Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 485 / 2920
Piszemy petycje, uruchomimy telewizję, prasę no i burmistrz działa w tym temacie. W tym roku nowy asfalt położyli, a w planach idą po nim tory- to jest hit
I najgorsze że nie można nic tam zrobić bo oni już sobie (nie swoje) zagospodarowali... szkoda ze ludzi robią tak w bambuko.
Ale najgorsza jest sytuacja taka jak wasza.
Wiem ile czasu, pieniędzy i nerwów pochłania budowa a tu przychodzą i mają to w nosie ...
Bo im wolno...
Mój teściu ma 2 ha w całości i kawałek nam dał na budowę (już na ukonczeniu). Mój mąż miał dostać to co za naszym domem ale okazało się że chcą mu zabrać 70 arów i zrobić ,,coś rekreacyjnego,,. Już się cieszę na myśl o tych wszystkich pijakach sikających mi na ogrodzeniu i młodzieży która będzie się darła bóg wie do której:/
Ps . Jest to mała wies nie miasto .
Ja mam dzisiaj jakiś chyba piątek 13. Goście od schodów, które robią nam w nowym domu, mieszają co chwila... Ustalaliśmy wszystko wcześniej a teraz wychodzą kwiatki i na dodatek mąż jest w pracy... Nie dość, że robię za sowe to na dodatek biegam między domem a budową. Teściowa doprowadza mnie do szału bo na siłę chcę wprowadzić swoje racje i mogę nawet 30 razy "nie" to i tak jej nie przetlumacze ona i tak wie lepiej. Miałam mieć dzisiaj wizytę u ginekologa, mąż się zwolnił z pracy by móc ze mną pojechać to się okazuje, że nie mają mnie w systemie a ja mam kartkę w ręce z datą i godziną na dzisiaj. Powinnam zrobić zadymę bo to prywatna przychodnia bo nie jest moją winą, że pracownik nie dopełnił swoich obowiązków. Początkowo powiedziała mi, że mnie umówi dopiero na grudzień... Ręce mi opadły, ciśnienie mi się podniosło tak, że zegarek mi zaczął dzwonić sygnalizując mi wysoki stan pulsu. Stoję przed rejestracją jak debilka z tą durną kartką w ręce a oczywiście ludzie się gapią, mąż mnie uspakaja a ja cisnę dalej swoje, że do dzisiaj mam l4 i co mam teraz zrobić? Po kilku minutach nagle się miejsce znalazło na sobotę. Jak wróciłam do domu to troszkę ochłonęłam i okej każdy się może pomylić a l4 można wystawić z kilkoma dniami no ale kobiet w ciąży się nie denerwuję.
Dziękuję chociaż ciężko tu o pocieszenie. Burzą osiedle nowych domów jednorodzinnych, nas, sąsiadów i kilka jeszcze innych wcześniej jakby to były jakieś drzewa niczyje...
Ciężko znoszę nocne zmiany w tym tygodniu. Budzę się zbyt wcześnie i później nie mogę zasnąć po południu a w pracy ledwo widzę na oczy i jest ciężko 🙁
Chcą nam zabrać nowo postawiony dom na tory kolejowe prowadzące do spalarni śmieci, dodam, że dwa lata temu tory biegnące na tej samej trasie kilka kilometrów dalej rozbierali...
od zeszłego sezonu chce sobie kupić długi, pikowany płaszczyk. taki lekki, przejściowy. w każdym wyglądam jak kluska te kroje są tak oversizowe że musiałabym mieć chyba rozmiar XXXS żeby czuć się w nich normalnie..
Dzisiaj paskudna pogoda, a w dodatku Młody nie poszedł do przedszkola bo ma katar po pas 😭
Mieli mi wycenić naprawę mojego ząbka, babka od wycen na urlopie, a mnie od wczoraj tak boli ten ząb, że zastanawiam się czy go jednak nie usunąć. 😭😭😭
Za miesiąc jadę do szpitala i przez to jestem tak rozkojarzona. Zapominam o podstawowych rzeczach a wczoraj poszłam się myć w bieliźnie, dopiero jak weszłam do kabiny to się ocknęłam 😑😑😑
Ostatnio czuje się z sobą coraz gorzej, w ostatnich 3 miesiącach przytyłam 5 kg.
Nie mam siły chodzić na siłownie po pracy... albo jestem zmęczona, albo jest coś do załatwienia...
W domu też nie mam jak ćwiczyć, ale też nie mam chęci na to.