Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1419 / 2920
Mam dziś wolne, chciałam porobić zdjęcia do chmurek… światło jest tak kiepskie, że masakra…
Stopy procentowe idą w górę. Miesiąc temu politycy mówili że tego nie zrobią bo biorąc pod uwagę złą sytuację gospodarczą byłoby to po prostu głupie. A już wczoraj mówili że trzeba podnieść stopy by spowolnić inflację... Dramat.
Mam tego świadomość, jednak to nie moja pierwsza książka do języków. Za taką cenę i niższą miałam objętościowo o wiele więcej materiału, a tutaj jak zobaczyłam jaka ona jest cienka to po prostu się załamałam.
Nie rozumiem idei chodzenia na wizyty po ściągnięciu aparatu. Jakby nie wystarczyła taka wizyta raz na pół roku co najmniej 😒
Ceny podręczników kupowanych jeszcze w młodszych latach za niższą cenę miały chociaż trochę tych stron, ta swoją grubością przypomina mi gazetę typu Glamour
Naprawdę współczuję.
Jestem na techniku administracji i wiem, że będą sytuacje gdzie nie będę miała możliwości iść do szkoły. Dlatego pomyślałam o książkach by kupić i przerobić czasem w domu.. patrząc na ceny się przeraziłam.. jakby za co kurde tyle mamy zapłacić? Żal mi się robi ludzi którzy przez nową podstawę muszą kupować nowe podręczniki serio..
Dobrze zrobiłaś, masz kompletne prawo do własnej opinii. Ja bym jej jeszcze liścia sprzedała i wezwała policję że wyzywa w moim domu
Zmiany w Biedronce są tragiczne. O ile nawet spoko się pracuje o tyle jak widzę swój grafik to mam ochotę płakać k modlę się aby sezon zaczął się jak najszybciej .
Jeśli mam być szczera to w momencie jej "podniesienia " tonu kazałbym przystopować, za drugim razem wyj****a z domu . I nie patrzyła na to w jakim gronie się znajdujemy . No ale to ja . Współczuję jej, szczerze . Jeszcze sama nie wie jaka jest biedna .
Nawet nie chce wiedziec jakie mam wysokie cisnienie w tej chwili. Wyobrazcie sobie, ze do moich rodzicow przyszli znajomi na kawe, z corka ode mnie rok starsza czyli ma 29 lat (typ starej panny z kotem, nigdzie nie wychodzi, nie ma faceta, znajomych, ogolnie kontaktuje sie tylko z rodzicami, jest bardzo zadufana w sobie i uwaza sie lepsza od innych). Ogolnie nie przepadamy ze soba z ta laska wiec tym bardziej zdziwila mnie jej obecnosc. Moj tata z jej tata poszli cos tam przy hydraulice patrzec (bo mamy akurat remont), a ja, moja mama, jej mama i ona zostalysmy w salonie. Akurat lecialy wiadomosci w TV. No i zaczal sie nieco drazliwy temat, ale nie bede mowila jaki, bo to nie o to chodzi. No i ona zaczela snuc swoje przemyslenia, ktore nie zgadzaja sie z moimi, kiedy zaczelam mowic ze moze to nie tak, moze trzeba popatrzec szerzej, ze nie wiemy jak jest naprawde itp, to laska zaczela sie na mnie drzec, doslownie, krzyczala ze nic nie wiem, czy znam to czy slyszalam tamto, ja odpowiedzialam ze nie, bo nie do konca mnie to interesuje, na co ona znowu z krzykiem, ze powinnam poczytac bo w INTERNECIE mozna wiele przeczytac, na co ja znowu ze w internecie jest mnostwo informacji roznych i trzeba troche filtrowac co tam jest napisane, na to ona znowu z krzykiem az ja nie wytrzymalam i tez do niej glosniej powiedzialam, no to ona juz w ogole zaczela na mnie krzyczec, wtedy ja powiedzialam do niej doslownie: „dziewczyno, ogarnij sie, wylacz komputer, wyjdz z internetu i zacznij zyc normalnie”, to ona do mnie z przeklenstwami i zaczela mnie wyzywac od idiotek. Czaicie? W moim domu? I to za to ze powiedzialam ze moze nie jest do konca tak jak ona uwaza. Ostatecznie jej ojciec przyszedl i pojechali do domu. Ale nikt nie powiedzial ani slowa na to jak ona sie zachowala. A od moich rodzicow jeszcze dostalam bure za to ze weszlam z nia w dyskusje…
Bo to są osoby, które nie płacą największych podatków - czyli tych z pensji. One i tak na to dostaną, więc się nie martwią. A ktoś, kto pracuje musi przeżyć za najniższą albo czasami ze stażu za 1400 brutto
Ja mam u siebie w mieście dwie Biedronki i w jednej nie ma w ogóle tych rzeczy typu jakieś ubrania, przedmioty do domu itd. Często jak coś z rzeczy spożywczych w gazetce jest z dopiskiem, że w wybranych sklepach to też tego tam nie ma. Mały sklep, więc wcale się nie dziwię, nie ma miejsca na wszystko.
W Toruniu widziałam na pewno jedną taką Biedronkę - nie ma nic z gazetki, ani ze spożywki, ani z artykułów przemysłowych. Są tylko takie standardowe rzeczy tj. bułki, owoce, warzywa, kawy, ciastka, słodycze, napoje, są chyba ze dwie lodówki na lody i poza tym już nic
Mnie strzela jak ktoś się tak cieszy na 500+,a nie ogarnia skąd się to bierze... Powiedz, że wszystko idzie w górę, podatki, to taki Ci powie no i??
@hangled @frambuesa moja jest taka średnia bym powiedziała, teraz po remoncie jest bardzo dużo miejsca i naprawdę chyba w końcu cały asortyment spożywczy przy wejściu faktycznie jest taki regalik z jakimiś gazetkowymi rzeczami ale to tyle
U mnie tez jest nowa w bloku super a nie przemysłowych ma dwa takie malutkie regały i tyle