Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 1579 / 2898

gulonica
gulonica
4.55k4 lata temu
Malinowa92 • 4 lata temu
Totalnie nie czuje, ze zaraz święta. Nie czuje tego klimatu, ba nawet nie mam na nie ochoty. Wszystko mnie wkurza, drażni, dołuje...

Anuusiaczeek • 4 lata temu
Kuźwa , a myślałam że jestem jedną z najbardziej ślicznych osób w tym roku . Nic , kompletnie nic mnie nie cieszy i nie mam ochoty na żadną Wigilię, Święta - NO NIC .

gulonica • 4 lata temu
Ja najchętniej przespałabym te 3 dni. 😐 Nie lubię świąt samych w sobie, a jeszcze te są pierwsze bez dziadka. 😔😔

Anuusiaczeek • 4 lata temu
Ja ogólnie lubię święta ... W tym roku jest poprostu jakoś tak inaczej ...

maktao • 4 lata temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

gulonica • 4 lata temu
Mi świata się źle kojarzą... Pamiętam fajne święta, ale też takie kiedy byłam zmuszana żeby jeździć do rodziny taty, która mnie po prostu nie lubiła, ja ich w sumie też nie i musiałam być dla nich miła. A i tak zawsze byłam krytykowana. Dla mnie święta kojarzą się z udawaniem i szykowaniem jedzenia i usługiwania hrabstwo. A teraz w święta robi się taka paskudna sytuacja, bo babcia zostaje sama, a dziadki od ojca nie chcą przyjechać na święta i robią znów niepotrzebne konflikty. Bo oni są tacy, sacy, owacy. Nie chcą to niech nie przyjeżdżają. Myślą, ze łaskę robią, nie dość ze ich trzeba przywieść to jeszcze podaj to podaj tamto. Nie cierpię takiego roszczeniowego zachowaniach... I sytuacja z zeszłego roku, wróciłam w Wigilię z pracy o 15, a o 17 już Państwo przyjechało, nie miałam żywcem siły na nic, a oczywiście musiało być skomentowane, ze co ja mogę wiedzieć o zmęczeniu, bo przecież pracuje tak krótko... A oni są najbardziej zmęczeni i schoworani na świecie.

Anuusiaczeek • 4 lata temu
Dokładnie to znam . Rok w rok jestem między młotem a kowadłem . Jechać na wigilię tu - pomagają cały rok, są schorowani itp . Jechać tu - dokładnie to samo , czy tamgl gdzie mnie nie lubią a wypada bo to jednak najbliższą rodzina mojego . Rok w rok dokładnie to samo . Moja rodzina razem nie usiądzie . A mi ciężko jest co roku jeździć na 3 wigilie. W zeszłym roku zrobiłam u siebie święta . Narobiłam się ale było warto . Wzięłam dziadków , mama wiedziała co zamierzam i nie miała o to pretensji . Nadrobilo się na drugi dzień . Rodzina mojego M wiedziała co robimy w święta , a i tak wyszła afera najpierw , że nie przyjechaliśmy , a później że nie dostali zaproszenia - gdzie miałam wszystkich posadzić ? 6 osób 6 krzeseł i zero miejsca w naszym małym mieszkanku . Przez to wszystko mój M powiedział , że nigdzie nie jedzie - święta spędzam sama z córką u mamy . On nie chce się z nikim kłócić , a mi jest trochę przykro z tego powodu.

Szeptucha • 4 lata temu
Wszyscy mają jazdy 🤣 masakra!

