Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1610 / 2898
Troszkę się zirytowałam bo dodałam różową chmurkę do działu stylizacje, ale modelką była moja córka i usunięto mi ją. Najpierw oceniono na różową by po paru sekundach usunąć i mam ją poprawić i dodać do działu dziecko za który nie ma kryształków. A stylizacja oczywiście nie dziecięca... Eh, tak musiałam się wyżalić
Co do dzieci - zgadzam się. Jestem opiekunką i pracowałam/pracuję z różnymi dzieciakami. Coraz częściej obserwuję, że dzieciaki po prostu nie są wychowywane a chowane - większość rodziców w ogóle się nie interesuje swoimi dziećmi, nie spędzają razem czasu, a rodzice nie mają żadnego autorytetu.
Niestety jak dla mnie aquapark w moim mieście to dno. Na pocieszenie powiem, że są plany na kolejne dwa aquaparki, może będzie lepiej i luźniej jak ludzie się rozejdą.
Ja tylko lubię siłownię.
Ostatnio mama mi opowiadała, że do nauczycielki 2 klasy podstawowki przychodzi rodzic i oznajmia, że dziecko nie będzie uczęszczało na zajęcia zdalne. Powód? Jak mama nie pilnuje, dziecko od razu odpala tiktoki itd, mówi że sobie nie radzi. Zero autorytetu u swojego dziecka, przecież jeszcze małego.
Ja czasami mam większy autorytet od rodziców dzieci, którymi się opiekuję - no, ale też nie ma co się dziwić skoro spędzałam z niektórymi nawet i 10 godzin dziennie. Ja rozumiem rodziców, że też muszą pracować i po pracy mają prawo być zmęczeni, ale w tym czasie, który im zostaje dają dziecku telefon i karzą się odczepić, albo w ogóle nie pytają co u dzieci w szkole itd., nie znają kolegów/koleżanek, tak naprawdę nie znają swojego dziecka. Ja ciągle tylko słyszę "weź mu powiedz, bo Ciebie posłucha, mnie nie" - próbuję wtedy zawsze wytłumaczyć rodzicom dlaczego tak jest. Autorytetu nie kupuje się telefonem, nowymi zabawkami - a bardzo duża część rodziców robi ten błąd.
Wczoraj zjedliśmy kubełek kfc na kolacje, a dzisiaj mam zgagę 🤡 to znak, że trzeba się przerzucić na sałatki 😅
Mój partner dzisiaj poszedł na zakupy, a ja mu tak piekielnie zazdrościłam Jeszcze 6 dni izolacji przede mną, a już 7 siedzę w domu, i zaczyna mi odwalać.
Ja miałam izolację 17 dni, także rozumiem i przesyłam dużo zdrowia psychicznego
W drodze do Niemiec zepsuł nam się samochód,46 km od celu. Pan z lawety powiedział że zawiezie nam samochód na parking, a my mamy sobie zamówić taxi, która nie zabierze naszych bagaży. Po kłótni z babka na infolini z łaska zabrał nas tam gdzie chcieliśmy. Szwagier podjechał zobaczyć samochód i powiedział że jest to grubsza sprawa i trzeba rozkręcić silnik. Mam ochotę utopić ten samochód w Jeziorze Bodeńskim.
Jakie wszystko jest strasznie drogie. Właśnie zostawiliśmy w Biedronce 350 zł i w sumie to nie wiem za co... 😐
Ja mam taką koleżankę, co właśnie lubi sprawdzać gazetki i wie co gdzie na promocji. W Niemczech miałam z nią dobrze, bo oszczędzałam dużo kasy w porównaniu do niektórych 😀
Jeśli są jakieś promocje to też tak kupuję, ale dziś się załamałam. Też właśnie kupowałam w tych promkach 3 za 2. Ale i tak wydaje mi się, że jeszcze 2-3 miesiące temu za takie zakupy płaciłam 200 zł.
Powiem szczerze, że nie wyobrażam sobie teraz jakbym miała robić całkowite zakupy i płacić np. Za wynajem mieszkania. My nie zarabiamy najniższej, ale i tak nie udaje nam się odłożyć tyle ile byśmy chcieli, bo te ceny to kosmos. 😐
Uważam, że w tych czasach to przydatna umiejętność więc ci zazdroszcze 😊 Chociaż ja w sumie nie przewalam kasy ale jednak mogłabym bardziej przyoszczędzić 😀
Od kilku dni jestem strasznie ospała, mam bardzo niskie ciśnienie i nawet kawa mi nie pomaga, jest jeszcze gorzej 😭.
Mam jeszcze parę rzeczy do zrobienia, a nie mam siły.
Liczyłam że po pracy wybierzemy się z chłopakiem na spacer lub w jakieś nowe miejsce ale niestety pada deszcz 😟
Ja w Biedronce z reguły zostawiam nawet 600-700zł a po tygodniu i tak nie ma nic w lodówce 🤷🤦