Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 359 / 2893
Właśnie zobaczyłam na funpage makijażystki, która malowała na wesele moje kuzynki, zdjęcie jednej z nich przed. Dziewczyna ma problemy z wagą, a na tym zdjęciu wygląda po prostu źle... Jak szanujący swoich klientów makijażysta może dać coś tak ośmieszającego, nie rozumiem tego...
Koleżanka z pracy ma L4 do końca sierpnia - dla nas to oznacza żadnego wolnego na ten czas, a marzyło mi się jeszcze kilka dni urlopu w okolicach długiego weekendu I na wrzesień też raczej nie mogę liczyć, bo ludzie mają poplanowane już
Nie lubię czekać tak długo na ocenę chmurek, bo nigdy nie wiem ile finalnie wbić barometru żeby mieć 100% ..
A ja mam doła... Właśnie się zorientowałam, że moja bardzo dobra koleżanka z czasów licealnych wyrzuciła mnie ze znajomych na Fb. Najpierw przestała na mnie zwracać uwagę, potem się nie odzywała. Odezwała się raz, to pisałyśmy trochę. No, ale skończyło się tak, że wiadomość odczytała i już zero wiadomości z jej strony. Od tamtej pory nie zwraca na mnie uwagi. Na początku myślałam, że ma nowe konto, ale okazało się, że nie. Przykro mi, bo naprawdę świetnie się znałyśmy i nie wiem co jest przyczyną tego
O 1 jedziemy na Woodstock a ja dalej nie spakowana, nie wiem co mam zabrać i dopiero dziś do mnie dotarło, że jadę..
Przed samym weselem złamały mi się dwa paznokcie - oba serdeczne, co raczej mi się nie zdarza, zazwyczaj lecą kciuki lub wskazujące, niby nie są jakieś długie ale i tak mi było szkoda. Zastanawiałam się czy obciąć wszystkie na krótko czy jednak przedłużyć. I ostatecznie przedłużyłam, bo sporo czasu ostatnio zapuszczałam i jednak było mi troszkę szkoda tych paznokci. Dodatkowo straciłam sporo czasu na te przedłużanie, a mam jeszcze sporo do zrobienia w tym tygodniu. Jedyny plus, że wyszło całkiem fajnie.
Dlaczego kiedy nadchodzi ten moment że możesz wreszcie związać kitke na głowie to one ni cholere nie chcą się układać. Wrrr.. Zapuszczanie włosów to jakaś męka
wszyscy idą z pasjami i dążeniem do marzeń do przodu, a ja zatrzymałam się w miejscu
nie cieszę się z pobytu u rodziców, jakoś tak jest mi dziwnie myślałam że ten urlop będzie lepszy
@monikove miałam identyczną sytuację z koleżanką z gimnazjum. W szkole normalnie gadałyśmy, a ona mnie po pewnym czasie wyrzuca z fb. Nie wiem jak to odebrać - nie znamy się już? Wiem że fb to głupota, ale jednak takie zachowanie jest bez sensu.
@Janettt ja też zawsze jak jade do rodziców to się cieszę, a jak już u nich jestem to się nudzę.
Spałam dzisiaj przy otwartym oknie wyjątkowo. Mam teraz taka gule w gardle, nic nie mogę mówić tylko pisk się wydobywa...
Nie dało się z nią nie płakać, końcówka jest bardzo wzruszająca. Pees. Dotrwałaś do sceny po napisach?
Ja dokładnie tak samo. Nie wyobrażam sobie mieć w tym wieku dzieci, bo jestem na etapie w którym ich nie lubię, a na dodatek brak mi cierpliwości do czegokolwiek i wiem, że nie zajęłabym się dzieckiem dobrze. Wolę się właśnie teraz "wybawić" niż za parę lat kiedy będę miała stałą pracę. Zresztą, mając dzieci można również korzystać z życia.
Heh a ja się wybawiłam mając 16-21 lat, później już mi się nie chciało. A teraz znowu mam ochotę się bawić. Także wszystko u mnie się super złożyło.
Ostatnio, jak przez tydzień byliśmy w domu sami bez Młodej, to nie wiedzieliśmy co ze sobą zrobić. Wracaliśmy po pracy do domu i było strasznie nudno.
No właśnie, to wszystko od człowieka zależy. Ważne, żeby nie żałować decyzji i nie ulegać presji i zdaniom innych, że coś należy itp.