Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 514 / 2920
Jutro wracam do Rzeszowa, a w poniedziałek na uczelnię i mocno się stresuje! Mam nowe mieszkanie, nie spotkałam jeszcze żadnego lokatora, a jestem mocno aspołeczna, trochę się obawiam, że się nie dogadamy, a na mieszkaniu będzie wieczna impreza
U mnie w Rossmannie jest za to jakaś plaga niezadowolonych pracownic. Odechciewa się przychodzić, wyglądają jakby za karę tu pracowały.
Wyczuwam drobną zemstę?
Od razu wyobraziłam sobie Ciebie ,jak w tym filmie Pretty Woman.
Viecienne wchodzi do sklepu ,chce coś kupić, ale twierdzą, że towar nie dla niej. A później wraca, odstrzelona z góry do dołu k rzuca " pamiętasz mnie? Byłam tu wczoraj, nie obsłużyłyście mnie. Masz prowizję od sprzedaży, zgadza się? To byl ogromny błąd, ogromy"😅
U mnie w Rossmannie pracują normalne dziewczyny z tego co widziałam, natomiast w mieście obok w galerii kiedyś jak poszłam do Roska to jedna mnie chciała zabić wzrokiem i też była taka zwymalowana jakby na imprezę szła a nie do pracy .
Rozumiem, że jak ktoś nie ma zrobionych paznokci, jest ubrany normalnie i nie ma hektolitry tapety na twarzy to od razu jest gorszy i najlepiej nie wchodzić do sklepów kosmetycznych
Wiem, że w Rossmanie strasznie patrzą regionalni na opinie klientów, ciekawe czy w Douglas również
Co racja to racja w sumie, nie miłe to one są.. Ja nie wiem, że ktoś wgl takie osoby zatrudnia 🤦
Haha o matko 🙈 właśnie mialam pisać że tam same lampucery pracują, ale nie chciałam być nie miła
Nie przejmuj się to jest na porządku dziennym. Sama tego doświadczyłam, ale i wysłuchałam się od innych. Te osoby pracujące tam ,mają się na prawdę za kogoś lepszego
No te z Douglasa się tak nigdy nie patrzyły, po wczorajszym mam uraz do Pani z ujowo zrobionymi pernamentnymi ustami
Ja tam jeszcze raz pójdę w pełnym makijażu . To będzie moja ostatnia wizyta
Współczuję 🤗
Ja nie chodzę ani do Douglasa ani Sephory, wystarczyło mi przejść kilka razy i zobaczyć te spojrzenia 🤦.
Dlatego ja tam nie chodzę, tak samo jak do Sephory z resztą. Byłam raz i dziękuję. Nie mam zamiaru tracić nerwów na te wyniosłe i wredne babska.
Mam spadek nastroju.
Straszny ból głowy przy okazji. Od poniedziałku wracam do pracy po ponad 2 tygodniach wolnego... 😭
Masakra. Do Sephory w ogóle nie chodzę. Tam to dopiero dziewuchy się na przechodniów patrzą. Mogły by mi nerwy puścić
Od rana mam zatkane ucho 😡 nie wiem od czego dawno nie miałam nic z uszami i nadszedł ten moment...
Ja nie wiem kto u mnie na osiedlu jest tak niepoważny i zostawia psa na balkonie na cały dzień, ale od tego jednostajnego szczekania można dostać bzika co najmniej. Że tez nie wspomnę jaki to musi być wysiłek dla tego psa, może on tak szczeka z tęsknoty? Mam już dosyć...