Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1594 / 2898
Dziwnie się czuje, nie lubię sylwestra serio nie potrafię opisać dlaczego 😕
Wczoraj kupiłam komodę oczywiście dzisiaj usłyszałam, że w tym domu jej nie wstawię. Miałam kłótnie o to z facetem
Jesteśmy z partnerem potwornie zmęczeni chorobą i zamknięciem w domu On ma potwierdzony covid, ja nie jestem nigdzie zgłoszona ale i tak siedzę na kwarantannie, żeby w razie czego ludzi nie zarażać. Męczy mnie od wczoraj suchy kaszel, syrop nie bardzo pomaga, w poniedziałek chyba też pójdę na test, bo jak się zgłoszę do lekarza, to i tak mnie nie przyjmie tylko na test wyśle . Mieliśmy dzisiaj jechać do znajomych, no ale nie możemy, siedzimy sami
Praktycznie miało co piję alkohol, a jeśli już to w małych ilościach. Wczoraj piłam swojskie wino, nie myślałam ze to może być taki zdradziecki specyfik. Mam takiego kaca jakbym conjamiej piła cała noc, a wypiłam tylko 2 kieliszki wina i jednen kieliszek szampana.
Po swojskich winach tak często chyba bywa, mój tata sam robi wina z różnych owoców, i zawsze są bardziej mocne od tych sklepowych, choć wchodzą tak samo dobrze i są pyszne. Najczęściej pełnia ich mocy okazuje się rano, kiedy przychodzi kac morderca
Ściągnęłam paznokcie i obcięłam do zera.. Porażka nie umiem pisać na telefonie😩
Dużo zdrowia w sumie do lekarza to nie musisz się zgłaszać, bo nie ma żadnego leczenia jesteś zostawiona sama sobie i albo wyzdrowiejesz albo nie a syropy średnio pomagają, ten kaszel to w zasadzie sam musi minąć, jedynie można brać leki przeciwgorączkowe, jeżeli ktoś ma gorączkę. Wcale się nie dziwię, że tyle ludzi umiera, skoro nawet lekarz nikogo nie zbada w trakcie choroby, czy może już mu się zapalenie płuc rozwija.
Jak partner w środę zadzwonił na teleporadę do lekarza, to pani doktor powiedziała mu, że najlepiej żeby zrobił test na covid, a jeśli wyjdzie negatywny, to wtedy zaprasza na wizytę stacjonarną to go przebada dokładniej. Po tym jak się okazało, że faktycznie złapał koronawirusa to już darował sobie kolejną teleporadę, zwłaszcza że objawy mu już ustępują, a pani doktor poleciła tylko zbijać wysoką gorączkę paracetamolem.
Ja nie wiem czy mam covida czy nie, póki co gardło mi siada, i nie mam żadnych innych objawów. Ale i tak staram się praktycznie nigdzie nie wychodzić, poza wyrzucaniem śmieci. W poniedziałek spróbujemy sobie ogarnąć zakupy online, a jeśli się nie uda, to mamy jeszcze tu w Krakowie przyjaciela, który może nam z tym pomóc.