Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1595 / 2920
Pierwszy raz od lata przed lockdownem włożyłam szpilki na dłużej, po kilku zdjęciach i chodzeniu po pokoju moje nogi umierają, chyba ciężko będzie mi się znowu przyzwyczaić...
Wlasnie weź tego dnia nż i napisz jej s sobote rano jesli ma takie podejście...
Nie wiem jak jest w Polsce, ale w Holandii soboty są nieobowiązkowe, więc można nie przyjść i się nie tłumaczyć. Wydaje mi się, że jak masz nadgodziny, to możesz sobie właśnie odbić jako wolny dzień.
Wydaje mi się, że może odmówić, No ale chyba zawsze w takim wypadku pozostaje urlop nż?
Jestem mega zła. Orientuje się ktoś czy pracodawca może mi odmówić urlopu w sobotę ? Sprawa ma się ogólnie tak, ze 15 maja mam komunie, na której co prawda ma być całe 13 osób i to w sumie praktycznie wszyscy domowi, nie jest to jakaś wielka impreza, ale nie chciałabym, żeby małemu było smutno, że ma mało osób, to jeszcze moja szafowa powiedziała, że nie mam szans na wolne w sobotę... Wykorzystałam tylko jeden dzień urlopu w tym roku, czy tak wgl można zrobić? Nie mam szans się z nikim zamienić na ten dzień i co teraz ? Co jeśli po prostu nie przyjdę, będzie to traktowane jako porzucenie pracy, skoro de facto soboty są tak jakby nadliczbowymi godzinami ?
Bardziej niż stres wkurzenie, bo mama dzisiaj w aptece musiała prosić o większe opakowanie antybiotyku bym mogła brać do tego 29. Dzisiaj rano wstałam i już od dłuższego czasu nie byłam na antybiotyku. Wyszło mi pełno małych bąbli, kilka bolących. No nie widzie się tyle ropy leci co chwilę to jak ma cała buzia jej nie dostać i niestety mój organizm sam tego nie zwalczy
Właśnie się dowiedziałam, że do pracy, do której myślałam dostanę się na luzie jest 50 osób chętnych na jedno miejsce
Musiałam dzisiaj prawie biec przez pół godziny, żeby zdążyć na autobus - żaden miejski akurat nie jechał, a następny miałam dwie godziny później. Efekt był taki, że sama mocno się zgrzałam, a głowę strasznie mi przewiało ;/ Już zaczyna mnie boleć, mam tylko nadzieję, że nie będę chora ;/
Mieszkamy z partnerem na TBSach ( płatność tyle co za wynajem) i jeszcze córka jest. W życiu bym nie wróciła z nikim mieszkac. Ta cisza, spokój, samowolka i prywatność. Uda się Wam, trochę cierpliwości. Trzymam kciuki aby jak najszybciej 😘
No mam nadzieje, że ubieramy w miarę szybko, bo ja nie dam rady mieszkać w trójkę. Zero prywatności
Prawidłowo. Czytałam wcześniej o Twoim "przypadku". Uzbierajcie trochę i się wyprowadźcie. Swoje to swoje i sami, dużo lepiej i spokojniej się tak żyje ❤
No i się stało brat mojego wrócił dzisiaj. Wczoraj napisał, że dzisiaj będzie, także super. Mój już od razu remont chciał planować, żeby mieć oddzielny pokój, ale ja powiedziałam nie i koniec. Ani złotówki nie dorzucę do tego mieszkania. Mamy zbierać na coś swojego, bo ja nie zostanę tutaj.
Byłam dzisiaj na jazdach, u ortodonty i jeszcze umówić się na kolejne jazdy, miałam tylko płaszcz przeciwdeszczowy i cała zmokłam i zmarzłam
A wracając do domu chyba mi się przywidziało, że jakaś dziewczyna szła z paczkomatu z pudełkiem w różowej folii z logiem DressCloud
Noga mojego dała się we znaki, po tygodniu nie przestała boleć, dzisiaj za 59 razem telefon u ortopedy został odebrany, diagnoza: skręcone kolano i naderwane wiązadła.