Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1694 / 2920
Przypomniał mi się ksiądz na religii, który stwierdził, że seks przed ślubem prowadzi do tego, że ludzie się sobą szybko nudzą i po ślubie nie sprawia przyjemności. 😑Dramat.
Ale nie o tym jest rozmowa. Zresztą nikt nie mówił że takie rzeczy nie uzależniają więc nie rozumiem tych przykładów.
A gry komputerowe z przemocą nie uzależniają? Przemoc psychiczna i fizyczna w domu nie jest zła? To nie prowadzi do tego, że ktoś nie będzie mógł stworzyć zdrowej relacji? Krzyki w domu, presja i stres? Brak rozmowy i wsparcia w rodzicach? Zupełny brak zrozumienia orientacji seksualnych? Na te wszystkie rzeczy u nas przymyka się oko, bo "lepiej interesować się swoim życiem niż krzykami lub groźbami za ścianą" lub "nie wymyślaj, bo naczytałeś się w internecie". Ale faktycznie, to pornografia odpowiada za nieudane relacje ludzi.
Nie chodzi o to. Po prostu niszczy i może też uzależnić. Może też sprawiać że w przyszłości taka osoba nie będzie potrafiła poprawnie ułożyć relacji w związku.
no nie no wiadomo każdy sprzedaje za ile uważa nie wiem czy czytałyście tą historię, ale ostatnio sprzedawałam dwie bluzki po 3 zł, i Pani i tak wynegocjowała czy da radę za 2zł a potem jeszcze zrobiła dramę
Ja tez zazwyczaj schodzę z ceny. Ale jeżeli mam wystawioną rzecz za np 25 zł, a ktoś chce ją kupić za 10 to sorry ale nie
No ja się czesto zgadzam, ale ładnie odpisałam a i tak źle Moja rzecz i ja decyduje za ile sprzedam
a ja sama jak coś kupuję na vined to też pytam o niższą cenę ale to może dlatego, że sama niemal zawsze schodzę tylko jak się ktoś zgodzi to fajnie, a jak nie to nie robię dramy i kupuję za normalną cenę
U mnie to jest norma... Często dostaję propozycję z cenami obniżonymi o 50-80%...
Edukacja seksualna w szkole jest potrzebna. I to jest dla mnie idiotyczne, ze istnieje jeszcze taki przedmiot jak WDZ, którego uczyła nas katechetka. Nawet szkoda tego komentować. Ze mną rodzice też mało rozmawiali, ale pewnie przez to, ze nie mieli czasu, jak miałam 16 lat to mama byla ze mną u ginekologa i tyle. O seksie w szkole słyszałam tylko jakie to nie jest złe i jest potrzebny tylko po to alby zachować ciągłość gatunku człowieka. Oczywiście jakiekolwiek metody zabezpieczenia poza kalendarzykiem są bleee i niedobre, bo tylko szkodzą, a jak porem będzisz w ciąży? Oczywiście jakiekolwiek współżycie to dopiero po ślubie, a nie daj Boże, żebyś widziała wcześniej nagiego faceta. Geje i lesbiji to na zbłądzone owieczki, po prostu im sie coś w głowie przestawiło. O żadnych chorobach nie było ani słowa. A jak dziewczyna w gimnazjum po prosru wpadła, zaszła w ciążę, bo wierzyła, ze stosunek przerywany to jest metoda antykoncepcepji i zdziwko, jak to ciąża. Oczywiście napiętnowanie tej dziewczyny było później ogromne, bo nie odpowiedzialna itp. Takie informacje były podawane w mojej szkole.
Moim zdaniem do tego potrzebni są odpowiedni psycholodzy, bardzo podoba mi się profil Kasi coztymseksem na instagramie, która tłumaczy jak wielkie znaczenie ma dla młodych ludzi edukacja seksualna.
W takim razie jestem szczęściarą, mnie na wszystkie pytania odpowiadali stosownie do wieku Mój partner ma synów w wieku 10 i 17 lat i też na wszystkie pytania dostają odpowiedzi takie, jakie sa naprawdę, a nie "wygodne". Uważam, że seks, dojrzewanie, potrzeby itd trzeba normalizować i na bank tak właśnie będę robić ze swoimi dzieciakami w przyszłości
Znaczy może być zła zwłaszcza dla młodych dlatego są te komunikaty 18 +
Mi w ogóle się wydaje, że dzisiaj młodzież jest bardziej spontaniczna niż nawet te 10-15 lat temu, wiele decyzji podejmują pochopnie, a ich edukacja seksualna to jedynie filmy pornograficzne. I nie to, żebym uważała oglądanie takich filmów za coś złego, no ale nie oszukujmy się, one często odbiegają od tego co jest w rzeczywistości
U mnie było podobnie. Mama mówiła o tym mało, raczej ogólnie, na lekciach biologii to o budowie ciała, niewiele pamiętam a wiedza brała się z gazet, od niektórych starszych osób. Ale to były czasy gdzie większość bawiła się zabawkami i biegała po podwórkach
Jak dla mnie to też właśnie wynika z braku takiej edukacji - rodzice nie wiedzą kiedy ani jak przekazać takie informacje swoim dzieciom, bo sami nie są tego nauczeni. Trzeba też pamiętać że są też ludzie, którzy nie mają swobody, bo np. (oczywiście przykłady tylko) w domu były nauczone przykładem, że dziewczynki mają potakiwać i robić to co się im mówi albo chłopcy widzieli, że pijany tata zabiera zapłakana mamę do sypialni kiedy tylko ma ochotę. I potem takie przykłady się powtarzają
Moi rodzice też ze mną o tym nie rozmawiali. Wszystko czego się w tamtych czasach dowiadywałam pochodziło od starszego rodzeństwa koleżanek lub z gazet typu "bravo" i tamtych pytań do redakcji . Żenada
Wiadomo, że najlepiej jakby rodzice przekazywali taka wiedzę ale niestety tak nie jest. Często rodzice nie wiedzą kiedy poruszyć z dzieckiem takie tematy i chcą powiedzieć o tym jak najpóźniej a czasem to już po fakcie. Ja gdyby nie szkoła byłabym totalnie ciemna w tym temacie, mama uważała że jak mi powie to zaraz będę chciała spróbować a tego się bała😂