Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1910 / 2920
Też miałam porobić zdjęcia a tu tak ciemno, więc sobie daruje. Jutro ma być słoneczko to wstanę wcześniej i zrobię ☺️
Chciałabym zrobić przemeblowanie w pokoju, i przede wszystkim nie mieć toaletki pod oknem bo za dużo słońca na nią pada. (Ostatnio miałam całe tłuste opakowanie pomadki, a w środku całą miękką). Ale ten pokoj jest tak nie ustawny..
Gdybym jeszcze miała małe łózko.. ale nie... musiałam posłuchać innych którzy mi radzili żebym wzięła dwuosobowe...
Miałam dzisiaj umyć okna, miałam dzisiaj iść na grilla- ma lać przez kolejne pół dnia
chciałam dzisiaj zrobić dużo zdjęć do chmurek, a jest tak ciemno, że bez sensu
My dzisiaj też mamy robić, ale o 7 kropiło, teraz też znowu się zanosi najgorzej, że tak się cieszyłam, bo w tym roku grilla jeszcze nie robiłam ani razu, u nikogo też nie byłam, a jestem tak padnięta, że chyba wolę przespać całą sobotę
Bez sensu miałam dzisiaj iść na grilla, a tu cały dzień zapowiadają deszcz, pójdę ale na planszowki 🤦♀️
2,5 dni promowania na vinted - sprzedanych 0 nigdy więcej bez promowania lepiej szło
Przykre, że każdy z czymś się zmaga, niezależnie od wielkości problemu - fajnie, że mamy siebie dziewczyny 💜
O matko, miałam dzisiaj wyaprzątać mieszkanie na błysk, od razu jak wstane po nocce. Budzik był na 8, wstałam o 10, potem angielaki, potem zakupy... i jakimś cudem przed chwilą dopiero weszłam do domu... niewysprzątanego jeszcze, rzecz jasna 😭
mój chłopak ma ogromne biurko u siebie w salonie. na początku też narzekałam, że po co, takie brzydkie i wielkie, jeszcze w salonie. teraz je uwielbiam i doceniam 🙈
Mama chodzi do psychiatry, ma tabletki by rozluźnić mięśnie i się uspokoić. Są dni gdzie jest lepiej, a są dni gdzie jest załamana i boi się wszystkiego.
Chodzi do kościoła, jednak nie lubi rozmawiać z księdzem. Nie wiem dlaczego. Staram się być przy niej, jednak czasem już nie wytrzymuje.
Bardzo Wam obu współczuje i przesyłam dużo ciepła. Może spróbujcie poszukać mamie bezpłatnej porady psychologa albo grupy wsparcia? Wiem, ze w niektórych miastach są takie opcje. Jeśli jesteście wierzące to może tez znajdzie się jakiś ksiądz gotowy wysłuchać - ja w okresie żałoby miałam ogromna potrzebę mówienia i szukałam kogokolwiek, kto mnie wysłucha, potem było mi dużo lżej.
Ja jestem wdzięczna nawet za wysłuchanie (przeczytanie) mojej wypowiedzi. To i tak więcej niż większość ludzi może zaoferować.