Anuusiaczeek • 4 lata temu
Taki chyba "urok" tego roku 😂😂

U mnie jest tak rok w rok. 😔😔

Monoo
Monoo
1.04k4 lata temu

W tym roku święta wypadają tak głupio w weekend, że wg wolnego czasu nie będzie, na szczęście wigilię mamy wolna. Dlatego już w czwartek jedziemy z moim D do jego mamy, wigilię tam spędzamy, pierwszy dzień świąt musimy jechać do jego chrześnicy bo to święta połaczone w z urodzinami. Ja z moim tatą chyba spędzałam ostatnią wigilię z 10lat temu, wcześniej jeździłam do mojej babci razem z siastra i tak już to się utarło, że wigilię spędzam osobno. Ale nie zmienia to faktu, że chciałabym się spotkać z tatą i siostra i pojechać do babci w święta. Mamy to załatwić w drugi dzień świąt tylko już słyszę mojego D jak chce wracać do domu bo w poniedziałek do pracy. I skończy się na tym, że będę u każdego siedzieć po 5min bo nie ma czasu. A jak w pierwszy dzień świąt idziemy na imprezę to nie wiem o której wg wyjdziemy do mojej rodziny bo to 1,5h drogi. Ehh zawsze problem ze świętami.

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.71k4 lata temu
Malinowa92 • 4 lata temu
Totalnie nie czuje, ze zaraz święta. Nie czuje tego klimatu, ba nawet nie mam na nie ochoty. Wszystko mnie wkurza, drażni, dołuje...

Anuusiaczeek • 4 lata temu
Kuźwa , a myślałam że jestem jedną z najbardziej ślicznych osób w tym roku . Nic , kompletnie nic mnie nie cieszy i nie mam ochoty na żadną Wigilię, Święta - NO NIC .

gulonica • 4 lata temu
Ja najchętniej przespałabym te 3 dni. 😐 Nie lubię świąt samych w sobie, a jeszcze te są pierwsze bez dziadka. 😔😔

Anuusiaczeek • 4 lata temu
Ja ogólnie lubię święta ... W tym roku jest poprostu jakoś tak inaczej ...

maktao • 4 lata temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

gulonica • 4 lata temu
Mi świata się źle kojarzą... Pamiętam fajne święta, ale też takie kiedy byłam zmuszana żeby jeździć do rodziny taty, która mnie po prostu nie lubiła, ja ich w sumie też nie i musiałam być dla nich miła. A i tak zawsze byłam krytykowana. Dla mnie święta kojarzą się z udawaniem i szykowaniem jedzenia i usługiwania hrabstwo. A teraz w święta robi się taka paskudna sytuacja, bo babcia zostaje sama, a dziadki od ojca nie chcą przyjechać na święta i robią znów niepotrzebne konflikty. Bo oni są tacy, sacy, owacy. Nie chcą to niech nie przyjeżdżają. Myślą, ze łaskę robią, nie dość ze ich trzeba przywieść to jeszcze podaj to podaj tamto. Nie cierpię takiego roszczeniowego zachowaniach... I sytuacja z zeszłego roku, wróciłam w Wigilię z pracy o 15, a o 17 już Państwo przyjechało, nie miałam żywcem siły na nic, a oczywiście musiało być skomentowane, ze co ja mogę wiedzieć o zmęczeniu, bo przecież pracuje tak krótko... A oni są najbardziej zmęczeni i schoworani na świecie.

Anuusiaczeek • 4 lata temu
Dokładnie to znam . Rok w rok jestem między młotem a kowadłem . Jechać na wigilię tu - pomagają cały rok, są schorowani itp . Jechać tu - dokładnie to samo , czy tamgl gdzie mnie nie lubią a wypada bo to jednak najbliższą rodzina mojego . Rok w rok dokładnie to samo . Moja rodzina razem nie usiądzie . A mi ciężko jest co roku jeździć na 3 wigilie. W zeszłym roku zrobiłam u siebie święta . Narobiłam się ale było warto . Wzięłam dziadków , mama wiedziała co zamierzam i nie miała o to pretensji . Nadrobilo się na drugi dzień . Rodzina mojego M wiedziała co robimy w święta , a i tak wyszła afera najpierw , że nie przyjechaliśmy , a później że nie dostali zaproszenia - gdzie miałam wszystkich posadzić ? 6 osób 6 krzeseł i zero miejsca w naszym małym mieszkanku . Przez to wszystko mój M powiedział , że nigdzie nie jedzie - święta spędzam sama z córką u mamy . On nie chce się z nikim kłócić , a mi jest trochę przykro z tego powodu.

