Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1433 / 2920
Chciałabym poznać już szczegóły rozpoczęcia pracy i w ogóle W pierwszy weekend października mam wesele wyjazdowe i strasznie się stresuję ewentualnym rozpoczęciem pracy w piątek a potem biegiem na pociąg, hotel i podróż przede mną
Właśnie szykujemy się do „malego” remontu. Dzisiaj dzień pierwszy pakowania, już mam ochotę udusić mojego męża. On robi sobie żarty z całej tej sytuacji, nie widzi potrzeby dokładnego pakowania, najlepiej powrzucałby wszystko do jednego kartonu a co się nie mieści to za okno. Trzymajcie mnie!
Na ucho polecam wacik z amolem . Na "choroby " poimprezowe " stawia mnie barszczyk z proszku - tak lepiej się po nim czuje .
Zdrowiej szybciutko ❤️
Nie dość, że cały dzień leczę się po wczorajszej imprezie to jeszcze mnie przewiało i strasznie boli mnie ucho
Mam nadzieje, że coś się uda Oby diagnoza była szybko. Wiem po sobie że trudniejszych przypadkach długo się szuka. Mi lekarza dawali dwa lata życia, cóż dwa i kolejne dwadzieścia pięć, więc się nie załamujemy piękna
u zagranicznych jeszcze nie, na razie mamy jeszcze nadzieję na znalezienie diagnozy w Polsce, sporo czasu było stracone bo leczyli go już na neuropatię i boleriozę potem był w różnych ośrodkach na rehabilitacjach i były momenty że była poprawa ale od kilku tygodni jest gorzej i utrzymuje się to. Na pewno się nie poddamy i następnym krokiem pewnie będzie szukanie lekarza właśnie za granicą.
Dzięki za słowa wsparcia
Nie załamuj się, na pewno znajdziesz pracę. ❤️ Odpocznij na urlopie i zresetuj głowę.
Co do brata - a może w grę wchodzi jakaś konsultacja u zagranicznych lekarzy? Czy też już próbowaliście? Trzymam kciuki, żeby w końcu coś było wiadomo. ❤️
Kochana, pamiętam jak pisałaś na samym początku choroby Twojego brata! Trzymam za Was kciuki cały czas i mam nadzieję, że końcu znajdzie się lekarz, który będzie potrafił mu pomóc! To niesamowite, że mamy tak rozwiniętą medynę, a ludzkie ciało jest cały czas tak dużą zagadką!
Lekarze zrobili mojemu bratu już wszystkie możliwe badania i znowu nic nie wyszło. Nadal nie wiedzą gdzie jest problem że nie może nic samodzielnie zrobić ani nawet mówić. Zrobią mu jeszcze jedno badanie czy może ta choroba ma związek z genami i wtedy trzeba będzie szukać jakiejś poradni genetycznej. Tyle, że nikt w rodzinie nigdy nie miał żadnych chorób. Nadal mi się w głowie nie mieści że z tak silnego i zdrowego człowieka w ciągu tygodnia zrobiła się prawie roślina, a trwa to już 6 miesiąc i nadal nie ma przyczyny ani diagnozy. Ciężko w to uwierzyć ale naprawdę dobrzy polecani, cenieni lekarze nie mają już pomysłów.
Jutro mamy mieć na covid i dostałam stresa że a co będzie jak jednemu wyjdzie pozytywny test.....cała podróż poślubna przepadnie.
Jakoś tak zwątpiłam w siebie bo do końca września mam dostać odpowiedzi z 4 firm czy mnie przyjmą do pracy od 1.10 czy nie. Boję się że zadzwonią z negatywnymi odpowiedziami jak będę w Grecji i znowu mi się humor popsuje. Ja bez pracy się gorzej męczę niż w pracy .....serio.....mam nadzieję że w październiku już coś znajdę.....Niby chcą mnie zatrudnić w jednym biurze rachunkowym tylko że to jest na drugim końcu miasta i na godz 8 droga zajęła by godzinę drogi a druga godzina to powrót o 16. No i tam praca dopiero od listopada, a wynagrodzenie też nie jest jakieś super duże.
W sumie połowicznie to powinno być w wątku "Jestem szczęśliwa, bo...", ale... wysłałam mojego do biedry, bo promka na maszynki 2+2, a miały być jedne z moich ulubionych, najpierw sprzeczał się ze mną, że ich nie ma, bo leżały całkowicie w innej części sklepu, upchnięte na półce na samym dole, sprzeczał się też ze mną, że nie ma żadnej promocji, bo promocja nie wyświetlała się na żadnym czytniku, ani nie było tych karteczek z informacją, w sumie to lepiej dla mnie, bo gdyby była informacja, to na pewno bym ich nie dostała
W środę wyrywałam dolną 7, wszystko fajnie, ale ból i opuchlizna utrzymują mi się do tej pory. Jest to taki ból, który utrudnia moralne funkcjonowanie. A żeby tego było jeszcze mało, to zauważyłam, że nie utworzył mi się skrzep i mam odsłoniętą ranę ((
Dziękuję ❤️ O oszczędzaniu się niestety nie ma mowy, ale jeśli będę się gorzej czuła to po prostu wrócę wcześniej do domu
Racja, zawiera enzymy trawiące białko, ale żeby faktycznie zrobił większą krzywdę, to trzeba by chyba go było jeść non stop większymi ilościami 😅 Ja mimo wszystko uwielbiam ten smak, a najbardziej sok 🥰