Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 202 / 2920

monikove
monikove
4.03k•2 lata temu

W pracy było mi mega zimno.Mam nadzieję, że mnie nie rozłoży 😑

unreallove
Nieznany profil
15.71k•2 lata temu

W ciągu dnia było gorąco, a teraz wieje i się strasznie zimno zrobiło.. Czuję się jakby miał zaraz śnieg spaść 🤦

Ametystova
Nieznany profil
3.21k•2 lata temu

przeraża mnie siła algorytmów mety, często wyszukuję niektóre rzeczy w trybie incognito będąc na telefonie, bo na kompie mam przeglądarkę, która to blokuje. Ale mimo to, meta, najpewniej z rozmów potrafi wywnioskować pewne rzeczy i podsuwać mi reklamy -,-

Szeptucha
Szeptucha
8.82k•2 lata temu

Ach, muszę ponarzekać 🙄

Zaczęłam nową pracę. Jak do niej przyszłam to dużo osób akurat było na urlopach, więc było mnóstwo pracy. Ogólnie trzeba było zostać po godzinach bo nawet zamówień nie nadążaliśmy robić.
Teraz jak jest więcej osób to po zrobieniu zamówień trochę sprzątamy, składamy pudełka itp.
Zawsze zostawałam dłużej chociaż trochę. Raz się zdarzyło, że półtorej godziny zostałam.

W weekend źle się czułam. Postanowiłam zostać w domu.
We wtorek i środę byłam. Wczoraj odbieram synka i pani nauczycielka do mnie nie wchodząc w szczegóły, że ma brzuszkowe problemy 🙃.
Wieczorem wydawało się, że mu przeszło. Dziś rano wstał, zjadł mleko zaczął jęczeć, że go brzuch boli itp. mówię pojedzie do żłobka za pięć minut mi będą dzwonić z powrotem 🙄 zostaliśmy w domu.

Szwagierka wróciła i mi mówi, że szefowa najpierw myślała, że ja jestem drugi dzień chora w tygodniu chora i zaczęła narzekać, że tak być nie może 🙃. Jak usłyszała, że teraz syn to trochę ręką machnęła... Ale no serio...

Jeszcze chodzi za mną od zeszłego tygodnia, żebym zrobiła do pracy ciasto 🙃 i dziś siedzę, zrezygnowałam z lekcji języka bo będę dziergać drożdżówki...

patkakz
Nieznany profil
2.21k•2 lata temu

Ktoś mi na parkingu bod blokiem wgniótł drzwi w służbowym aucie i oczywiście odjechał 🙃 to okropne, że nie ma w niektórych ludziach nawet odrobiny poczucia odpowiedzialności

patkakonca
patkakonca
783•2 lata temu

Od rana nie mam internetu w mieszkaniu. Założę się, że to jakaś większa awaria 🙄

NowWhat
NowWhat
8.04k•2 lata temu

Ale się dzisiaj beznadziejnie czuję. Potwornie bolą mnie oczy, a właśnie siadam do komputera na 8h 😭 Ledwo widzę dzisiaj.

NowWhat
NowWhat
8.04k•2 lata temu

Zła jestem, bo popołudnie przeleciało mi przez palce, że nawet nie zdążyłam zrobić treningu, a teraz już jest za późno. Ciekawe czy się zbiorę rano żeby pójść na siłownię.

wenkka
wenkka
8.73k•2 lata temu
gulonica • 2 lata temu
U moim szpitalu wprowadzone są już obostrzenia, boję się co będzie do grudnia. :/

wenkka • 2 lata temu
Obostrzenia w szpitalach bardzo często są od wczesnej jesieni z uwagi m.in. na grypę. Rodziłam w grudniu to były skrócone wizyty i ograniczone do 1 osoby na pacjentkę w jednym momencie.

gulonica • 2 lata temu
Szpital w komunikacie wprost podał, że w związku z wzrostem zachorowań na covid. :/

Ech, ale nie ma się co nakręcać. Pewnie to tylko profilaktycznie. 🥰

hangled
hangled
4.29k•2 lata temu

Nie kupiłam w tamtym tygodniu naklejek w Action i żałuję, bo teraz nie mogę ich nigdzie dostać 😡

gulonica
gulonica
4.54k•2 lata temu
gulonica • 2 lata temu
U moim szpitalu wprowadzone są już obostrzenia, boję się co będzie do grudnia. :/

wenkka • 2 lata temu
Obostrzenia w szpitalach bardzo często są od wczesnej jesieni z uwagi m.in. na grypę. Rodziłam w grudniu to były skrócone wizyty i ograniczone do 1 osoby na pacjentkę w jednym momencie.

