Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1527 / 2920
O kurde no to na prawdę poważnie. Moja noga była 2 razy skręcona potem złamana więc może to dlatego. Nie wiem Mam nadzieję że szybko Ci minie ten czas i będzie wszystko w porządku.
Ja miałam w 2015 złamana rękę z przemieszczeniem - przez to 2 operacje. Mam w ręce śruby i blachę (druty były, ale juz wyciągnięte) i o dziwo ta ręka w ogóle nie boli, nawet nie reaguje na zmianę pogody to była prawa więc uff. Tym razem ucierpiała lewa 🥺
Ja miałam zwichnięty staw kolanowy i do tej pory odczuwam czasami ból - szczególnie jak np. siadam na dywanie i próbuję wstać Także to już chyba do końca życia pozostaje
Ja miałam nogę złamana. Niestety do dziś odczuwam ta nogę i mam w głowie taka zarowke. Miałam kilka rehabilitacji. A co najśmiesznieje bałam się chodzić po wszystkim co drewniane ( zapadła się scena na której stalam i tak złamałam)
Zaczal się sezon truskawek i choć wiem że nie muszę iść to w tym roku tak pięknie płacą za ubianke że grzechem byłoby leżeć w domu. Ale tak ogólnie to dziś jestem przeorana. W dodatku mamy na polu Ukraińców to są nie ludzie a szerszenie ale od nich pomocy to nic w ząb....
Hek, głowa do góry! Dostanie etatu w UM czy ZUS czy jeszcze innej państwówce graniczy w większości z cudem. Byłam na stażu w UM i byłam świadkiem jak otwarcie kombinowano "zróbmy konkurs, bo tak trzeba, ale nasza X musi wygrać". W ZUS to samo, przynajmniej w oddziale pod który należę. Pracuje tam znajoma - jej to się akurat udało tylko dlatego, że niespodziewanie jedna z Pań zaszła w ciążę. Na cito robiono konkurs i naprawdę każdego potraktowano na równo. Moja koleżanka dowiedziała się o tym po jakimś czasie. Ja sama startowałam w kilku konkursach tam i potem koleżanka mi tylko mówiła kto był już obstawiony od początku i wiedział, że bez wzgledu na wszystko się dostanie. Nigdy nie zapomnę jak przed konkirsem z sali wyszła kobieta, która prowadziła nam test i podeszła do dziewczyny (swojej bratanicy, której staż się kończył) i otwarcie z nią gawędziła przy nas, na koniec rzuciła "nic się nie martw" i do nas "zapraszam Państwa" Niestety, ale tak to już u nas działa i raczej się nic nie zmieni.
Trzymam kciuki i wierzę, że niedługo uda się coś znaleźć.
Cud świata przyszli skończyć próg i załatać tą dziurę w drzwiach Jakby nooo tydzień to im zajęło
Urzędy są w 90% obstawione 20 lat naprzód, nawet w miastach wojewódzkich, moja koleżanka była chyba na 5 albo 6 konkursach na szeregowego urzędnika, nie na jakieś wyższe stanowisko i zwątpiła, ona miała wyższe wykształcenie, pisała testy najlepiej, a po rozmowach i tak przegrywała i już zwątpiła. Może w Warszawie bez znajomości się można do urzędu dostać, ale gdzieś indziej to ciężko.
Ja też już straciłam nadzieję, że cokolwiek znajdę. Może nie tyle co znajdę, bo znaleźć ledwo co w Rzeszowie ale coś tam znajduję, ale żebym sensowną pracę dostała. Żeby przede wszystkim oddzwonili.
współczuję ! gips na to gorąco jest okropny... Przeżywałam to 4 lata temu. 3 miesiace męki, zakładany i zdejmowany gips bo się nie zrastało. a potem okazało się, że problem z dokumentacją medyczną...
Byłam dziś na rozmowie w pewnym urzędzie i już na prawdę straciłam nadziej na to że znajde jakąś normalną pracę. Wszystko było tak ustawione, że porażka. To tak jakby jedna osobę zapytać o stolicę Polski, a druga o lewe dopływy Amazonki. 😐