Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 792 / 2920
Wykłady, egzaminy, jazdy i te urzędowe sprawy faktycznie dużo czasu zajmują. Ja już mam to z głowy, a i tak nie jeżdżę. Sama póki co nie wsiadłabym do auta
Możliwe, że przy wadzie wzroku trzeba mieć jeszcze kwitek od okulisty 🤔. Ja akurat mam dobry wzrok ale mój mąż też przez to, że miał wadę wzroku dostał na dużo krótszy okres prawo jazdy niż ja.
A urzędu nie da się załatwić online?
Nie wiem, ale ja mam wadę wzroku i wyczytałam na stronie szkoły ze do lekarza trzeba zabrać właśnie dokument od okulisty
Jak ja robiłam to faktycznie byłam osobno u lekarza ale facet wszystko razem "sprawdzał" - robił to tak pobieżnie, że u mnie to również trwało 2 minuty 🤪
A trzeba teraz oddzielnie do okulisty chodzić? Jak ja robiłam to było badanie lekarskie w szkole jazdy gdzie się uczyłam, które trwało chyba z dwie minuty i zawierało badanie wzroku 😂
okulista, badanie lekarskie, urząd, niby nic ale nie lubię załatwiać takich spraw
Akurat ten weekend wszystkim pasował, w kolejny nikt nie może, bo praca, wyjazdy itp, później święta...
W pracy ostatnio niedobrze się dzieje, ciągle jakiś nowy absurd. Teraz chcą, żebyśmy przyszły do pracy w sobotę lub wtorek majówkowy... A cieszyłam się na pierwszą od kilku lat w pełni wolną majówkę, bo w poprzedniej pracy tylko 1 maja był wolny.
Nie wiem czy zmieniasz nazwisko ale jeżeli tak to po ślubie zazwyczaj załatwianie się nie kończy 🤣 zależy to oczywiście ile masz dokumentów - bo jak sam dowód to pikuś, ale jeżeli posiadasz prawko i masz jakąś własność itp. to jeszcze się na latasz 🤕
Dostałam tydzień po tym jak odebrałam auto 🙄 też nie do końca ze swojej winy bo również zaparkowałam obok źle zaparkowanego auta.
Dzisiaj moje dziecko ma urodziny, a jest chory, mało tego, prawdopodobnie mam anginę ropną, więc impreza urodzinowa odwołana... A jakby tego było mało to w poniedziałek zaczynam pracę, pierwsza od 6 lat. Mam nadzieję, że przez weekend choć trochę się podleczę. 😩 Czuję się fatalnie i przez chorobę i przez to, że musiałam odwołać imprezę małego. 🥺
A no to kij mu w wiadomo co, żeby sam się kiedyś męczył ze zrywaniem naklejki z szyby
Hahahahha macie tam ciekawie
Stanęłam między dwoma samodzodami, które były zaparkowane daleko od siebie więc z jednej strony miałam więcej miejsca... jakiś głupek mi to przykleił bo nie słusznie...