Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1525 / 2920
Już pisałam wcześniej, rowerzysta jechał pod prąd i na czołówkę ze mną z impetem przywalił.
Tak, Adam zadzwonił na pogotowie i na policję. Najpierw jacyś znajomi tego faceta byli więc było kiepsko, ale później jak drugi radiowóz przyjechał to zadzwoniły po wyższych rangą i zaczęli coś ogarniać, bo pierwsi stwierdzili że to wina po obu stronach leży, a ja jechałam swoim pasem ścieżki, a on zapier****dał bardzo szybko elektrycznym rowerem z naprzeciwka.
Normalnie jaja jak berety. A później jak już zabrali mnie na szpital karetką to mój mówi, że chyba nazwisko skojarzyli z 3-go auta po cywilu, bo mój wuj był komendantem w tej miejscowości, choć nie żyje już.
Zabieram, ale potrzebuje pieniędzy, a teraz kończy się kwartał i premia wpada.
Jak będzie źle w przyszłym tygodniu to pójdę po zwolnienie, bo mam taką możliwość z tego co chirurg mi wytłumaczył.
Dzień po ścięciu siekierą grubą tuję pojechałam do lasu, wszystko by było super gdybym nie wjechała w polną drogę a tam pełno piachu. Mój łokieć i przedramię umierają Po prostu wszystko paaali
Wyszłam wczoraj w nowych vansach, wszystko było w porządku, spędziłam w nich kilka godzin, a zaczęły mnie obcierać jak byłam w drodze do domu - i to tak, że przez najbliższe kilka dni będę musiała kleić plaster, żeby ubrać jakiekolwiek buty
Czemu nie wzięłaś L4? Tylko zabierasz sobie urlop... Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i nie będziesz miałam jakiś skutków ubocznych tego wypadku za jakiś czas
Nie wzięłam zwolnienia lekarskiego, wezmę urlop. Mam nadzieję, że tydzień mi wystarczy na regenerację. A po powrocie poproszę najwyżej o dodatkową osobę na maszynie.
Ech, wychodząc ze szpitala popłakałam się. 😭
Na szpital przywieźli mnie około 21. Jest 7 rano a ja nadal czekam na wyniki tomografu. Od wczoraj od 4 rano nie śpię. Zdrzemnelam się w szpitalu może na godzinę lub dwie w maksie. 😡
Masakra, tak mnie wszystko boli.
No wiadomo. Ważne że nic Ci nie było poważnego.
Mi sączyło się z głowy jak z prosiaka...
Oby się szybko zagoiło 😊
Ja miałam niedawno podobnie, jechałam na rowerze (ścieżką rowerową) i babka autem we mnie wjechała ( wgl się nie zatrzymała, chyba się zagapiła chociaż powinna się zatrzymać bo miała znak żeby ustąpić pierwszeństwo rowerom) dostałam tylko w nogę i na szczęście nic mi się nie stało chociaż mogło się to różnie skończyć
Pewnie czeka mnie zdjęcie szwów. Ale liczę że szybko się zagoi. Nie wiem czy się cieszyć że szycie wyszło akurat we włosach...