Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1595 / 2898
U mnie w domu było to samo, pozytywny test równa się tylko paracetamol na gorączkę i koniec leczenia, nie ma mowy o wizycie. Jeżeli Twój partner to złapał to na 90 procent masz to samo, bo u mnie wszyscy domownicy mieli i każdy różne objawy, ja nie miałam w ogóle gorączki, a kaszel bardzo słaby, za to 2 dni mnie w gardle drapało między innymi. Zresztą w tej chorobie to każdy dzień co innego przynosi, nawet na 4 czy 5 dzień możesz mieć nowe objawy. Ja się czułam całkiem dobrze na 6 dzień już, oczywiście z węchem i smakiem to inna historia
To fakt, bo partner zaczął od gorączki na początku tygodnia, a teraz czuje się dobrze, tylko stracił węch
Aczkolwiek z tym zarażaniem się przez domowników to różnie bywa, bo w zeszłym roku mama przechodziła covida (nie badała się, ale objawy były dość oczywiste), a zarówno tata, jak i dziadek, który ma wiele chorób przewlekłych, albo się nie zarazili w ogóle, albo przeszli zupełnie bezobjawowo.
To faktycznie, fajnie, że im się udało nie zachorować, widocznie mają dobrą odporność ogólnie mimo tych chorób
Można gdzieś pomarudzic to ja chętnie 😝
Od listopada mam kiepski okres...
Mój syn ,lat 4 dusił się kilka dni,lekarz dał antybiotyki itd. Po 6 wycieczkach na Sor i negatywnych testach skończyło się zapaleniem płuc i sepsą. Wyszliśmy po 10 dniach ze szpitala na jeden dzień i znowu do szpitala,a tam niespodzinka-mam covid i z Młodym została prababcia na kolejne 10dni.
Przeszliśmy z narzeczonym to dziadostwo,potwierdziła się diagnoza mojego dziecka,że ma dystrofię mięśniową-najgorszą,za parę lat czeka go wózek i dożyje najprawdopodobniej 24 lat...
Dziękuję za możliwość wyżalenia się ❤️
Dla brata mojego faceta teraz przeszkadza, że tam mieszkam. I chciałby, żebym się wyniosła
Mam potworny ból głowy, i nie mogę zasnąć, a muszę wstać ok.5.30 ,bo jutro niestety do pracy na 7.00.😏
Moja mama od 2 dni ma to samo cały dzień leży i nie jest w stanie nic zrobić, tylko ona ma zawsze na zmianę pogody 😕
Łączę się w bólu, też walczę z objawami przeziębienia, a najprawdopodobniej to covid, bo partner dostał pozytywny test. Tyle, że on już nie ma żadnych objawów, chyba wyzdrowiał
Odkąd zrobiło się tak ciepło nie mam na nic siły i ochoty. Tylko bym spała.
Czyli dopadło eee mam nadzieję że szybko przejdzie.
Mi się wydaje że ja noatatnio nie byłam dołączona i sie nawróciło takie życie nic nie zrobimy.
Zdrówka kochana
Dopadł mnie ból kości w szczęce nie mogę się śmiać, wogóle szeroko otwierać buzi. W sylwestra to się stało i do teraz trwa. Jedyne logiczne wytłumaczenie jakie znalazłam w necie to takie , że ze stresu zęby zaciskałam. Pewnie to prawda bo strasznie się denerwuje ostatnio 😔