Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1574 / 2920
no pewnie, ja kiedyś nie zwracałam na to uwagi, ale teraz jestem na to tak uczulona, że na samą myśl o poliestrowej sukience w lato mnie przechodzą ciarki taka przyklejona do mnie bleee
Ja mam to samo, poliester wyleczył mnie ze sporej ilości chciejek Szczególnie jak cena jest z kosmosu . Ja już nic poliestrowego nie kupuję, a większość rzeczy, które miałam w szafie podaje dalej- okropnie się męczę w tym "materiale"
Bardzo mi przykro, ja w zeszłym roku straciłam babcię i ciocię, obie zmarły nagle i nikt się niczego nie spodziewał ;/
Taak, ja jedną tak kupiłam, jedna z piękniejszych sukienek jakie mam, ale ze względu na ten poliester strasznie się w niej męczę. I po tym błędzie obiecałam sobie, że bez względu na to, jak coś mi się sposoba już nigdy nie kupię już nic o takim składzie
Też tak ostatnio mam, jak tylko znajdę sukienkę, która mi się podoba, a skład to sam poliester to wystarczająco mnie odrzuca.
Na insta znalazłam sukienkę w której się zakochałam. Niebieska w drobme, białe kwiaty, na guziki, długość midi. Kiecka miała mieć premierę dzisiaj na sklepie o 20:00. Byłam na nią totalnie napalona, ale za 129 złotych 100% poliester. No nie
Znów coś nie tak zrobiłam w pracy, mam coraz większe przeczucie, że się do tego nie nadaje. ✌️
10 lat temu mój kolega zginął w wypadku w bardzo podobnych okolicznościach. Zdążył właśnie kupić samochód na drugim końcu Polski, i wracali z kolegą (na szczęście dwoma samochodami) do Łodzi. No i przesadził z prędkością w terenie zabudowanym (podobno jechał około 140 km/h), to było w jakiejś wsi, stracił panowanie nad pojazdem i wpadł na drzewo. Zginął na miejscu, miał 18 lat. Ten kolega, który jechał za nim i to wszystko widział pewnie do końca życia będzie mieć ogromną traumę.
Sama wtedy miałam 17 lat i też to było dla mnie bardzo ciężkie przeżycie.
I to jest ciężki orzech do zgryzienia, z jednej strony ciężko o tym myśleć, bo to ogromna tragedia, ale z drugiej strony doskonale wiedział co robi. Sama przez takiego cudownego kierowcę prawie straciłam życie na drodze. Najgorsze jest to, że prędkość staje się powodem do dumy. Ostatnio siostra mojego robiła prawo jazdy i chwaliła się ile to nie jechała w zabudowanym, przeraża mnie to.
Współczuję przeogromnie, sama dwa miesiące temu z powodu raka straciłam wujka, który był mi jak dziadek, trzymaj się mocno!
Mój sąsiad we wtorek zginął w wypadku samochodowym ;c . Sam spowodował ten wypadek, jechał ogromnie szybko bo ok 150km/h. Padał deszcz i wpadł w poślizg i zderzył się z innym autem. Auto rozerwało na pół, On zginął na miejscu bo tak jak i auto On też został rozerwany . Miał dopiero 25lat. Ja nie mogę pojąć tego dlaczego ludzie jeżdżą tak szybko i nie zdają sobie sprawy jakie zagrożenie stwarzają. W drugim aucie jechała rodzina z 4 miesięcznym dzieckiem i dzięki Bogu przeżyli.
Moja ciocia zmarła na raka mózgu. Była jedną z najwspanialszych osób, jakie znam.
Boję się, że do sesji nie dociągnie, a na studia potrzebuję mnóstwo programów, coraz gorzej z nim