Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1482 / 2920
To jest standard teraz. Teraz to mam wrażenie, że szkoda iść na studia, bo jak człowiek nawet z minimalnej np. w Krakowie ma się utrzymać jak wynajem kawalerki 1700 zł nawet. To na życie prawie nic nie zostaje, chyba że ktoś sobie może pozwolić na jedzenie codziennie klusków z ketchupem, bo ma dobre zdrowie. A znam takich niestety, którzy tak żyli. Też mnie to dobija wszystko jak jakiekolwiek oferty oglądam, to jest chyba sytuacja bez wyjścia.
Masakra 🤬
Wczoraj sobie jechałam do Biedry na moim osiedlu - facet jedną stroną kół popierniczał po krawężniku #próbujezrozumieć
Szukam pracy... to jest porażka! U mnie wszędzie chcą na staż - nawet psychologa czy pracownika socjalnego, kancelaryjnego... jak niby mam się utrzymać za 1400 zł brutto? Jak ja za mieszkanie płacę większość tego...
Nie wymagam, że od razu po studiach dostanę 4k na rękę, ale kurde... chociaż najniższą krajową... serio to jest taki luksus w Polsce?
Omg serio ?!, co za niedorośnięci ludzie… mozna sobie żartować ze wszystkoego i z przyjaciółmi nie mam że czegos nie moge powiedziec czy zrobic ale kazdy wie gdzie jest stop i gdzie trzeba zachować powagę. Ja na Twoim miejscu powaznie bym do tego podeszła i powiedziala im krotko co o tym mysle… masakra! Nie daj sie tak! 🧡
Żadne z nich akurat prędkości nie rozwinęło, ja też nie jechałam niesamowicie szybko, jak na drogę w terenie niezabudowanym 65 km/h to niewiele, co nie zmienia faktu, że koleś po prostu ostro zaryzykował i jeśli trafiłby na kogoś, kto jest mniej opanowany/jechał szybciej byłaby to ostra czołówka. Z tego zakrętu poważnie nic nie widać, to nie lekki łuk.
Nasz kierowca autobusu firmowego, którym jeżdżę do pracy też czasami zasuwa aż się kurzy. A przecież i tak my zdążymy do pracy. Czasami faktycznie ktoś się wlecze i się nie dziwie, ale często mega przesądza, albo gwałtownie hamuje.
Ponoć raz jakiś mandat dostał za prędkość, ale nic go to nie nauczyło. 🤷
Trochę mało dorośnieci znajomi... Sorki ale tak to moim zdaniem wygląda. Przyjaciel wie, że umiem pływać mimo to nawet dla "śmiechu" nie udaje że próbuje mnie wrzucić z pomostu do jeziora bo wie jak się mocno boję - mimo iż mam świadomość, że nic by mi się nie stało, sam jest ratownikiem.
Ja nie jestem wybitnym kierowcą, ale przynajmniej nie jestem debilem. Wracam sobie autem z pracy i dobrze, że jeżdżę w miarę powoli. Widziałam jadący powoli traktor z naprzeciwka, no żniwa, norma, aż tu nagle NA OSTRYM ZAKRĘCIE zaczyna wymijać go z niewiele większą prędkością bus, wszystko 100-150 m ode mnie, całe szczęście miałam kawałek pobocza, żeby gdzieś zjechać, bo skończyłoby się czołówką. Doskonale znam tę drogę i nie wiem jakim trzeba być idiotą, żeby zabrać się tam za wyprzedzanie, nie dość że podwójna ciągła, to przecież tam w ogóle nie widać przeciwnego pasa...
Wracałam z pracy mówię wstąpię na poczte po paczkę z wizażu. Kolejka. No to myślę, jak będę szła na zakupy. Idę... Kolejka... Ok to po zakupach.
Idę, a tam co? Kolejka. Nosz kurna 😡
To stoję teraz i się smażę. Bo nie mogła kurierka w piątek zadzwonić tylko od razu SMS o awizo. 😡😡😡
Istny armagedon pogodowy w moim mieście… Leje na maxa, grzmi, błyska się…
Nie wiem czy to zmiana pogody, czy pogorszył się stan mojego zdrowi. Ale dzis mialam tak fatalne niskie ciśnienie jak jeszcze nigdy, kręci mi się od rana w głowie i mam same mroczki przed oczami A nie wspomnę już o bólu głowy, który mi dokucza:/ Nawet do pracy dzis nie dotarłam, bo nie miałam sił die ogarnąć
W najgorszym wypadku jeszcze mam biedronkę - początkowo cała wieś się tam rzuciła, a teraz nikt nie chce pracować, z braku laku zawsze mogę iść tam 😂🤗
Dzwoniłam już do nich, spisał mnie - na wszelki wypadek jeszcze się przypomnę. Jestem pierwsza, która się pyta u nich o pracę tak więc wydaje mi się że tu duży plus. Około 10-15 minut spacerkiem do pracy bym miała, a szkoła córki 100 metrów dalej. Mam nadzieję, że mi się tam uda. Na razie nie jestem zmuszona iść do pracy, nudzi mi się w domu. Jednak na jesień wolałabym już pracować tym bardziej, że ponownie mają wszystko zamykać - widomo, też inaczej będzie, mój ponownie pewnie będzie siedział w domu, a markety jednak dalej będą otwarte.
Przejrzałam oferty, niedaleko mnie jeszcze jest CPN zobaczyłam wymogi to śmiać mi się zachciało 🤣🤣🤣