Szpital w komunikacie wprost podał, że w związku z wzrostem zachorowań na covid.

wenkka
wenkka
8.73k•2 lata temu
gulonica • 2 lata temu
U moim szpitalu wprowadzone są już obostrzenia, boję się co będzie do grudnia. :/

Obostrzenia w szpitalach bardzo często są od wczesnej jesieni z uwagi m.in. na grypę. Rodziłam w grudniu to były skrócone wizyty i ograniczone do 1 osoby na pacjentkę w jednym momencie.

gulonica
gulonica
4.54k•2 lata temu

U moim szpitalu wprowadzone są już obostrzenia, boję się co będzie do grudnia.

unreallove
Nieznany profil
15.71k•2 lata temu
Nieznany profil • 2 lata temu
Chyba panuje jakiś wirus bo najpierw mój teściu wymiotował, potem moja córka, teraz mąż i już czuje ze mnie bierze...

wenkka • 2 lata temu
U nas był w zeszła niedzielę! W niedzielę mąż, we wtorek ja. Na szczęście ominęło córkę. Wymioty i biegunka, ale wszystko bardzo intensywne. Tak z 6-8h, potem spokój. We wtorek jak już poczułam mdłości to od razu napisałam na czacie do lekarza co mogę przyjmować.

Nieznany profil • 2 lata temu
Daj spokój, mój mąż pół nocy wymiotował a drugie pół jak i wczoraj i dziś biegunka.. A do tego jeszcze gorączka. Ja byłam w toalecie dziś raz ale zażyłam od razu leki i na razie mi przeszło.. Mam nadzieję że mnie nie rozłoży bo ja musze być na chodzie.

wenkka • 2 lata temu
U nas też gorączka! Ja miałam około 38.5, mąż mniej. To chyba to samo cholerstwo...

Nieznany profil • 2 lata temu
Chyba tak.. Trzymało was jeden dzień czy dłużej? Mojego męża trzyma już 2 dni i nie widać poprawy..

wenkka • 2 lata temu
Mąż w niedzielę biegunka i wymioty, poniedziałek już tylko biegunka, ale już na spokojnie. Ja wtorek biegunka i wymioty, w środę już tylko biegunka, ale też już na spokojnie.

Nieznany profil • 2 lata temu
Łooo matko, nawet mi nie mów.. Mnie mdli cały czas, ale nic mi się więcej nie dzieje i mam nadzieję, że tak pozostanie. Teściu nam kupił jakiś nowy lek na biegunkę co bierzesz dwie tabletki pod język i przechodzi po jednej dawce, także jak coś to jestem przygotowana. Jednak wymioty to jest dla mnie najgorsze co może być i w sumie bym wolała w ciągu dnia mieć a nie w nocy..

wenkka • 2 lata temu
Ja miałam w ciągu dnia. xD Ale na pokładzie prawsi 9miesięczna córka na piersi, więc było bardzo zabawnie. Chłop to jednak miał chorowanie full wypas. Noc na kanapie, żeby było bliżej do kibelka, rano zamiana - on sypialnia, my duży pokój, pospał se. :D Ja owszem, na kanapie, ale z przerwami na karmienie, a ostatecznie - nie wiem, jak mój mąż to robi, bo nie słyszał, że dziecko płacze śpiąć z nim w pokoju - o 4 ją wzięłam na karmienie i została już ze mną na kanapie do rana. xD

