Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1543 / 2920
Ale że jak? Nie ma limitu, a nie możesz dodać?
A w ogóle co to znaczy biznesowy? Skąd to niby wzięli? To chyba tylko przy zakładaniu nowego konta no i raczej nie przy sprzedaży prywatnej, czy jak to tam nazwali?
@Janettt Odpisali mi z OLX: "Pani konto, Pani Oktawio, ma charakter biznesowy, dlatego nie posiada Pani limitu w kategoriach np. Moda lub Dla dzieci."
...
Tak ja. Sprawy się tak obróciły i nabrały takiego tempa, że jestem w szoku. Mam ogarnięte na weekendy, akurat przez sezon nie będę musiała się martwić co zrobić z córką w czasie wakacji. Mam nauczkę aby nigdy nie pracować u znajomych.
jest okropnie ciepło i duszno, chce mi się spać ale muszę wytrzymać do chociażby 20 aby pospać do 3 .
o kurcze, a czy to nie Ty jeszcze kilka dni temu szukałaś nowego pracownika? Mam nadzieję, że szybko znajdziesz coś nowego, korzystniejszego pod każdym względem
Właśnie pokłóciłam się z "szefem" i rzucilam peace - w sumie jest to w moim przypadku kategoria na narzekanie oraz jestem szczęśliwa
fakt, w biedronce jest syf na potęgę i pomieszane ceny, ale szczerze mówiąc i tak lubię robić tam zakupy Wiem, gdzie co jest, mam kilka swoich ulubionych produktów, których nie ma w innych sklepach. Najczęściej robię zakupy w kauflandzie, ale biedronkę i lidla mam najbliżej, więc kiedy muszę coś dokupić, zawsze wybieram biedronkę. w lidlu lubię tylko tę sekcję z serami .
u mnie w biedronce obsluga jest bardzo miła i pomocna, jak ktos jest niemily czy ma gorszy dzień, puszczam to mimo uszu, bo szkoda mi nerwow na biedronkowe wojny . Polecam taka taktykę ogólnie w życiu - jak ktoś jest niemiły, ja jestem jeszcze milsza niz zwykle - zazwyczaj ta nieuprzejma osoba robi się bardzo mila hahha! Dziala w urzędach, zusie, u lekarzy itd
To w takim razie moja ulubiona wiejska biedronka to chyba ewenement, dobrze zaopatrzona, czyściutko, miłe panie, z przyjemnością robię tam zakupy
Ja myślę, że dużo zależy też od kierownika na danym sklepie - tego jak do tego podchodzi i jaki ma stosunek do pracowników bo mam znajomą, która pracuje w Biedronce i mówi, że lubi tą prace, ale nieraz musi zrobić 10 rzeczy naraz bo takie ma rozkazy od kierowniczki i wtedy ma dość bo nie wie w co ręce najpierw włożyć.. Zaczyna jedno, a nagle przychodzi kierowniczka i mówi zostaw to i idź zrób tamto więc automatycznie wtedy robi się zamieszanie i syf jak nagle musi zostawić paletę z owocami bo musi iść zrobić coś innego.. A co do samych sklepów to robię zakupy zarówno w Lidlu jak i w Biedronce. Do Lidla jeżdzę przeważnie jednego i czasem jest porządek, a czasem syf, że nie ma jak z wózkiem przejechać, ale obsługa przeważnie jest miła i pomocna.
Do Biedronek jeżdzę ogólnie czterech bo mieszkam na wsi więc do jakiej pojadę to jest zależne od tego gdzie mi akurat jest bliżej lub w zależności co jeszcze muszę zrobić - ale dwie z nich są w Rzeszowie, a dwie pozostałe w dwóch mniejszych miasteczkach - i tutaj przeważnie porządek jest właśnie w tych dwóch. Podejrzewam, że jest to kwestia tego, że są mniejsze i zapewne mniej ludzi przez nie się przewija. Te dwie w Rzeszowie to też zależy jak trafię, nieraz jest syf, a czasem porządek. Co do obsługi też nie ma reguły bo różnie mi się trafia, ale z pomieszanymi cenówkami spotykam się zarówno w biedrze jak i w Lidlu i faktycznie w lidlu panie są bardziej w takich sytuacjach pomocne i mimo wszystko wciąż są miłe, a w biedronce zależy na kogo trafię. 🤷🏻♀️
Jak pracowałam w Tesco zawsze my zanosiłyśmy na miejsce towar i nikt nie robił problemu. Zawsze jak na kasie była inna cena , to przychodził kierownik i obniżał. Zawsze było czysto. Nigdy nie było problemu, żeby posprzątać. W Biedronce wszystko jest porozrzucane. No dobra klienci mogą zrobić syf, ale pracownicy często też sami go robią i on jest i jest... W Lidlu mi się nie zdarzyło jeszcze, żeby półki były zastawione, albo towar stał na środku i przeszkadzał 🤷♀️
Powiem Tobie z doświadczenia, poszukaj specjalisty endodoncji mikroskopowej. Nie baw się z kanałówką w pół środki. Gorzej boli, uwierz mi. Nawet jak będzie trzeba dopłacić więcej i gdzieś dalej jechać.
