Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1530 / 2920
Mi się już spóźnia 32 dni. I obstawiam że po lekach w ogóle nie będę miała.
Spóźnia mi się miesiączka… bardzo się stresuje bo mam insulinoopornosc i podejrzenie pcos. Mam iść na usg po miesiączce a już leci 37 dzień cyklu.. ahh stres pewnie tez hamuje, ale boje się o swoje zdrowie.
Po drodze do pracy jeden gość nie ustąpił mi pierwszeństwa i gdybym nie wyhamowała to bym miała z nim stłuczkę. Nie cierpię takich sytuacji bo później całą drogę się dodatkowo stresuję.
Dali nam źle próbki tortów, a za kilka godzin muszę zdecydować jaki chcemy, jak nawet nie wiem jak smakują 😭😭😭😭
W tym tygodniu w Holandii były konkretne upały, jak wracałam z pracy to się nie dało wytrzymać, od wczoraj trochę się ochłodziło ale i tak jest ciepło
Mam nadzieję, bo w tamtym roku lato było zimne i deszczowe, a my mamy rowerem jeździć do pracy. No i chciałam skorzystać ze słońca.
W sierpniu mam wesele i krew mnie zalewa. Wszędzie rozmiar XL ma w cycku 96 cm maksymalnie, no serio? Nie narzekam, że jestem większa i mam czym oddychać, ale serio wszystkie pożal się Jeżu bjutiki jak już łaskawie mają w rozmiarze XL to wymiary jak na M-L. I druga sprawa... ja naprawdę jestem w stanie wydać dużo kasy za sukienke w której będę się czuć jak milion dolców. No jestem płytka, ale mam prawo. Ale jak widzę 269 zł za 100% poliestru to mnie szlag już trafia.
To faktycznie też by mnie szlak trafił 🙈. Może w najbliższych dniach coś się poprawi.
Ja byłam w Berlinie, to było ciepło, a przyjechałam do Holandii, to zimno i deszcz. Teraz wyszło słońce, ale i tak szlak mnie trafia, że nie ma lepszej pogody, bo chciałam iść nad morze 😔
Juz w Niemczech nie jest gorąco 😂😂. Przyszedł deszcz i burze i po upale 😁.
Jestem zła, bo dwa miesiące temu nie podejrzewałam, że będę gdzieś wyjeżdżać na urlop i zużyłam wszystkie próbki i miniaturki, które teraz bardzo by mi się przydały 😭
Nie dość, że upał to jeszcze awaria wodociągu, dopiero wieczorem lub w nocy woda powróci