Nieznany profil • 2 lata temu
Coś w tym jest bo chłopy nigdy nie słyszą 🤣🤣 Z takim małym dzieckiem to najgorzej, pamiętam jak moja córka miała 6 miesięcy to spędziliśmy 3tyg w szpitalu bo miała taką jelitowke i to jeszcze w święta Bożego Narodzenia 🤦 a każdy kto nas odwiedził zaraz też miał, bo w sumie wszyscy po kolei lecieliśmy.. Także mam nadzieję że twojej córce nic nie będzie ❤️. Ja na szczęście w dalszym ciągu nie mam i miejmy nadzieję, że tak pozostanie 🙈.

wenkka • 2 lata temu
Ominęło ja! Nie wiem jak to możliwe, ale nic. Znaczy przedwczoraj i wczoraj byłontroche wymiotów, ale myślę, że to już bez związku z nami, tylko albo alergia na pomidora (moja najnowsza obserwacja xD) albo zaszkodziło jej rozmrożone mleko (przestała lubić butelkę, a ja walczę żeby jednak lubiła xD), bo zero innych objawów.

Nieznany profil • 2 lata temu
Możliwe że to jednak to bo moja córka uwaga zwymiotowała tylko dwa razy i to jeszcze w przedszkolu i tyle.. W domu nic się jej nie działo.. No jedynie w sobotę była chwilę taka słaba i w pewnym momencie miałam wrażenie że mi się zaraz przewróci ale dałam jej paracetamol i po tym już jej przeszło i nic więcej jej nie było 🤷🤦.

wenkka • 2 lata temu
Tylko to ponad tydzień po nas. Nie wiem już. :D Idziemy dzisiaj na szczepienie, opowiem wszystko lekarzowi że szczegółami, może będzie miał jakąś teorie. :D

Aaaa no to być może to coś innego tak jak mówisz 🙈. Zobaczysz co Ci powie

unreallove
Nieznany profil
15.71k•2 lata temu
PatrycjaW • 2 lata temu
Noc nieprzespana. Córka ból brzucha i zwracanie. Rano informacja z przedszkola, że panuje jelitówka. Od rana męża męczy, ja też nie czuję się za dobrze :(

U nas dokładnie to samo, teraz to chyba wszędzie ona panuje.. Współczuję!

PatrycjaW
PatrycjaW
1.91k•2 lata temu

Noc nieprzespana. Córka ból brzucha i zwracanie. Rano informacja z przedszkola, że panuje jelitówka. Od rana męża męczy, ja też nie czuję się za dobrze

wenkka
wenkka
8.73k•2 lata temu
Nieznany profil • 2 lata temu
Chyba panuje jakiś wirus bo najpierw mój teściu wymiotował, potem moja córka, teraz mąż i już czuje ze mnie bierze...

wenkka • 2 lata temu
U nas był w zeszła niedzielę! W niedzielę mąż, we wtorek ja. Na szczęście ominęło córkę. Wymioty i biegunka, ale wszystko bardzo intensywne. Tak z 6-8h, potem spokój. We wtorek jak już poczułam mdłości to od razu napisałam na czacie do lekarza co mogę przyjmować.

Nieznany profil • 2 lata temu
Daj spokój, mój mąż pół nocy wymiotował a drugie pół jak i wczoraj i dziś biegunka.. A do tego jeszcze gorączka. Ja byłam w toalecie dziś raz ale zażyłam od razu leki i na razie mi przeszło.. Mam nadzieję że mnie nie rozłoży bo ja musze być na chodzie.

wenkka • 2 lata temu
U nas też gorączka! Ja miałam około 38.5, mąż mniej. To chyba to samo cholerstwo...

Nieznany profil • 2 lata temu
Chyba tak.. Trzymało was jeden dzień czy dłużej? Mojego męża trzyma już 2 dni i nie widać poprawy..

wenkka • 2 lata temu
Mąż w niedzielę biegunka i wymioty, poniedziałek już tylko biegunka, ale już na spokojnie. Ja wtorek biegunka i wymioty, w środę już tylko biegunka, ale też już na spokojnie.

