Wszędzie trąbi się o tym, że kobiety nie chcą się badać, jak ważna jest profilaktyka, róbcie cytologię, róbcie USG, biegnijcie do lekarza. Ale kiedy chcesz się umówić na wizytę to podają Ci termin za kilka miesięcy i nie ma szansy na nic wcześniej... Człowiek może się wykończyć zanim doczeka do wizyty...

Nieznany profil • 3 lata temu
Totalnie... jak wykryłam u siebie guzka, to wszędzie kazali mi czekać pół roku... teraz znalazłam fajne miejsce gdzie terminy do ginekologa na NFZ są np. na przyszły tydzień 😁 I są też terminy popołudniowe 🤩

Malinowa92 • 3 lata temu
Zazdroszczę! Ja niestety musiałam zapisać się prywatnie...

Nieznany profil • 3 lata temu
Nie wiem po co to NFZ skoro idzie na to tyle kasy z wypłaty, a jak potrzebujesz, to i tak musisz prywatnie... nasza służba zdrowia to dramat.

Malinowa92 • 3 lata temu
Jak byłam w ciąży kilka lat temu, to też musiałam iść prywatnie do ginekologa bo nie było niczego na już... 🙈

CichooBadz • 3 lata temu
Ja chodzę tylko prywatnie do ginekologa... a chodzę bardzo często...

Malinowa92 • 3 lata temu
Ja liczyłam, że jednak uda się na NFZ... No po coś oni są w końcu. Ale niestety się nie udało... I wiesz, nie chodzi tu nawet o pieniądze. Tylko po coś te składki się jednak płaci...

Ah ja już przestałam o tym myśleć i się denerwować...

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Wszędzie trąbi się o tym, że kobiety nie chcą się badać, jak ważna jest profilaktyka, róbcie cytologię, róbcie USG, biegnijcie do lekarza. Ale kiedy chcesz się umówić na wizytę to podają Ci termin za kilka miesięcy i nie ma szansy na nic wcześniej... Człowiek może się wykończyć zanim doczeka do wizyty...

Nieznany profil • 3 lata temu
Totalnie... jak wykryłam u siebie guzka, to wszędzie kazali mi czekać pół roku... teraz znalazłam fajne miejsce gdzie terminy do ginekologa na NFZ są np. na przyszły tydzień 😁 I są też terminy popołudniowe 🤩

Malinowa92 • 3 lata temu
Zazdroszczę! Ja niestety musiałam zapisać się prywatnie...

Nieznany profil • 3 lata temu
Nie wiem po co to NFZ skoro idzie na to tyle kasy z wypłaty, a jak potrzebujesz, to i tak musisz prywatnie... nasza służba zdrowia to dramat.

Malinowa92 • 3 lata temu
Jak byłam w ciąży kilka lat temu, to też musiałam iść prywatnie do ginekologa bo nie było niczego na już... 🙈

CichooBadz • 3 lata temu
Ja chodzę tylko prywatnie do ginekologa... a chodzę bardzo często...

Ja liczyłam, że jednak uda się na NFZ... No po coś oni są w końcu. Ale niestety się nie udało... I wiesz, nie chodzi tu nawet o pieniądze. Tylko po coś te składki się jednak płaci...

CichooBadz
CichooBadz
5.96k•3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Wszędzie trąbi się o tym, że kobiety nie chcą się badać, jak ważna jest profilaktyka, róbcie cytologię, róbcie USG, biegnijcie do lekarza. Ale kiedy chcesz się umówić na wizytę to podają Ci termin za kilka miesięcy i nie ma szansy na nic wcześniej... Człowiek może się wykończyć zanim doczeka do wizyty...

Nieznany profil • 3 lata temu
Totalnie... jak wykryłam u siebie guzka, to wszędzie kazali mi czekać pół roku... teraz znalazłam fajne miejsce gdzie terminy do ginekologa na NFZ są np. na przyszły tydzień 😁 I są też terminy popołudniowe 🤩

Malinowa92 • 3 lata temu
Zazdroszczę! Ja niestety musiałam zapisać się prywatnie...

Nieznany profil • 3 lata temu
Nie wiem po co to NFZ skoro idzie na to tyle kasy z wypłaty, a jak potrzebujesz, to i tak musisz prywatnie... nasza służba zdrowia to dramat.

Malinowa92 • 3 lata temu
Jak byłam w ciąży kilka lat temu, to też musiałam iść prywatnie do ginekologa bo nie było niczego na już... 🙈

Ja chodzę tylko prywatnie do ginekologa... a chodzę bardzo często...

liviixc
liviixc
1.31k•3 lata temu

Choróbsko mnie bierze, czuje się jak wypluta

albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.