Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 2053 / 2919
Ja po tej informacji mam wrażenie, że tej pracy to jednak nie dokończę... Motywacja jeszcze bardziej mi spadła.
@kngslk jedziemy na tym samym wózku, pewnie też masz teraz same przedmioty swobodnego wyboru i seminarke, ja się na początku poryczałam jak zobaczyłam tą informacje, znów kolejna kłoda pod nogi, jakby same te studia nie były wysiłkiem. Ale niestety nic na to nie poradzimy, jak mi powiedziała babcia "kijem Wisły nie zawrócisz", nie pierwszy nie ostatni raz w życiu musimy mocno ścisnąć pośladki i damy radę. Wiem, że wszystko miało być inaczej, miały być ostatnie zaliczenia, obrona i pójście do pracy, a na razie wszystko stoi pod znakiem zapytanie. Teraz nie możemy się poddać, bo mamy na prawdę niewiele do końca.
Z tego co słyszałam to ponoć zalki mają być teraz na podstawie jakiś prac grupowych, case, mają nie utrudniać, a obrony jak powiedział mój promotor mogą być nawet w sierpniu... Także może jednak jest jakieś światełko w tunelu, ważne żeby mieć twardą dupke bo pewnie jeszcze nie raz nam się od życia oberwie.
Mój tata na szczecie rozumie . Sam jest już po 70 i jest sam , ale rozumie jaka jest sytuacja
U mnie też rozumieją. Babcia spędza sama święta (ma 81 lat) i powiedziała, że trudno tak musiało być.
nie wiem co się musi stać żeby dotarło, niestety nadal wiele osób podchodzi do tego 'nas to nie dotyczy', u mnie na szczęście nie ma tego problemu, dziadek zrozumiał
Od kilku dni mam problemy z okiem, przesilenie wiosenne już od kilku lat daje mi się mocno we znaki, dziś pierwszy raz od 4 dni usiadłam do komputera trochę sobie poogarniać wszystko, mam nadzieję że problem z okiem nie wróci
Moja cała rodzina się na mnie obraziła przez to że nie chcem jechać do nich na święta... Czy to tak trudno zrozumieć że się o nich zwyczajnie martwię? Dziadkowie mają po 67 lat więc są w grupie najwyższego ryzyka pozatym mój chłopka pracuje w ogromnej fabryce gdzie wczoraj odesłali do domu 3 osoby z gorączką... Mówiłam że przecież ja mogę być zarażona i o tym nie widzieć i tak samo oni ale nie dociera 😠
najlepiej posłuchać siebie i może przeleżeć cały dzień? Ciężko jest teraz o jakiekolwiek sensowne zajęcie niestety
Ciągle coś sprzątam, niby poprawia mi to humor, ale totalnie nie mam na to teraz ochoty. Jestem sama w mieszkaniu, chodzę z kąta w kąt i nie wiem co robić
Mnie po ostatnim takim zjeździe motywacji pocieszyło słuchanie mega wesołej muzyki i sprzątanie przy ty. Mam już tak wysprzątane w mieszkaniu, że też dzisiaj nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Może nowy serial/książka czy film, ja czasami lubię przeleżeć po prostu ten brak motywacji.
dziewczyny dajcie trochę wsparcia totalnie mnie dziś złamało to, że do końca semestru nie będzie normalnych zajęć... już powoli głupieję w domu.. co robicie całymi dniami? jak się motywujecie do czegokolwiek po takim zjeździe motywacji?
Sinsay anulował mi zamówienie po 10 dniach, zapłaciłam 141 zł, produkty które wybrałam są znowu dostępne na stronie tylko teraz zapłaciłabym 176 Po prostu świetnie. Nawet żadnego info nie dostałam wcześniej, jakbym wiedziała to wczoraj do 3, był kod -25, po prostu dziś przyszedł zwrot kasy.
Ma ktoś jakiś kod rabatowy?
ja też się poryczałam, mam nadzieję, że egzaminy dyplomowe się normalnie odbędą, chociaż nie wiem jak w takich warunkach dokończę pracę
A ja wczoraj dostałam tezy na egzamin XD Notatki w większości zostały w akademiku, nie mogę wrócić do akademika bez odbycia kwarantanny tam, CYRK XD
Siedzę i normalnie płacze, jestem załamana po prostu tą sytuacją... Coś czuję, że moje studia się nie skończą w lipcu...
Strasznie się stresuje pracą. Nie mam czym, ale ten pierwszy dzień mnie bardziej stresuje niż samo szkolenie wczoraj.