Nieznany profil • 2 lata temu
Łooo matko, nawet mi nie mów.. Mnie mdli cały czas, ale nic mi się więcej nie dzieje i mam nadzieję, że tak pozostanie. Teściu nam kupił jakiś nowy lek na biegunkę co bierzesz dwie tabletki pod język i przechodzi po jednej dawce, także jak coś to jestem przygotowana. Jednak wymioty to jest dla mnie najgorsze co może być i w sumie bym wolała w ciągu dnia mieć a nie w nocy..

wenkka • 2 lata temu
Ja miałam w ciągu dnia. xD Ale na pokładzie prawsi 9miesięczna córka na piersi, więc było bardzo zabawnie. Chłop to jednak miał chorowanie full wypas. Noc na kanapie, żeby było bliżej do kibelka, rano zamiana - on sypialnia, my duży pokój, pospał se. :D Ja owszem, na kanapie, ale z przerwami na karmienie, a ostatecznie - nie wiem, jak mój mąż to robi, bo nie słyszał, że dziecko płacze śpiąć z nim w pokoju - o 4 ją wzięłam na karmienie i została już ze mną na kanapie do rana. xD

Nieznany profil • 2 lata temu
Coś w tym jest bo chłopy nigdy nie słyszą 🤣🤣 Z takim małym dzieckiem to najgorzej, pamiętam jak moja córka miała 6 miesięcy to spędziliśmy 3tyg w szpitalu bo miała taką jelitowke i to jeszcze w święta Bożego Narodzenia 🤦 a każdy kto nas odwiedził zaraz też miał, bo w sumie wszyscy po kolei lecieliśmy.. Także mam nadzieję że twojej córce nic nie będzie ❤️. Ja na szczęście w dalszym ciągu nie mam i miejmy nadzieję, że tak pozostanie 🙈.

wenkka • 2 lata temu
Ominęło ja! Nie wiem jak to możliwe, ale nic. Znaczy przedwczoraj i wczoraj byłontroche wymiotów, ale myślę, że to już bez związku z nami, tylko albo alergia na pomidora (moja najnowsza obserwacja xD) albo zaszkodziło jej rozmrożone mleko (przestała lubić butelkę, a ja walczę żeby jednak lubiła xD), bo zero innych objawów.

Nieznany profil • 2 lata temu
Możliwe że to jednak to bo moja córka uwaga zwymiotowała tylko dwa razy i to jeszcze w przedszkolu i tyle.. W domu nic się jej nie działo.. No jedynie w sobotę była chwilę taka słaba i w pewnym momencie miałam wrażenie że mi się zaraz przewróci ale dałam jej paracetamol i po tym już jej przeszło i nic więcej jej nie było 🤷🤦.

Tylko to ponad tydzień po nas. Nie wiem już. Idziemy dzisiaj na szczepienie, opowiem wszystko lekarzowi że szczegółami, może będzie miał jakąś teorie.

unreallove
Nieznany profil
15.71k•2 lata temu

Przepuściłam 6 strzał...

unreallove
Nieznany profil
15.71k•2 lata temu
Nieznany profil • 2 lata temu
Chyba panuje jakiś wirus bo najpierw mój teściu wymiotował, potem moja córka, teraz mąż i już czuje ze mnie bierze...

wenkka • 2 lata temu
U nas był w zeszła niedzielę! W niedzielę mąż, we wtorek ja. Na szczęście ominęło córkę. Wymioty i biegunka, ale wszystko bardzo intensywne. Tak z 6-8h, potem spokój. We wtorek jak już poczułam mdłości to od razu napisałam na czacie do lekarza co mogę przyjmować.

Nieznany profil • 2 lata temu
Daj spokój, mój mąż pół nocy wymiotował a drugie pół jak i wczoraj i dziś biegunka.. A do tego jeszcze gorączka. Ja byłam w toalecie dziś raz ale zażyłam od razu leki i na razie mi przeszło.. Mam nadzieję że mnie nie rozłoży bo ja musze być na chodzie.

wenkka • 2 lata temu
U nas też gorączka! Ja miałam około 38.5, mąż mniej. To chyba to samo cholerstwo...

