Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1772 / 2920
Coś z moimi oczami jest znowu nie tak, już właściwie miesiąc męczę się ze spojówkami i zaczerwienieniem, wyglądam jak chińczyk, bo inaczej za bardzo wszystko mnie razi
Od kilku dni boli mnie łopatka i kark...
Poza tym codziennie chodzę zmęczona.
Nic mi się nie chce.
Wkurza mnie już moja praca w szpitalu.
Powoli tracę siły na wszystko.
Ogólnie taki jakiś psychiczny dół - bez powodu.
Obudziłam się przed 6 i nie mogę spać...
A nie masz blendera? Albo kielicha do miksera? Bez trudu zrobisz w takich z cukru, cukier puder. Ja się tak ratowałam jak potrzeba mi było troszkę, a wiedziałam, że jak kupię całe opakowanie to się zmarnuje.
Oprócz zalania telefonu zbiłam dziś mój spieniacz do mleka - szkło wylądowało w misce z cukrem pudrem, z którego właśnie miałam zrobić lukier do pierniczków. W biedronce nie było ani jednej paczki cukru pudru, a wszystkie inne sklepy były już zamknięte. To zdecydowanie nie był mój dzień ;/
Z rzeczy jedzeniowych mam pecha do mąki - trzy razy pod rząd, z różnych firm, kupiona w różnych sklepach, każda z robactwem Od teraz wszystkie suche produkty przechodzą kwarantannę zanim przesypię je do pojemnika i wsadzę do szafki
Ok, poczułam się trochę lepiej Chociaż i tak wolałabym mieć pecha do czegoś tańszego
W ogólnym rozrachunku życiowym lepiej nie miec szczęścia do telefonów niż do samochodów.
Kupilismy za 15 tyś, nie przejeździliśmy 100 km i trzeba było wpakować 380 zł. Potem u mechanika 1800, i jak go rozebrał, to się okazalo, ze w środku jest zardzewiały niczym stary fiat stojący w krzakach 10 lat...
A to wszystko pech mojego faceta, bo on z tymi autami to słabo. Telefon za to ma 3 lata i w sumie gdyby nie to, że obudowa zaczęła pękac, wcale by nie zmieniał
Ikonka pojawia się i znika, głośnik na zmianę działa bardzo słabo albo w ogóle ;/ Jakoś nie mam szczęścia do telefonów, w sumie nic nie poradzę. Albo będzie działał albo nie Ale gdybym wiedziała, to bym nie wydała ostatnio tyle pieniędzy Na razie dam mu spokój, niech sobie schnie.
może będzie w porządku, u mnie kiedyś taka ikonka słuchawek się pojawiła jak używałam telefonu na deszczu. no i faktycznie nie grało nic przez głośnik. jak telefon wysechł to wszystko wróciło do normy
pół dnia przespałam.... tak okropnie bolał mnie brzuch, że myślała że serio zdechnę... na dodatek było mi tak zimno... nie kontaktowałam co kto do mnie mówi - totalny odlot
Wpadł mi telefon do wody... Poprzedni utopiłam rok temu, od tego czasu uważałam jak nigdy, dziś na chwilę się rozproszyłam, i stało się, co się stało. Jak na razie się suszy, ale już jest pierwszy problem - głośnik. Mam włączoną ikonkę słuchawek, chociaż żadne nie są podłączone...
Dodatkowo w domu już panuje napięta atmosfera i nawet nie mogę się głośno przyznać, co się stało.
Ja ostatnio chciałam nadać paczkę w moim paczkomacie ale nie było miejsca i podjechałam do innego paczkomatu i nie było problemu z nadaniem
Chciałam sobie odpalić jakiś film na netflixie przed nocką, ale drugi dzień mam problem, żeby zalogować sie na konto, wczoraj udało mi się jakos po godzinie 😡
Moje też gdybym wiedziała że tak się da to wzięłabym tę paczkę do rodziców tydzień temu i nadała ją z Pabianic
No w serwisie autoryzowanym. Ale może jakbym zaniosła gdzieś indziej. Muszę poszukać w necie
sprawdź to proszę jeszcze na przykładzie jednej paczki, ale w zeszłym roku tak robiłam i działało