Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1909 / 2920
Ja uważam, że 500+ powinno być dla tych, którzy pracują, bo na pewno podratowało to sytuację niektórych rodzin. Ale jak są ludzie, którzy specjalnie robią dzieci by dostać więcej, a wcale się nie przejmują tymi, które na świecie już są, to mi się nóż w kieszeni otwiera.
Ja bym wolała, żeby mój podatek szedł na odrestaurowywanie (dobrze napisałam?) ważnych dla Polski mieksc, żeby stworzyć fajne punkty rekreacji, cokolwiek, ale nie na dejowców
Miałam takich nad sobą w rodzinnym mieście. Wiecznie wszystko dostawali za darmo od ubrań po fryzjerów czy jedzenie plus oczywiście każdą możliwą zapomogę. A moi rodzice oboje najniższa krajowa i im się nic nie należy... Mamy tak chorą politykę, że jak nie pracujesz to stać Cię na wszystko, ale jak legalnie pracujesz to zapomnij o godnym życiu.
Irytują mnie tacy "dejowcy". Później z takich ludzi wyrosną Karyny i Sebixy, którzy będą się rozmnażać jak króliki dla socjalu. I nie pójdą do pracy tylko będą szukać okazji "dej". Margines społeczny.
Tragedia... Ale najłatwiej dzieci wykorzystać i wpajać im od małego, że im się należy wszystko za darmo i za nic...
Wczoraj idąc do pracy zaczepiło mnie dwóch chłopców (może mięli 13/14 lat).
Zapytali na kogo będę głosować, generalnie takich rzeczy nie mówię ale to byli chłopcy więc im odpowiedziałam i poszłam dalej po czy mnie dogonili i namawiali żebym zagłosowała na Dude...
Mówili że mają małą siostrę i dostają 1500 zł a jak (szanowny Pan...) Nie wygra to zabiorą im te pieniądze a mama będzie musiała iść do pracy...
Nie wiem co Ci rodzice nagadali tym dzieciom ale pół dnia stali na mieście i namawiali ludzi do głosowania na Dude😠😠😠
Wiesz ze coś w tym jest. Nam cudownego narzeczonego, a jego rodzina to moja życiowa tragedia 🙁😑.
Wiem ze trwa cisza wyborcza, dlatego tez zastosuje cenzurę, ale wróciłam z grilla od rodziców chłopaka i jestem wnerwiona. Jego rodzinka (poza siostrą i szwagrem) to zwolennicy wg nich „jedynej właściwej partii”, a wszyscy poza jego rodzicami, którzy fakt faktem głosują na innego kandydata, ale szanują nasze odmienne zdanie, to typowi fanatycy. Siostra żyjąca z datków (ona nie pracuje, tylko mąż ale nie zarabia kokosów) mowi własnemu bratu, ze się na nim zawiodła i nie wie jak może być tak głupi. Ciotka z babcia groza, ze jeśli nie zagłosuje na ich kandydata to ma się przez przynajmniej pół roku nie pokazywać na oczy. Między sobą wspominają o wieszaniu zdjęć na ścianie tegoż jegomościa i oprawianiem w gablotę kubków z napisem nazwisko2020 (czy nie przypomina wam to pewnego kraju o dwuczłonowej nazwie?). Z racji tego, ze jesteśmy razem zanim mógł prawnie pójść na pierwsze wybory, zgadnijcie kto jest tą najgorszą owcą w rodzinie 🙃
Jak znajdziesz idealnego faceta to potem jego rodzina będzie Cię irytować XD
Znalazłam sposób na zrobienie domku dla Ateny, ale wszystko zależy czy castorama daje kartony. A muszę mieć co najmniej 50 cm wysokości ściany. Ale niestety boję się że zaraz się rozpada więc dziś nie idę. Może pójdę w poniedziałek.
Lato w pełni a pogoda jesienna. Nie dość że nie ma słońca to do tego pada deszcz na raty i ogólnie wieje i jest chłodno 😒😢
Hejtuje też jagody które są kwaśne w tym roku. Jadłam już 3 razy, każde z innego miejsca i wszystkie okropnie kwaśne 😢😝
Strasznie zamulasty dzień. Wczoraj od 14 szalały burze do 1 w nocy. Było mega gorąco. Dzisiaj znowu 12 stopni i zimno... Kupiłam nową książkę i zaszyłam się pod kocem...
Wstałam dzisiaj o 6, żeby zrobić siostrze niespodziankę i zapomniałam, że w soboty sklepy są otworzone później, ale i tak się udało, chociaż teraz muszę wypić drugą kawę, bo zasypiam na siedząco i okropnie boli mnie głowa przez tę zbliżającą się burzę.
Zimno i leje cały dzień. A ja kupiłam ogrodowy, duży parasol przeciwsłoneczny... 🙈
Dzisiaj już wracamy znad morza smutno mi, bo nie chce mi się wracać do pracy, poza tym pogoda nie dopisała i tylko raz plażowaliśmy