Nieznany profil • 2 lata temu
Chyba tak.. Trzymało was jeden dzień czy dłużej? Mojego męża trzyma już 2 dni i nie widać poprawy..

wenkka • 2 lata temu
Mąż w niedzielę biegunka i wymioty, poniedziałek już tylko biegunka, ale już na spokojnie. Ja wtorek biegunka i wymioty, w środę już tylko biegunka, ale też już na spokojnie.

Nieznany profil • 2 lata temu
Łooo matko, nawet mi nie mów.. Mnie mdli cały czas, ale nic mi się więcej nie dzieje i mam nadzieję, że tak pozostanie. Teściu nam kupił jakiś nowy lek na biegunkę co bierzesz dwie tabletki pod język i przechodzi po jednej dawce, także jak coś to jestem przygotowana. Jednak wymioty to jest dla mnie najgorsze co może być i w sumie bym wolała w ciągu dnia mieć a nie w nocy..

wenkka • 2 lata temu
Ja miałam w ciągu dnia. xD Ale na pokładzie prawsi 9miesięczna córka na piersi, więc było bardzo zabawnie. Chłop to jednak miał chorowanie full wypas. Noc na kanapie, żeby było bliżej do kibelka, rano zamiana - on sypialnia, my duży pokój, pospał se. :D Ja owszem, na kanapie, ale z przerwami na karmienie, a ostatecznie - nie wiem, jak mój mąż to robi, bo nie słyszał, że dziecko płacze śpiąć z nim w pokoju - o 4 ją wzięłam na karmienie i została już ze mną na kanapie do rana. xD

Nieznany profil • 2 lata temu
Coś w tym jest bo chłopy nigdy nie słyszą 🤣🤣 Z takim małym dzieckiem to najgorzej, pamiętam jak moja córka miała 6 miesięcy to spędziliśmy 3tyg w szpitalu bo miała taką jelitowke i to jeszcze w święta Bożego Narodzenia 🤦 a każdy kto nas odwiedził zaraz też miał, bo w sumie wszyscy po kolei lecieliśmy.. Także mam nadzieję że twojej córce nic nie będzie ❤️. Ja na szczęście w dalszym ciągu nie mam i miejmy nadzieję, że tak pozostanie 🙈.

silver1916 • 2 lata temu
Potwierdzam, chłopy nigdy nie słyszą... Gdy moje dziecko miało taki kaszel że słychać było na podwórku, chłop nie słyszał śpiąc z dzieckiem na łóżku😎 Pamiętam mój pobyt w szpitalu, z niespełna rocznym dzieckiem, też był wtedy świąteczny czas... W szpitalu sala przepełniona, pełno dzieci z jelitówką, rodzice śpiący na krzesłach, skuleni, ciężko było przecisnąć się do toalety a ja biegałam do toalety co chwilę bo złapało i mnie☹️

Mój chłop to nawet nie słyszy nie spiąc 🤣🤣 albo nie chce słyszeć po prostu, bo nie chce mu się zapewne dupy ruszyć..
Mnie właśnie też wtedy chwyciło w szpitalu i biegłam, a mieliśmy sale wtedy na samym końcu (na szczęście byliśmy tylko my w sali) i Pani pielęgniarka pamiętam pozwoliła nam spać normalnie na tych łóżkach a nie na krzesłach.. Ale wtedy to było tak, że pojechaliśmy do jednego szpitala z innego powodu bo tam mieliśmy nasza lekarkę i oczywiście nas nie przyjęli i tam w poczekalni córka się zaraziła tym wirusem, wysłali nas do drugiego szpitala a tam znowu na tym oddziale co byliśmy to się wszyscy od nas zarazili 🤷🤦.
To było straszne bo jeden problem mieliśmy z głowy to nie chcieli nas wypuścić bo córka nie dość że wymiotowała cały czas to jeszcze miała biegunkę, najgorzej z takim małym dzieckiem, bo jak jest już większa to zawsze coś podasz, a niemowlakowi to nie dasz nic..

unreallove
Nieznany profil
15.71k•2 lata temu
Nieznany profil • 2 lata temu
Chyba panuje jakiś wirus bo najpierw mój teściu wymiotował, potem moja córka, teraz mąż i już czuje ze mnie bierze...

wenkka • 2 lata temu
U nas był w zeszła niedzielę! W niedzielę mąż, we wtorek ja. Na szczęście ominęło córkę. Wymioty i biegunka, ale wszystko bardzo intensywne. Tak z 6-8h, potem spokój. We wtorek jak już poczułam mdłości to od razu napisałam na czacie do lekarza co mogę przyjmować.

