Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1891 / 2920
Ja bym nie szła na Waszym miejscu, bo wnobecnej sytuacji kazdy powinien to zrozumiec a po drugie robienie wesela na 200 osob jest obecnie chyba nielegalne moja przyjaciolka miała w ten weekend i zmniejszali liczbę osob do 150
Wirtualny przytulas 😘
Rozumiem Twoje obawy związane z weselem, my też idziemy, tyle że dopiero w listopadzie, ale wirusowa sytuacja się pogarsza i martwię się, że znajomi będą musieli je odwołać... A było przełożone z kwietnia.
Zastanawiam się, czy w końcu szczęście się do mnie uśmiechnie - i kiedy... Ostatnio kompletnie mam dość, dość wszystkiego. Nie mam siły już udawać. Zastanawiam siętylko, co jeszcze się spieprzy w moim życiu, bo w sumie co drugi dzień czeka na mnie jakaś zła wiadomość
Też trochę ponarzekam, zacznę od tego, że za miesiąc, dokładnie w piątek mamy wesele... Wcale nie mam ochoty na nie iść, po pierwsze, to krucho z kasą, a po drugie wesele ma być na 200 osób. Wesele jest ze strony mojego faceta, i niestety jest to bardzo bliska rodzina i nie wypada odmówić. Nawet szczerze powiedziawszy nie mam gdzie kupić sukienki, boje się też, że wydam a nią kasę, a tydzień przed okaże się, że wesela nie będzie. Poza tym sytuacja z wirusem nie jest też optymistyczna...
Dalej nie znalazłam pracy...
Po za tym nie potrafię się odnaleźć siedząc w domu... Nic nie mogę zrobić, na nic nie mam czasu, a de facto nic nie robię.
Malowanie pokoju idzie nam dość topornie, ale mam nadzieję, że efekt będzie super 🥰
Przez księżyc nie mogłam w nocy spać. Strasznie się męczyłam, a przed 7 już mnie dzieć obudził 😭
Też ostatnio tak miałam. Nic mi się nie chciało. Teraz wygrałam swopa i jakoś chęci wróciły 😄
Nie mam weny na DC, mam pełno zdjęć zrobionych, jeszcze więcej do zrobienia i jakoś nie mam ochoty dodawać chmurek.. 😐
To jest jakaś porażka... O 18:48 miałam pociąg do Wrocławia, przyjechał punktualnie ale jakoś grat. 30 km od miejsca mojego zamieszkania pociąg się zepsuł, po godzinie stania i czekania na deszczu dopiero przyjechały dwa autobusy... Jest 21:32 a ja dalej siedzę w tym autobusie a jeszcze godzina drogi do Wrocławia 😠😠😠 w dodatku jutro idę do szpitala i się mega tym stresuje
Jestem u teściowej, a Panowie majstrują w salonie mam nadzieję, że tym razem wszystko pójdzie po mojemu - ostatnio pomalowali mi nie te ściany co trzeba 🤦🏼♀️
Raczej niemożliwe, bo dzisiejsze potd miało koło 9:00 mniej kryształków niż zdjęcie Ani na screenie. Może to jakiś błąd po prostu.