Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1792 / 2920
Właśnie sobie przypomniałam, że pod koniec września dostałam pocztą nową kartę debetową, i do tej pory jej nie aktywowałam 🤦😂 Cały czas korzystałam z innej i w ogóle o tym nie myślałam. Będę musiała próbować dzwonić na infolinię albo stać w kolejce do banku i w końcu to załatwić 🤦 jestem zła, że akurat ten bank nie ma możliwości aktywacji przez internet 🙄
Ja miałam się wybrać na spacer ale zbyt deszczowo dziś. Nawet w tej chwili pada. Jednak dobrze że mało kiedy tak jest.
Mi też bolała ale jak wzięłam apap to przeszło. U mnie cały dzień deszczowa pogoda.
Z niewyspania, przepracowania i długich przerw w jedzeniu pęka mi dzisiaj głowa
Moja mama mnie ciut przeraża dzisiaj. Nie wiem jak Wy, ale ja reaguje na zmianę wody, również podczas mycia zębów. Teraz jestem na antybiotyku, bo jeszcze nie zebrała się do końca ropa w dziąsłach i nie chce wyjść do końca.
Ciocia przewróciła się i jest na zwolnieniu i poprosiła mamę by przyjechała i pomogła.
Mama uparła się bym pojechała, a ja i tak siedziałabym u góry w pokoju zamknięta szukając dobrego miejsca by w ogóle mieć internet. Cierpieć z powodu zmiany wody i z co chwilę schodzić bo pies będzie łaził w tą i we w tą.
I teraz jest jej mega przykro że ja nie chce jechać.. to kurde no
Spędziłam 3h na robieniu u wysyłaniu CV chociaż pracy jest tak mało w moim mieście że chyba będę bezrobotna
Nie chciało mi się totalnie dziś wstać ani iść do pracy. ;/
Przegapiłam kod do Douglasa
ja mam dokładnie to samo! teraz już potrafię robić zakupy, ale no...
dopiero teraz ogrnęłam ile mam tych kurtek, bo każda była gdzie indziej część w piwnicy, część w przedpokoju... jak wyciągnęłam wszystko na kupkę to nastał szok
Kilka lat temu miałam taką właśnie fazę kupowania w sh wielu, wielu rzeczy: mogły być za duże (świetny oversize), mogły być bez guzika (doszyję), mogły być zmechacone (ogoli się!)... Masakra. Patrząc na część chmurek wstecz aż nie rozumiem jak to czy tamto mogło mi się podobać. Teraz rzadko kupuję nowe ciuchy, a w sh i tak jestem super wybredna i biorę tylko to, co jest w bardzo dobrym stanie, w moim rozmiarze, naprawdę mi się podoba i przede wszystkim: jest mi potrzebne. Dodatkowo sprawdzam jeszcze składy i już plastikowych swetrów nie przynoszę do domu, dzięki czemu znajduję jeszcze mniej rzeczy w sh, które warto kupić.
A kurtek mam od groma na każdą porę roku, choć jak Ty kiedyś miałam jedna na cały sezon (nawet na kilka sezonów) i musiała pasować do wszystkiego!
oj tak! ja miałam niestety fazę na sh strasznie dużą i nakupowałam wtedy dużo ubrań tylko dlatego, że były tanie i takie tam... udało mi się swoją szafę sporo odgracić i byłam naprawdę zadowolona, ale teraz jak powyciągałam te kurtki ze wszystkich innych szaf, to aż nie mogę uwierzyć ile tego :o
Ja małą ilość ubrań zawdzięczam brakiem czasu na chodzenie po sklepach i sh.
matko, zazdroszczę.... u mnie się tyle nazbierało bo dużo kupuję w sh. każda poupychana jest w innej szafie i niestety o połowie nawet nie pamiętam, a sprzedaż idzie ciężko... wystawiam wszystko na vinted, teraz jest sezon to mam nadzieję, że kilka sztuk pójdzie a ja się ogarne..
Ja mam 1 kurtkę zimową i 1 płaszcz i wczoraj się skumałam że w kurtce mam rozwalony zamek i musze ją zanieść do krawcowej...
wczoraj zaczęłam myśleć o kurtkach zimowych i....... przerosło mnie to ile ich mam.... kiedyś miałam jedną kurtkę na cały sezon zimowy i nosiłam ją tyle sezonów aż się do niczego nie nadawała :o a teraz mam tyle kurtek właśnie robię w nich przegląd i sporo chcę wystawić na sprzedaż...