Nieznany profil • 2 lata temu
Daj spokój, mój mąż pół nocy wymiotował a drugie pół jak i wczoraj i dziś biegunka.. A do tego jeszcze gorączka. Ja byłam w toalecie dziś raz ale zażyłam od razu leki i na razie mi przeszło.. Mam nadzieję że mnie nie rozłoży bo ja musze być na chodzie.

wenkka • 2 lata temu
U nas też gorączka! Ja miałam około 38.5, mąż mniej. To chyba to samo cholerstwo...

Nieznany profil • 2 lata temu
Chyba tak.. Trzymało was jeden dzień czy dłużej? Mojego męża trzyma już 2 dni i nie widać poprawy..

wenkka • 2 lata temu
Mąż w niedzielę biegunka i wymioty, poniedziałek już tylko biegunka, ale już na spokojnie. Ja wtorek biegunka i wymioty, w środę już tylko biegunka, ale też już na spokojnie.

Nieznany profil • 2 lata temu
Łooo matko, nawet mi nie mów.. Mnie mdli cały czas, ale nic mi się więcej nie dzieje i mam nadzieję, że tak pozostanie. Teściu nam kupił jakiś nowy lek na biegunkę co bierzesz dwie tabletki pod język i przechodzi po jednej dawce, także jak coś to jestem przygotowana. Jednak wymioty to jest dla mnie najgorsze co może być i w sumie bym wolała w ciągu dnia mieć a nie w nocy..

wenkka • 2 lata temu
Ja miałam w ciągu dnia. xD Ale na pokładzie prawsi 9miesięczna córka na piersi, więc było bardzo zabawnie. Chłop to jednak miał chorowanie full wypas. Noc na kanapie, żeby było bliżej do kibelka, rano zamiana - on sypialnia, my duży pokój, pospał se. :D Ja owszem, na kanapie, ale z przerwami na karmienie, a ostatecznie - nie wiem, jak mój mąż to robi, bo nie słyszał, że dziecko płacze śpiąć z nim w pokoju - o 4 ją wzięłam na karmienie i została już ze mną na kanapie do rana. xD

Nieznany profil • 2 lata temu
Coś w tym jest bo chłopy nigdy nie słyszą 🤣🤣 Z takim małym dzieckiem to najgorzej, pamiętam jak moja córka miała 6 miesięcy to spędziliśmy 3tyg w szpitalu bo miała taką jelitowke i to jeszcze w święta Bożego Narodzenia 🤦 a każdy kto nas odwiedził zaraz też miał, bo w sumie wszyscy po kolei lecieliśmy.. Także mam nadzieję że twojej córce nic nie będzie ❤️. Ja na szczęście w dalszym ciągu nie mam i miejmy nadzieję, że tak pozostanie 🙈.

wenkka • 2 lata temu
Ominęło ja! Nie wiem jak to możliwe, ale nic. Znaczy przedwczoraj i wczoraj byłontroche wymiotów, ale myślę, że to już bez związku z nami, tylko albo alergia na pomidora (moja najnowsza obserwacja xD) albo zaszkodziło jej rozmrożone mleko (przestała lubić butelkę, a ja walczę żeby jednak lubiła xD), bo zero innych objawów.

Możliwe że to jednak to bo moja córka uwaga zwymiotowała tylko dwa razy i to jeszcze w przedszkolu i tyle.. W domu nic się jej nie działo.. No jedynie w sobotę była chwilę taka słaba i w pewnym momencie miałam wrażenie że mi się zaraz przewróci ale dałam jej paracetamol i po tym już jej przeszło i nic więcej jej nie było 🤷🤦.

albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.