Dzisiaj moja mama postanowiła rozwalić zawaloną podłogę w przedpokoju. Pod kafelkami słuchajcie był regips po czym trzy warstwy lenteksu (tej gumowej podłogi) następnie zwykła płyta... żadnego betonu.. wyobrażacie sobie jak kurde to śmierdzi?
Ta płyta zrobiła się mokra.. pełno wody... wyobrażacie to sobie?
Bolą mnie zęby. 😡😡😡
W tym dziurawa i krzywa ósemka która będzie mnie kosztować ok 400zł. I nie wiem czy w pierwszej kolejności iść z nim po wypłacie czy z dwoma zębami po kanałowym, których p. Doktor mi nie skończyła i nie powiedziała, że protetyki nie robi. 😡 W Sierpcu miałabym zrobione te zęby dawno, a tak musiałam jeszcze dopłacać jak jej łatanie mi pękło. 😡😡
Z tego co się zorientowałam ponoć to koszt 200zł czyli za dwa, drugie 400zł i już nie wiem co zrobić pierwsze.
Może zapytam 15.06 na wizycie na NFZ o raty (ponoć można to jakoś rozłożyć), może byłoby łatwiej gdybym rozbiła płatność bo inaczej ciężko będzie, a jak zawsze nie wiem ile mi wyjdzie wypłaty. 🙄
Nie mogę się doczekać aż przejdę przez zakład i będę miała stałą pensję.
Ja najczęściej mówię, że wezmę i odniosę przez co stwarzam jeszcze większe zamieszanie bo muszę wyjść z kolejki, przez co wszyscy na mnie sapią i buchają, bo im się śpieszy a potem w tą samą kolejkę muszę wejść ponownie, żeby zapłacić za resztę zakupów a w tym samym czasie kierowniczka wraca z kasy przez alejki na magazyn i mogłaby to spokojnie odłożyć. Nie wszystkie sytuacje są takie jasne. Nie rozumiem, jeżeli Pani za kasą jest bezczelna to ja mam być grzeczna? Rozumiem, że każdy może mieć zły dzień, praca z klientem nie jest łatwa, ale tak jak napisałam u mnie to się zdarza notorycznie i niestety nie pamiętam, żeby którakolwiek z tych kobietek pracujących tam była dla mnie miła, pomimo tego, że ja zawsze jestem. Nigdy nie wrzeszczę jak Grażyna "PANI TUTAJ JEST NIE TAKA CENA, OSZUSTWO, OKRADACIE MNIE!!!" tylko grzecznie zwracam uwagę, że cena się nie zgadza i od tego momentu jestem traktowana jak idiotka nie podoba mi się to
To w sumie fakt. Często sami "robimy" bałagan nie zdając sobie z tego sprawy.
Tez nieraz widzę coś co powinno być w zupełnie innym miejscu i mnie szlag jasny trafia. 😡
U mnie akurat w Biedronce on mnie jest wyjątkowo czysto. Pracuje sporo Ukrainek, ale większość ludzi z obsługi jest spoko.
Raz miałam sytuację że wróciłam z "reklamacją" bo na kasie nabiła mi 6x ziemniaki a wzięłam tylko jeden worek - okazało się że nie nam pierwszym taki numer zrobiły i bez problemu był zwrot - po prostu babka na kasie się uczyła i wychodził jej błąd.
2 razy też mieliśmy sytuację, że coś po normalnej cenie nam nabili mimo że wg kartki była promocja ale już nie chciało nam się wracać.
Uważam, że akurat by wypadało odnieść to co wzięłaś, skoro jednak nie chciałaś tego kupić, zamiast zostawiać te produkty na kasie i mówić "że sprzątać po nich nie będziesz". Pracownicy tych rzeczy nie przynieśli na kase, tylko Ty, a sprawa bałaganu w cenach, to co innego i powinno się to inaczej uświadamiać.
Klientów, którzy biorą rzeczy z półek w takich marketach, a potem rezygnują z zakupu jest sporo. Nie wspominając o tym jak duża ich ilość nawet nie raczy odłożyć danych rzeczy tam, skąd je wzięli, tylko zostawiają tam, gdzie akurat im blisko. Takim zachowaniem klienci robią sami większy syf i dokładają więcej pracy pracownikom. Z jednej strony czepiasz się o bałagan w sklepie, a z drugiej sama go po części tworzysz.