Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1609 / 2920
U mnie dzisiaj typowy kwiecień plecień 🤪 właśnie świeci piękne słońce i prószy śnieg
Kleszcze to najgorsze co może być - ja co prawda mam dwa koty niewychodzące, ale moja teściowa ma dwa psiaki i jeden z nich mimo obroży na kleszcze złapał gdzieś jednego i za późno się zorientowali. Tydzień temu w sobotę było jeszcze wszystko w porządku, a w niedziele pies tylko leżał - nie chciał nic robić, nic pic, nic jeść.. w poniedziałek odrazu pojechali do weterynarza i okazało się, że to babeszjoza.
Pani doktor powiedziała, że jeszcze dzień zwłoki i psa nie udało by się uratować i od początku roku miała już dwa takie przypadki gdzie ludzie przynosili jej psiaki, dla których na pomoc było już za późno.. 😕
U mnie w zeszłym roku był cały kabaret. Robili dokładnie to samo . Jeden z sąsiadów notorycznie dzwonił na policję. Upierdliwe jest takie stawianie auta gdzie popadnie i właśnie jak jedno mieszkanie ma po 2-3 auta. Sąsiad dopiął swego. Prawie codziennie były radiowozy. Posypały się mandaty . W końcu dzięki niemu mam gdzie auto postawić 🤣🤣🤣
Jestem wdzięczna że mam renty i że ojciec pracuje w Niemczech. Naprawdę. Co do zawodów obecnie są tylko na koparko ładowarki i wózki widłowe. I jestem jeden projekt dla osób niepełnosprawnych, podczas pandemii, by aktywizować osoby niepełnosprawne w społeczeństwie
Ciesz się, że masz chociaż z czego oszczędzać. Wiele z Clouders straciło pracę przez koronawirusa i nie ma nawet grosza. (i ja też straciłam i mam jeszcze mniej niż miałam a wcześniej ledwo wiązałam koniec z końcem). A co do pogody.. Kwiecień plecień bo przelata... trochę zimy trochę lata... Jak co roku. Jeśli chodzi o nowy zawód to jest sporo unijnych i darmowych kursów (sama brałam udział a potem super wypłata unijna).
Muszę pomyśleć nad kroplami od kleszczy dla kota, bo już dzisiaj mu musieliśmy wyjmować
Ej jestem wkurzona tragicznie. Ech! Oszczędzałam cały miesiąc, nie kupowałam nie wiadomo czego nie brałam jakiś pierdółek czy nowych masek. Wszystko po to by móc kupić piękną lalunie, taką uroczą barbie. I wyobraźcie sobie, że nagle trzeba polise ubezpieczenie ratę kredytu i przez pogodę drzewo.. i po mojej laluni.
Co najgorsze jeżeli chciałabym wyuczyć się nowego zawodu to znając życie nie byłoby mnie stać na to..
Hehe. Ja się celowo wstrzymywałam z oponami 😅😅 ale momentami już dobrze piszczały 🤣🤣🤣
Ja dzisiaj musiałam odmrażać szyby, a dawno pozbyłam się płynu do odmrażania dobrze, że przez brak czasu nie wymieniłam jeszcze opon
No właśnie dzięki tej pogodzie miało się dużo energii. Dzisiaj muszę iść zapisać się na jazdy i tak nieprzyjemnie w taką pogodę iść pieszo
Ja tak samo, a tym bardziej, że ostatnio było 20 stopni i aż się żyć chciało.