Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1818 / 2920
@Monarea Będzie legalna tylko w 2 przypadkach, które wymieniłaś na końcu.
Ciekawe tylko ile jeszcze... bo pewnie i te przypadki zlikwidują...
Słuchajcie ale całkowicie nielegalna? Nawet jak kobieta jest w zagrożeniu przez ciążę? Gwałt czy kazirodztwo?
Ja coraz bardziej trzymam się tego, że chcę mieć dziecko po 30stce, chociaż wiadomo, że w życiu różnie bywa. Może do tego czasu coś w tym chorym kraju zmieni się na lepsze, ale oby to zdecydowanie szybciej nastąpiło ...
Aż mi się płakać zachciało, kiedy zobaczyłam tę decyzję...
Współczuję nam wszystkim, ale też jestem coraz bardziej pewna decyzji, że nie urodzę dziecka w tym kraju.
Dokładnie, kobiety są zmuszane do rodzenia dzieci w takich przypadkach, ale na pomoc kraju w tej kwestii nie mogę liczyć. Bo lepiej dać 500 każdemu, niż pomóc tym, którym w takiej sytuacji wali się świat na głowę.
To jest jakaś tragedia... Od kiedy się dowiedziałam chodzę cała w nerwach... Skoro już są tak bardzo przeciwko aborcji to powinni zaoferować takim rodzicom profesjonalna pomoc psychologiczną przecież nie zapomną z dnia na dzień. Ten kraj zamiast się rozwijać to się cofa w rozwoju a kobiety znów tracą swoję prawa.
Myślę że teraz to będzie pełno poronień skoro aborcja jest nielegalna... A najbardziej to szkoda mi tych wszystkich bezbronnych maluszków które się urodzą po to żeby się męczyć na tym świecie i za chwilę umrzeć 😭😭😭
idealny moment na przegłosowanie zakaz zgromadzeń, światowa pandemia i wszystko przykryte corona newsami. odechciewa się żyć w tym kraju
Walnęłam się wczoraj głową o róg metalowej półki w pracy. Do dziś boli mnie czoło, nie mogę go dotknąć i boję się, że będę mieć siniaka na czole
Czuje się jakby mnie czołg przejechał, rano za 5 razem dodzwoniłam się do rejestracji i pani mnie umówiła na teleporade na 15, już 30minut siedzie z telefonem w ręce i czekam.
Dostałam okres, oprócz tego zaczęło mnie boleć kolano i to tak, że do pracy nie poszłam, chociaż nie udało mi się dodzwonić do przychodni...
Teleporady w moim mieście to porażka. Lekarz w przychodni jest jeden, tylko przez 4h dziennie. Wizyta trwała zawsze około 5 minut, dzisiaj ktoś wisiał na telefonie z lekarzem ponad godzinę... W konsekwencji czego nie udało mi się dodzwonić, i nie mam żadnej gwarancji, że uda mi się jutro ;/
U mnie znowu pracy od cholery, a ludzi brak. Z dnia na dzień się dowiaduję, że nie mam jednak wolnego według grafiku tylko zaiwaniam do pracy. Tak źle i tak niedobrze.
Tak jest z paracetamolem wlasnie wypiłam juz cały karton , ide zaraz do apteki po paracetamol
O, to też! Mnie wczoraj cały dzień bolały dosłownie całe plecy. A ten ból głowy jest nie do zniesienia, przez co oczy jeszcze bolą. Nawet tabletka nie pomogła.
Ja mam ta samo od niedzieli ... pierwszy raz mam ochote tylko spac, straszny bol głowy i mięśni