Szeptucha • 4 lata temu
Wszyscy mają jazdy 🤣 masakra!

Anuusiaczeek • 4 lata temu
Taki chyba "urok" tego roku 😂😂

gulonica • 4 lata temu
U mnie jest tak rok w rok. 😔😔

maktao • 4 lata temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

Dobrze, że jest chociaż gdzie porządnie się wygadać ❤️. Jest to przykre ... I to bardzo . Nie chciałam pokazywać takich sytuacji świątecznych córce ale niestety. Życie samo zweryfikowało

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.71k4 lata temu

Ale jestem wymęczona dzisiejszym dniem . ... Od rana latanie . Jak już w końcu usiadłam i myślę sobie " Oliwi jeszcze nie ma , odsapne i zajmę się sobą " to miałam niezapowiedzianych gości . Ogólnie ucieszyłam się na ich widok ale zaraz padnę na twarz

frambuesa
frambuesa
11.66k4 lata temu

Pusto tu u nas chyba co ? Wszyscy święta szykują 😁

Kaamaa
Nieznany profil
2.66k4 lata temu
frambuesa • 4 lata temu
Pusto tu u nas chyba co ? Wszyscy święta szykują 😁

Ja dziś w kuchni cały dzień 🙈. 100 uszek zrobiłam, 100 pierogów, a na deser kruche ciasteczka 😁😁.

Szeptucha
Szeptucha
8.92k4 lata temu
Malinowa92 • 4 lata temu
Totalnie nie czuje, ze zaraz święta. Nie czuje tego klimatu, ba nawet nie mam na nie ochoty. Wszystko mnie wkurza, drażni, dołuje...

Anuusiaczeek • 4 lata temu
Kuźwa , a myślałam że jestem jedną z najbardziej ślicznych osób w tym roku . Nic , kompletnie nic mnie nie cieszy i nie mam ochoty na żadną Wigilię, Święta - NO NIC .

gulonica • 4 lata temu
Ja najchętniej przespałabym te 3 dni. 😐 Nie lubię świąt samych w sobie, a jeszcze te są pierwsze bez dziadka. 😔😔

Anuusiaczeek • 4 lata temu
Ja ogólnie lubię święta ... W tym roku jest poprostu jakoś tak inaczej ...

maktao • 4 lata temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

gulonica • 4 lata temu
Mi świata się źle kojarzą... Pamiętam fajne święta, ale też takie kiedy byłam zmuszana żeby jeździć do rodziny taty, która mnie po prostu nie lubiła, ja ich w sumie też nie i musiałam być dla nich miła. A i tak zawsze byłam krytykowana. Dla mnie święta kojarzą się z udawaniem i szykowaniem jedzenia i usługiwania hrabstwo. A teraz w święta robi się taka paskudna sytuacja, bo babcia zostaje sama, a dziadki od ojca nie chcą przyjechać na święta i robią znów niepotrzebne konflikty. Bo oni są tacy, sacy, owacy. Nie chcą to niech nie przyjeżdżają. Myślą, ze łaskę robią, nie dość ze ich trzeba przywieść to jeszcze podaj to podaj tamto. Nie cierpię takiego roszczeniowego zachowaniach... I sytuacja z zeszłego roku, wróciłam w Wigilię z pracy o 15, a o 17 już Państwo przyjechało, nie miałam żywcem siły na nic, a oczywiście musiało być skomentowane, ze co ja mogę wiedzieć o zmęczeniu, bo przecież pracuje tak krótko... A oni są najbardziej zmęczeni i schoworani na świecie.

