Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 2136 / 2918
Ahahaha przypomniało mi się jak na walentynki dostałam od obcego chłopaka róże moja mina bezcenna 😂 ale dopiero później o tym pomyślała jak to komicznie musiało wyglądać 😂😂😂
Wczoraj będąc w markecie razem z koleżanką dostałyśmy po tulipanie od obcych facetów - wiadomo, człowiek nie panuje w takiej chwili nad mimiką.. A na dodatek uświadomiono mi, że ktoś tam robił nam w tym czasie zdjęcie i nie mogę go teraz nigdzie znaleźć. A zastanawiam się jak bardzo złe było..
Domyślam się 🤭 Mnie "powinno" jako zjawisko socjologiczne, ale ja się od tego odcinam
te serowo malinowe są przepyszne, chociaż jak dla mnie te wszystkie na słodko są trochę za słodkie
Ja też. Tym bardziej, że w Biedronce mają jakieś serowo-malinowe i jeszcze nie próbowałam, a uwielbiam te ich serowo-owocowe pierogi 🥰
A mnie to w pewien sposób fascynuje od strony filozoficznej (#postmodernizm).
@Janettt Istnieją opcje leczenia przymusowego. Tak na oko oceniając to, co piszesz, powinno nie być trudno to ogarnąć.
Mam totalnie dość. Ledwo co się obudziłam, a pierwsze co usłyszałam to rozmowa moich rodziców o korona wirusie i informacje na jego temat w telewizji. Szczerze już nawet ten wątek na DC mnie denerwuje. Rozumiem, że to jest niebezpieczne, ale wszędzie głównym tematem jest ten wirus. Bez przesady. W telewizji, internecie, na uczelni, na siłowni, na dworze, wszędzie o nim słyszę.
Chyba jestem tak przemęczona, że nie zasnę 😂 jedyne o czym marzę to odespać nockę, wstać i zjeść pierogi!
Na razie najwięcej głosów w Królowej DC ma temat przed i po makijażu, a taki już był (no make up vs make up) mam nadzieję, że wygra coś innego
U mnie podobnie... Wrzucili nam naprawdę ciężkie przedmioty na ten semestr + chodzę dodatkowo na język + doszłam do wniosku, że jak jeszcze trochę nie będę się ruszać, to zwariuję, więc zapisałam się na wf (u nas jest obowiązkowy na pierwszych latach, a potem możesz chodzić, jak chcesz). Więc pon-czw mam zajęcia z takimi trochę bezsensownymi oknami, które dają w kość, w piątek lecę od rana na wf i potem prosto do pracy, sobota cała w pracy. Ostatecznie mogę się uczyć w pracy, ale tam na ogół nie mogę się skupić.
EDIT: w ogóle mam duże problemy, żeby się skupić. Trzy dni całkowicie wolne w tygodniu bardzo pomagają, ale jak widać, został mi jeden