Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1484 / 2920
U mnie również była wojna o pralkę. W swoim przypadku wystawiłam ją przed drzwi i kazałam do wieczora zabrać jak nie to nie interesuje mnie co się z nią stanie, pojechałam na policję, zgłosiłam sprawę ( chodziło o notatkę abym miała potwierdzenie). Z tym, że byłam w o tyle komfortowej sytuacji, że tego samego dnia pojechałam wziąć sobie na raty drugą. Nie wiem jak tam jest u Ciebie - mam nadzieję że wszystko szybko się uspokoi. ❤️
Ja chyba też. Póki jeszcze u mnie stoi. 😁
Później jak A. ją zabierze to będę kombinowała dopiero inną, ale przynajmniej będę miała na jakiś czas wyprane. 😁
Dziś w pracy wytrzymałam tylko 8 godzin, nie dałam rady robić nadgodzin, trochę żałuję, ale to mój pierwszy większy wysiłek od wyjścia ze szpitala i jeszcze nie do końca do siebie doszlam
@Janettt trzymaj się kochana, ciężki orzech do zgryzienia. 5 lat temu sama przez to przechodziłam. Mi się udało i Tobie się uda ❤️ wszystkie, które przeszłyśmy przez takie coś jesteśmy twarde babki ❤️
Wszystko co dobre szybko się kończy, dobrze że mam niedaleko i zawsze mogę wrócić nad jezioro ❤️
@Janettt Niech pakuje manele i niech spada. Sama się uwolniłam od nieroba, toksycznego chama. POWIEM Ci, że jestem sama już prawie dwa lata i dobrze mi z tym, cholernie mi z tym dobrze. Mam spokój, nikt mi nie truje, nie ogranicza i nikt nie decyduje o tym na co wydaje SWOJE pieniądze.
PS. Nie myśl o tym co on czuje - olej to. Nie staraj się go jakoś tłumaczyć i myśleć że mu żal itp... Nie warto!!
Dobrze by było.
Ja chyba i tak mam zbyt miękkie serce.
Wydaje mi się że też zaczął płakać w pewnym momencie i sama też się rozryczałam. W sumie to on powinien bardziej cierpieć, ale cóż.
Ja tylko życzę mu żeby mu się ułożyło i żeby trafił na kobietę która go ustawić do pionu. Oby z daleka ode mnie.
tylko niech zabiera wszystko co tam ma i cześć! a nie że po resztę przyjedzie "kiedyś tam"
Chyba doszliśmy do porozumienia.
Meble zostają ze mną. A w miejsce tych które wezmie z pokoju najwyżej kupię sobie z czasem jakąś toaletkę, która mi się marzy.
Płacił kartą głównie, a w brw zawsze dają kwity.
A właściciel ma, ale tak obskorne, że nie chce ich, a w zasadzie to aż tylko jedna szafka pod zlew. Więcej nie było w tym mieszkaniu. Bo meble z pokoju większość został ze mną także tu nie ma problemu, bo ja za prawie wszystkie płaciłam i to on rozumie, ale to co na pół płaciliśmy to chce zwrotu....