Anuusiaczeek • 4 lata temu
Dokładnie to znam . Rok w rok jestem między młotem a kowadłem . Jechać na wigilię tu - pomagają cały rok, są schorowani itp . Jechać tu - dokładnie to samo , czy tamgl gdzie mnie nie lubią a wypada bo to jednak najbliższą rodzina mojego . Rok w rok dokładnie to samo . Moja rodzina razem nie usiądzie . A mi ciężko jest co roku jeździć na 3 wigilie. W zeszłym roku zrobiłam u siebie święta . Narobiłam się ale było warto . Wzięłam dziadków , mama wiedziała co zamierzam i nie miała o to pretensji . Nadrobilo się na drugi dzień . Rodzina mojego M wiedziała co robimy w święta , a i tak wyszła afera najpierw , że nie przyjechaliśmy , a później że nie dostali zaproszenia - gdzie miałam wszystkich posadzić ? 6 osób 6 krzeseł i zero miejsca w naszym małym mieszkanku . Przez to wszystko mój M powiedział , że nigdzie nie jedzie - święta spędzam sama z córką u mamy . On nie chce się z nikim kłócić , a mi jest trochę przykro z tego powodu.

Szeptucha • 4 lata temu
Wszyscy mają jazdy 🤣 masakra!

Anuusiaczeek • 4 lata temu
Taki chyba "urok" tego roku 😂😂

gulonica • 4 lata temu
U mnie jest tak rok w rok. 😔😔

maktao • 4 lata temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

Anuusiaczeek • 4 lata temu
Dobrze, że jest chociaż gdzie porządnie się wygadać ❤️. Jest to przykre ... I to bardzo . Nie chciałam pokazywać takich sytuacji świątecznych córce ale niestety. Życie samo zweryfikowało

Życzę Wam wszystkim żeby Ci którzy Was męczą to przemówili "ludzkim głosem" w te święta ❤️. Żebyście spędziły ten dzień w miarę pokojowej atmosferze. Żeby Wam się ciśnienie za bardzo nie podniosło. I żeby za rok jakoś się to wszystko ułożyło i żebyście mogły spędzić święta z tymi z którymi na prawdę chcecie ❤️🙏

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.71k4 lata temu
Malinowa92 • 4 lata temu
Totalnie nie czuje, ze zaraz święta. Nie czuje tego klimatu, ba nawet nie mam na nie ochoty. Wszystko mnie wkurza, drażni, dołuje...

Anuusiaczeek • 4 lata temu
Kuźwa , a myślałam że jestem jedną z najbardziej ślicznych osób w tym roku . Nic , kompletnie nic mnie nie cieszy i nie mam ochoty na żadną Wigilię, Święta - NO NIC .

gulonica • 4 lata temu
Ja najchętniej przespałabym te 3 dni. 😐 Nie lubię świąt samych w sobie, a jeszcze te są pierwsze bez dziadka. 😔😔

Anuusiaczeek • 4 lata temu
Ja ogólnie lubię święta ... W tym roku jest poprostu jakoś tak inaczej ...

maktao • 4 lata temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

gulonica • 4 lata temu
Mi świata się źle kojarzą... Pamiętam fajne święta, ale też takie kiedy byłam zmuszana żeby jeździć do rodziny taty, która mnie po prostu nie lubiła, ja ich w sumie też nie i musiałam być dla nich miła. A i tak zawsze byłam krytykowana. Dla mnie święta kojarzą się z udawaniem i szykowaniem jedzenia i usługiwania hrabstwo. A teraz w święta robi się taka paskudna sytuacja, bo babcia zostaje sama, a dziadki od ojca nie chcą przyjechać na święta i robią znów niepotrzebne konflikty. Bo oni są tacy, sacy, owacy. Nie chcą to niech nie przyjeżdżają. Myślą, ze łaskę robią, nie dość ze ich trzeba przywieść to jeszcze podaj to podaj tamto. Nie cierpię takiego roszczeniowego zachowaniach... I sytuacja z zeszłego roku, wróciłam w Wigilię z pracy o 15, a o 17 już Państwo przyjechało, nie miałam żywcem siły na nic, a oczywiście musiało być skomentowane, ze co ja mogę wiedzieć o zmęczeniu, bo przecież pracuje tak krótko... A oni są najbardziej zmęczeni i schoworani na świecie.

