Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 360 / 2920
Mam plany wyjsciowe dopiero od 17:00, do tego czasu miałam trochę posprzątać na chacie ale absolutnie nie mam siły jest godzina 13:30 a ja nawet się nie wykąpałam jeszcze...
Ostatnio nie mam po prostu na nic siły i chęci mogłabym przeleżeć calutki dzień
Czuję, że jestem bardzo pospinana w karku i plecach. Chyba potrzebny mi masaż.
Ludzie są jednak niepoważni... Umówiłam się z kobietą żeby przyjechała i obejrzała fotelik samochodowy, sama wybrała datę. Dwóm innym odmówiłam. W nocy przed przyjazdem pisze, że jednak nie przyjedzie.
Teraz znając życie nikt mi już go nie kupi...
W tamtym roku prawie każdy miał fajny zwrot, bo w połowie roku zmienili podatek z 17% na 12% W tym roku (2023) już było bez zmian w trakcie roku podatkowego, dlatego zwroty/dopłaty mają normalną wysokość.
Kiedyś moje małe kreatywne dziecko pomalowało mi sofę długopisem🙈. Próbowałam różnych sposobów i gdzieś wyczytałam, żeby spryskać lakierem do włosów. Zeszło wszystko
To był ciężki tydzień…
Będzie może tydzień luzu, a potem znów bo koniec kwartału więc kolejne rzeczy do ogarnięcia...
jeszcze upaćkałam sobie dziś moją ulubioną marynarkę długopisem, jutro będę próbowała czyścić chyba na kołnierzu zmywaczem do paznokci czy nie odbarwi koloru i jakoś będzie trzeba się pozbyć tego długopisu z przodu.
Słuchajcie, miałyście kiedyś tak, że po kłótni z kimś miałyście ochote zmienić wszystkie social media i nawet numer telefonu?
Jestem pod stałą kontrolą lekarza ginekologa, więc pewnie i tak pójdę 🙂
W ogóle od kilku dni boli mnie bardzo podbrzusze i jajnik. Za tydzień mam dostać okresu, mam nadzieję, że po okresie się to uspokoi, bo jak nie to muszę się wybrać do lekarza 🙈
Ja też liczyłam na fajny zwrot z podatku. Już sobie planowałam, że dołożę to do urlopu albo kupię sobie blender porządny, a tu muszę dopłacić 72 zł 😅 w tamtym roku miałam bardzo fajny zwrot, myślałam, że w tym też tak będzie 🙈