Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1798 / 2920
@Janettt @OrzechOwa235 mi w pokoju w okresie jesienno - zimowym też wychodzi grzyb w dwóch miejscach, ale to dlatego że ciągnie od strychu. W każdym bądź razie już sprawdzony sposób to osuszacz powietrza. Kupiliśmy sobie w tamtym roku i przez całą zimę chodził, no wiaodmo że nie cały czas, ale np 2/3h w nocy, trochę w dzień i naprawdę pozbyliśmy się tego problemu. Teraz znowu zaczyna wychodzić bo osuszacz wyniosłam do pralni żeby mia pranie szybciej schło 🤷
Mnie to przeraża, od zawsze kochałam papierki i papierkową robotę, to była dla mnie frajda. Dopiero teraz, w poważnych sytuacjach dochodzi do mnie jak wiele rzeczy nie ma zupełnego sensu. Nawet jak wydaje mi się, że coś ogarniam bo jest logiczne, to chwilę potem okazuje się, że jest zupełnie inaczej niż myślałam... A w dzisiejszych czasach korony... pojechać nigdzie nie można, infolinie całe życie zajęte... ma-sa-kra.
Streściłaś moją sytuację na studiach... Absolutnie nie jesteśmy głupie, system jest nadmiernie sformalizowany i czasem zwyczajnie absurdalny, totalnie nieprzystający do ludzkich potrzeb i możliwości. Zawsze staram się sobie coś takiego powtarzać
przerasta mnie to ciągłe załatwianie spraw, nie wiem czy ja jestem za głupia, czy coś, ale ciągle kłody pod nogi.. rano wydawało mi się, że jest krok do przodu, a popołudniu okazało się, że 4 kroki w tył...
Od kilku dni piekło i kłuło mnie w klatce piersiowej 🤷 wczoraj i dzisiaj to była już katorga, dzisiaj doszło do tego mrowienie rąk, nóg i ust, byłam blada i zimna jak trup, już nawet płakałam bo mega się bałam 🤷 a do tego mój puls był bardzo wysoki, bo 120. Koniec końców wylądowałam u lekarza, na ekg, muszę zrobić badania i dostałam lekarstwo na serduszko 🤷😭
Właśnie wróciłam z pracy, miałam dziś rozmowę z szefową i nie przedłuża mi umowy 😭 mam do końca listopada a późnij muszę sobie coś znaleźć 😔 tego się nie spodziewała bo jeszcze kilka miesięcy temu prosili mnie o to obym przedłużyła z nimi umowę bo jestem dobrym pracownikiem a ty proszę 😭😭😭
U nas na początku tego grzyba nie było ale mieszkamy na poddaszu i za tą ściana słychać jak kapie woda podczas deszczu. Zgłaszaliśmy to juz nie raz i w końcu wylazł grzyb... wczoraj zauważyłam, że wychodzi mi też koło okien tylko nie wiem od czego to. Mieszkanie jest ciepłe, staram się wietrzyć raz dziennie chociaż 1h i dalej sie utrzymuje
Dziękuje Ci bardzo - dwa dni były okropne, ale mam nadzieje że już będzie tylko lepiej....
Od tygodnia próbuję porobić zdjęcia na DC oraz do ofert, ale jest tak fatalne światło że wychodzą bardzo kiepskie
@Janettt @OrzechOwa235 ja tak miałam na swoim wynajmie. W dniu, w którym oglądaliśmy mieszkanie nie zwróciłam na to uwagi, myślałam, że ściana przy podłodze od balkonu jest brudna. Nigdy w życiu nie miałam styczności z grzybem i nie wiedziałam, jak to wygląda. Właściciele - a byli obojez ona i on, słowem się nie zająknęli. Potem się okazało, że najpierw gościu ocieplił ściany od wewnątrz, potem cały budynek został ocieplony od zewnątrz. Jak zadzwoniłam do nich po tym, jak zorientowałam się, że to grzyb to zaczęli walić głupa, że co, że jak potem w zimie grzyb wychodził przy wszystkich oknach, ale radziłam sobie z nim z pufasem, możecie spróbować -świetnie wyżera, ale bardzo śmierdzi.
My myeliśmy normalnie zaparowane okna i woda się przy nich skraplała, a te wysuszacze pwooetrza starczały na moment, zaraz były całe z wody. Według pomiaru wilgotności powoetrza mieliśmy tam prawie stówę - potem jak zaczęliśmy to na maksa kontrolować, trzynaliśmy to na poziomie 40-55. Ale przerąbane było i tak. Potem pod koniec wynajmu właściciel niechcący się przyznał, że tego grzyba zrobili poprzedni wynajmujący, bo im było szkoda na ogrzewanie i zamykali się w sypialni i siedzieli pod kocem z farelką... ogólnie dobrze wspominam to mieszkanie, tak samo właścicieli - nie mieliśmy z nimi problemu kiedy coś się psuło, za wszystko nam płacili przy wymianie, mieliśmy z nimi dobry kontakt, strasznie im było przykro jak kupiliśmy mieszkanie i ich zostawiamy, ale tego ich walenia głupa z grzybem to im nie zapomnę.
Ja też leczę : duzo paracetamolu, konskie dawki wit C i D - naprawde polecają JAK NAJWIECEJ! Nawet co dwie godziny przy temperaturze, brac tabletkę 1000 wit C , dużo pić, wygrzewać i odpoczywać. Do tego mamy pulsyksometr - od poniedziałku brakuje ich w hurtowniach i aptekach i inhalator elektryczny i do tego fiolki do nebbulizacji x2 dziennie . Wszystko potwierdziłam z lekarzem pracującym przy Covid W szpitalu i ratownikiem med ktory jeździ po wymazy . I czkeać niestety... w Warszawie mamy dramatyczna sytuacje , przekonałam sie o tym na własnej skórze, teraz brak jakiejkolwiek pomocy od Państwa...
No ja zgłoszę jak przyjdzie z rozliczeniem.
Jestem ciekawa co powie. A jak będzie marudził jak z dołkami w podłodze i dziurami w wykładzinie to mu powiem, że podczas oględzin mówili, że wilgoci nie ma. 😠
Nam na wynajętym mieszkaniu wylazł grzyb, zgłosiliśmy do właściciela a on uznał że jest go mało i nic z tym robił nie będzie. To chyba musi być na pół ściny żeby coś z tym zrobił...
Zrobiło się zimno i wylazła wilgoć w łazience. Dziś to sprzątałam i nawet w spłuczce była! Masakra. A myślałam że mamy to za sobą. Dobrze w sumie że tylko w jednym pomieszczeniu (małe pocieszenie).
Kolezanka, która przechodziła, leczyla sie na własną ręke - pyralgina, paracetamol, Wit. C i D3, tran, syrop prawoslazowy - to był jej zestaw ratunkowy. Specjalnie pytałam, żeby wiedzieć w co zaopatrzyć apteczke.