Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1950 / 2919
Od kilku godzin pobolewa mnie głowa, lekko mnie przez to mdli, wzięłam tabletkę, ale nie pomaga ;/
Wstalam nawet wcześnie, ale koło 12 tak mnie rozbolala glowa, ze poszłam sie zdrzemnąć. Właśnie wstalam... znów caly dzien w nosie. Pogoda taka sobie, cała noc lało, teraz sie znow zbiera, a chciałam iść na jakis spacer...
wysłałam jednego maila 1 czerwca, drugiego 4 czerwca i nic
inni też nie mają żadnych odpowiedzi.
Mój promotor od środy idzie na 2 tygodnie urlopu i też nie wiem co dalej. Cieszę się, że chociaż mam to oddane.
Spróbuj napisać jeszcze raz, bo ponoć jak promotor nie ma jakiś grup na mailu to wiadomości mogą trafić do spamu. 😑
Nie mogę znaleźć modelu butów który strasznie mi się podoba.
I nie wiem jak przeżyje kolejny tydzień jeśli chodzi o samopoczucie
Praktycznie tak, ale chodziło mi o to, że jak w kalendarzowe lato w lipcu/sierpniu
Oby odpisał szybko! Oni specjalnie chyba ignorują te wiadomości, a kiedy sobie przypomną o nich to już prawie za późno.
ja zadałam jedno proste pytanie i nie mam odpowiedzi od tygodnia przez co wszystko stoi... moglabym zadecydować sama i ruszyć, ale się boję, że jednak coś innego wymyśli i cała praca pójdzie na marne
Na mojej uczelni system antyplagiatowy nie działa, chyba jutro znowu zadzwonię do sekretariatu..
Najgorsza jest taka sytuacja, kiedy jest coś zależne od drugiego człowieka... Ja też czekam na odpowiedź promotora czy wszystko w pracy jest ok i czy trzeba do niej spis tabel czy mogę już ją wydrukować, a on pewnie odpisze pod koniec czerwca. Ciekawe czy zdążę w ogóle z oddaniem pracy dwa tygodnie przed...
nadal nie mam odpowiedzi od promotora i nie mogę ruszyć dalej z mgr.., chyba się żegnam z obroną w lipcu.
U rodziców pozwoliłam sobie na trochę słodkości (u siebie jem tylko gorzką czekoladę) i od razu mnie obsypało krostami na twarzy i plecach, koszmarnie to wygląda