Anuusiaczeek • 4 lata temu
Dokładnie to znam . Rok w rok jestem między młotem a kowadłem . Jechać na wigilię tu - pomagają cały rok, są schorowani itp . Jechać tu - dokładnie to samo , czy tamgl gdzie mnie nie lubią a wypada bo to jednak najbliższą rodzina mojego . Rok w rok dokładnie to samo . Moja rodzina razem nie usiądzie . A mi ciężko jest co roku jeździć na 3 wigilie. W zeszłym roku zrobiłam u siebie święta . Narobiłam się ale było warto . Wzięłam dziadków , mama wiedziała co zamierzam i nie miała o to pretensji . Nadrobilo się na drugi dzień . Rodzina mojego M wiedziała co robimy w święta , a i tak wyszła afera najpierw , że nie przyjechaliśmy , a później że nie dostali zaproszenia - gdzie miałam wszystkich posadzić ? 6 osób 6 krzeseł i zero miejsca w naszym małym mieszkanku . Przez to wszystko mój M powiedział , że nigdzie nie jedzie - święta spędzam sama z córką u mamy . On nie chce się z nikim kłócić , a mi jest trochę przykro z tego powodu.

Szeptucha • 4 lata temu
Wszyscy mają jazdy 🤣 masakra!

Anuusiaczeek • 4 lata temu
Taki chyba "urok" tego roku 😂😂

gulonica • 4 lata temu
U mnie jest tak rok w rok. 😔😔

maktao • 4 lata temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

Anuusiaczeek • 4 lata temu
Dobrze, że jest chociaż gdzie porządnie się wygadać ❤️. Jest to przykre ... I to bardzo . Nie chciałam pokazywać takich sytuacji świątecznych córce ale niestety. Życie samo zweryfikowało

Szeptucha • 4 lata temu
Życzę Wam wszystkim żeby Ci którzy Was męczą to przemówili "ludzkim głosem" w te święta ❤️. Żebyście spędziły ten dzień w miarę pokojowej atmosferze. Żeby Wam się ciśnienie za bardzo nie podniosło. I żeby za rok jakoś się to wszystko ułożyło i żebyście mogły spędzić święta z tymi z którymi na prawdę chcecie ❤️🙏

Dziękuję pięknie 😘❤️.

Syll
Syll
17.77k4 lata temu

Denerwuje mnie, kiedy ktoś cały czas krytykuje moją wagę i wpiera mi, że jestem "za chuda". Śmieszne jest to, że są to zazwyczaj osoby z widoczną nadwagą. Ja nikogo nie oceniam przez pryzmat jego wagi lub sylwetki, ale jestem ciekawa czy miło byłoby takiej osobie, gdybym powiedziała jej, że jest za gruba. To działa na tej samej zasadzie. Niektórzy sobie myślą, że da się urazić tylko "grubsze" osoby. Poza tym dodatkowo bolesne jest to, że kiedyś nie byłam "za chuda", a przez mojego eks dość dużo schudłam i ciężko wrócić mi do 55 kg...

Dollka
Dollka
4.49k4 lata temu

Dziś w pracy od 7 do 18

frambuesa
frambuesa
11.66k4 lata temu

Nie chce poniedziałku 😭😭😭

Pamnowa
Pamnowa
6064 lata temu

Przyłączę się do narzekania, bo nie bardzo mam gdzie tak sobie po ludzku ponarzekać- dziś w pracy do 13 I jestem zmęczona, a w domu tylko pranie, sprzątanie I gotowanie. Pierogi się same nie ulepią... A najgorsze jest to że jutro znowu do pracy I tak do wigilii a po tylko dwa dni wolnego 🥺 jak ja marzę o wolnym dniu to nie macie pojęcia 🤣

NowWhat
NowWhat
7.88k4 lata temu

Tym razem już oficjalnie mogę powiedzieć, że rozpadł się mój związek trwający 4,5 roku. Tak parszywie się chyba jeszcze nie czułam, a najgorsze jeszcze przede mną - wyprowadzka z mieszkania, w ogóle z Krakowa, i powrót do rodziców

nazwa001
nazwa001
5.61k4 lata temu
frambuesa • 4 lata temu
Pusto tu u nas chyba co ? Wszyscy święta szykują 😁

