Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 200 / 2920
Strażacy nie nadążają ludzie się skrzykują i robią co mogą, pomagają, ściągają jakiś wolontariuszy. Dużo dróg jest nieprzejezdna, niektóre wioski są już całkowite odcięte. Poziom wody koło nas teraz trochę spadł więc mamy nadzieję że jakoś to będzie ale leje cały czas Jak widzę zdjęcia i filmiki z miejscowości obok to się ryczeć chce Ludzie już mają domy pozalewane całkowicie
Trzymam kciuki żeby u was było spokojnie ❤️
Jest tak beznadziejna pogoda, że nic mi się nie chce. Zdjęć również nie da się zrobić. Pół placu zalane wodą
O matko, no to widzę że grubo.. Czemu wam straż tej wody nie wypompuje?
U nas nie ma tragedii, w sensie nic się nie dzieje, teraz trochę pada i słońce nawet wyszło, ale właśnie z tego co widziałam i czytałam to ta noc ma być najgorsza.. U nas to raczej żadnych szkód nie narobi bo stany w rzekach są w normie, chyba że całą noc faktycznie będzie ogromna ulewa, no ale u was to już może być zupełnie inaczej..
Nieciekawie jest coraz gorzej.. miało niby trochę się uspokoić ale ciągle leje. Zaczyna nam się zbierać woda w piwnicy, dookoła domu wszędzie woda albo spływa albo stoi, powstały jakieś rzeki. Nasza spokojna rzeczka zmieniła się w ogromny potok, niewiele brakuje i zacznie nam się przelewać przez most, oby go tylko nie zerwała bo będziemy odcięci straż cały czas jeździ.. ale miejscowości obok już całkiem pozalewane. A straszą że najgorsze jeszcze przed nami
Kolejny tydzień bez żadnych rezultatów związanych z pracą. Nie dość, że jestem strasznie zdemotywowana to do tego bez energii i smutna. Siedzenie w domu bezczynnie mnie dobija. W przyszły tygodniu idę się zarejestrować do Urzędu Pracy, być może się coś ruszy
Do kogo zleciłaś ten przelew? Albo na jaką kwotę że bank uznał że jest jakieś niebezpieczeństwo?? 🤔🤔
Leje od rana, masakra. A ja mam na 12 umówiony pedicure. siedziałam do 2 w nocy, bo pracowałam. Plik mi się nie chciał zapisac. Boje się włączyć laptopa, żeby sprawdzić, ile mojej pracy odleciało... W ostatnim czasie usypianie młodej to jak walka bokserska...
przerażające u mnie zaczyna coś kropić ale to niewiele na te potrzeby
Już żałuję, że ten weekend taki krótki, bo potrzebuje dużo dłuższego odpoczynku niż dwa dni po tym maratonie pracy… 😭
Kurcze wszyscy o deszczu i powodziach a u nas troszkę popadało, jest pochmurno ale susza dalej. Trawa i rośliny to aż żółte i pozwijane z tej suszy. Wczoraj rano aby mżawka była 🫣 chętnie przyjmę trochę deszczu
Jest tak zimno i nie przestaję padać od kilku dni, a ja dzisiaj do wieczora w pracy. Oh tak bardzo mi się nie chce 🥺
Dziś mam typowy piątek 13-go i to pierwszy raz w życiu! Od rana same kłody pod nogi, potem w trasie spod opony tira wyleciał kamyczek wprost na moją szybę robiąc mi w niej dziurę, następnie bank zablokował mi całe konto "ze względów bezpieczeństwa", po tym jak zleciłam przelew... do poniedziałku mam zamrożone pieniądze na koncie i nie mogę nic z tym zrobić. Szlag mnie trafia!
Jakiś idiota bo inaczej nie powiem jechał bardzo szybko i uwalił nam kabel z prądem i prawie nam wyrwał skrzynkę od gazu i uciekł oczywiście...
Tak zawsze jest, niby są przygotowani ale tak naorawde nic nie robią w tym kierunku i niech każdy sobie sam radzi..
Piątek 13-ego : roztargałam spodnie w autobusie, bo kierowca mocno zahamował zanim zdążyłam usiąść 😆🙈
Ja jestem trochę dalej od rzeki ale mieszkamy w kotlinie i woda nam spływa, w piwnicy już się zrobiła kałuża, oby trochę się uspokoiło. No i oczywiście niby służby przygotowane a ludzi w miejscowości niedaleko już zalewa, rzucili kilka worków i tyle