Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1670 / 2920
U mnie niby też poszli na rękę, bo odpuścili nam pytania z puli i pytali tylko o pracę Zawsze uważam, że jak ktoś pisał sam to nie ma się czym martwić Więc w sumie obroną się nie stresowałam, byłam mega zadowolona ze swojej pracy dyplomowej . Za to z tymi łączami to różnie bywa U nas w regulaminie wrzucili coś, że jeżeli nie będzie możliwości stabilnego połączenia to będzie powtórka w innym terminie. No ale było nas 8 osób + 3 z komisji i wszystko poszło mega sprawnie, wszystkim się udało dotrwać bez problemów technicznych
Jeśli o to chodzi - kocham mój kierunek. Jak się broniłam, to dziekan zaczął, że generalnie na spokojnie, jak coś się przerwie, to się można jeszcze raz połączyć, a ostatecznie bronić się w formie... rozmowy telefonicznej, bo i to się zdzrzyło 😮 Ten kierunek normalnie przywraca mi wiarę w ludzi i studiowanie, bo drugi ją skutecznie odbiera.
u mnie znów tyle stresu w ostatnich dniach mam nadzieję że już będzie tylko lepiej
zanudzam się jeszcze 3 tygodnie i dopiero do pracy , najchętniej poszłabym jutro już
jejku wiecie co, ja nie przeżyłam za dużo egzaminów online, poza obroną ale u mnie większy stres był tym, że mi strona techniczna padnie, niż samym egzaminem... i niemal tak było, wszyscy mnie poganiali, a ja już ze łzami w oczach otwierałam meetsa z komórki... w ostatniej sekundzie mój laptop załapał... oczywiście na co dzień nic takiego się nie dzieje
Witaj w klubie. Ja czekam na wiosnę. Zawsze wtedy mi chęci wracają i jakoś tak mam siły więcej.
Ja nie zdałam bo nie zadziałała mi kamera A najlepsze, że na co dzień działa haha. Powodzenia ! Fajnie studiować online, ale jest to niezły stres
ostatnio mam kompletnego lenia.. wypadłam kompletnie z mojego rytmu, nic mi się nie chce... momentami łapie mnie jakaś depresja, że chętnie wlazłabym do szafy i została w niej na stałe
Nie wiem czy się nie rozłoże bo strasznie mnie bolą plecy i jestem taka osłabiona. Choc to może przez miesiączke bo właśnie jej dostałam choć ja nigdy jej nie odczuwałam.
jeśli idziesz do chirurga zazwyczaj musisz mieć zrobione zdjęcie. Jak umawiałaś się na wizytę nie powiedzieli Ci, że masz mieć zdjęcie?.
No przy torbielu rozcinają dziąsło tak jak napisała @hangled ale to nic nie boli bo wszystko jest przy znieczuleniu.
Miał na pewno rozcinane dziąsło i dwa zęby usunięte, ale nie znam szczegółów bo mi słabo się robiło jak o tym opowiadał 🥲
To chyba niestety normalne, mój chłopak ostatnio przy usuwaniu torbielą tez musiał mieć zrobione zdjęcie, ale robili je na miejscu, od razu.
Jestem po pierwszej wizycie u chirurga szczękowego. Okazuje się, że to torbiel który jak na razie może zostać póki nie zrobię specjalnego zdjęcia... Wyobrażacie sobie?
Drogi i chodniki w Rzeszowie to dramat, osiedla tak zawalone, że wyjeżdżaliśmy bardzo długo, wczoraj wieczorem powiesili kartkę na klatce, że dziś nie będzie ani prądu, ani wody, dzisiaj miałam egzamin, więc musiałam ewakuować się do domu modląc się o prąd na czas pisania, po drodze coś nam stukało w samochodzie (co na szczęście okazało się niczym strasznym), a jednak będąc już w domu czeka mnie tydzień kilkukrotnego, dziennego odwalania ogrodu.
Nie zdałam egzaminu bo wysłałam go o pół minuty za późno i czeka mnie poprawka 😡
Właśnie się dowiedzieliśmy, że egzamin, na który z prowadzącym się umawialiśmy na sesję (26-28 luty) mamy napisać w tę niedzielę. A dowiedzieliśmy się o tym dzisiaj tylko dlatego, że gość ustawił spotkanie na teamsie nazwane "egzamin". Żadnego maila, nic 😠