Nieznany profil • 4 lata temu
Ja dziś w kuchni cały dzień 🙈. 100 uszek zrobiłam, 100 pierogów, a na deser kruche ciasteczka 😁😁.

maktao • 4 lata temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

Hahaha u mnie tez w kazdym prezencie duza Milka

nazwa001
nazwa001
5.61k4 lata temu
NowWhat • 4 lata temu
Tym razem już oficjalnie mogę powiedzieć, że rozpadł się mój związek trwający 4,5 roku. Tak parszywie się chyba jeszcze nie czułam, a najgorsze jeszcze przede mną - wyprowadzka z mieszkania, w ogóle z Krakowa, i powrót do rodziców :(

Bardzo mi przykro, trzymam kciuki żeby wszystko Ci się poukładało! Wysyłam wirtualne przytulaski ❤️

frambuesa
frambuesa
11.66k4 lata temu
NowWhat • 4 lata temu
Tym razem już oficjalnie mogę powiedzieć, że rozpadł się mój związek trwający 4,5 roku. Tak parszywie się chyba jeszcze nie czułam, a najgorsze jeszcze przede mną - wyprowadzka z mieszkania, w ogóle z Krakowa, i powrót do rodziców :(

Kochana trzymaj się i pamiętaj że z każdej porażki wychodzimy silniejsi. Trzeba patrzeć na przód i co najważniejsze postawić siebie i swoje potrzeby na pierwszym miejscu. Rodzina na pewno Cię wesprze! 🧡

Pamnowa
Pamnowa
6064 lata temu
NowWhat • 4 lata temu
Tym razem już oficjalnie mogę powiedzieć, że rozpadł się mój związek trwający 4,5 roku. Tak parszywie się chyba jeszcze nie czułam, a najgorsze jeszcze przede mną - wyprowadzka z mieszkania, w ogóle z Krakowa, i powrót do rodziców :(

Kochana, głowa do góry, widocznie tak miało być. Jutro też jest dzień, choć ten dał Ci w kość to nie wiadomo co przyszłość przyniesie. Mam nadzieję że jakoś Ci się poukłada, przesyłam buziaki

wenkka
Nieznany profil
8.77k4 lata temu
NowWhat • 4 lata temu
Tym razem już oficjalnie mogę powiedzieć, że rozpadł się mój związek trwający 4,5 roku. Tak parszywie się chyba jeszcze nie czułam, a najgorsze jeszcze przede mną - wyprowadzka z mieszkania, w ogóle z Krakowa, i powrót do rodziców :(

dasz radę! Przytulam mocno. ♥️

domkapodomka
domkapodomka
6.78k4 lata temu
NowWhat • 4 lata temu
Tym razem już oficjalnie mogę powiedzieć, że rozpadł się mój związek trwający 4,5 roku. Tak parszywie się chyba jeszcze nie czułam, a najgorsze jeszcze przede mną - wyprowadzka z mieszkania, w ogóle z Krakowa, i powrót do rodziców :(

Wierzę w Ciebie!

domkapodomka
domkapodomka
6.78k4 lata temu
Syll • 4 lata temu
Denerwuje mnie, kiedy ktoś cały czas krytykuje moją wagę i wpiera mi, że jestem "za chuda". Śmieszne jest to, że są to zazwyczaj osoby z widoczną nadwagą. Ja nikogo nie oceniam przez pryzmat jego wagi lub sylwetki, ale jestem ciekawa czy miło byłoby takiej osobie, gdybym powiedziała jej, że jest za gruba. To działa na tej samej zasadzie. Niektórzy sobie myślą, że da się urazić tylko "grubsze" osoby. Poza tym dodatkowo bolesne jest to, że kiedyś nie byłam "za chuda", a przez mojego eks dość dużo schudłam i ciężko wrócić mi do 55 kg...

A próbowałaś postawić sprawę jasno przed tymi osobami? Bez względu czy to osoba bliska, czy dalsza nie ma prawa tego komentować.

1 1578 1579 1580 2898
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.