Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1420 / 2920
Obok mojej pracy jest taka Biedronka, ale ona jest tak mała, że tam nawet nie ma całego asortymentu spożywczego
dziewczyny wiecie co... ze dwa tygodnie temu otwarli moją biedronkę po remoncie. Jest super, masa przestrzeni, czysto, bardzo dużo artykułów spożywczych których nigdy w mojej biedrze wcześniej nie widziałam, ale... w ogóle nie ma rzeczy przemysłowych :o w sensie tej całej gazetki niespożywczej, ubrań, naczyń itd... myślicie że to jeszcze powróci? przyznam że towar jest tak rozłożony, że nie wiem gdzie by to miało być, ale czy w ogóle funkcjonują takie biedronki bez tych rzeczy?
W Niemczech też podrosły ceny. Dziś za paliwo płaciłam krocie. Diesel jest po 1.69€😳.
Cała Europa wprowadza zmiany, a u nas obiecują jeszcze więcej. Jak zwykle, zielona wyspa, raj, nowy ład .
@sailor moja mama zawsze mówi, że według Państwa to ona nie ma dziecka, bo byłam jedynaczką. Do dziś wypomina jak kiedyś dostałam jakieś dofinansowanie do wyprawki szkolnej przez gorszą sytuację finansową, ale ktoś to źle policzył i połowę trzeba było po miesiącu oddać .
Co do cen paliwa, gazu, prądu to niestety wszędzie ceny poszły w górę, w całej Europie. To niestety nie jest problem tylko Polski, Rosja przykręciła kurek i podniosła ceny 4-krotnie, więc musimy płakać i płacić. W UK też ciągle podnoszą podatki , teraz ubezpieczenie nam wzrosło również, paliwo jest po 1.5 funta za litr. Tyle że u nas już przestali rozdawać pieniądze za darmo i odbierają powoli wszystkie świadczenia na dzieci, także nieważne czy się ma kasę czy nie, to równo od wszystkich ściągają kasę. Bo przez koronowirusa i brexit gospodarka kuleje, więc muszą skądś wziąć dodatkowe pieniądze.
Rozmawiałam ze znajomymi z Niemiec i u nich to samo, więc przypuszczam, że cała Europa się boryka obecnie z problemami.
PS: Może być jeszcze gorzej, bo jak będzie ostra zima to może nam zabraknąć gazu i będą musieli wyłączać na kilka/kilkanaście godzin w ciągu dnia ( a ja mam ogrzewanie gazowe, więc no tak nie bardzo mi się to widzi)
@sailor Zgadzam się z Tobą. My nie mamy dzieci, ale ja z racji wieku załapuję się jeszcze na brak podatku. Mimo to uważam, że Państwo zabiera nam bardzo dużo z pensji (brutto) i gdyby nie zabierali, to nie musieliby łaskawie dawać - a jak słyszę rodziców kilku dzieci, którym nie opłaca się pracować, to mnie wszystko strzela.
@mysweet oczywiście, że po paliwie wszystko pójdzie w góre, tak jak mówisz - transport. No ale niedługo wchodzi nowy program 12 tys.+ na drugie i kolejne dziecko więc ktoś musi za to zapłacić. Moje dziecko niestety jest dzieckiem pierwszym co oznacza że jest gorsze więc na 12 tys+ się nie załapiemy. Ale cieszmy się że niepracująca pato z dużą ilością dzieci (nie mówię o wszystkich), która już ma darmowe mieszkanie, opał, dodatki, świadczenia, ubrania, jedzenie skorzysta z naszych podatków.
Przecież czymś trzeba załatać dziury finansowe po rozdawnictwie Państwa. Nie tylko benzyna idzie do góry, wszystko drożeje - tylko nie od razu to widać, ja za prąd na 2 mies. płaciłam do niedawna 150 zł, teraz płacę ponad 280 zł, a od Nowego Roku ma być jeszcze większa podwyżka. Także Fajnie, że jest 500+, tylko oni sobie to odbiją 3 krotnie. Jak byłam mała kupowałyśmy z mamą chleb z piekarni po 1 zł za duży bochenek. Nie było 500+, ale była nas łącznie 5 i na wszystko starczało, mimo, że pracowała jedna osoba. A teraz? My pracujemy oboje, ale 3 dzieci byśmy nie utrzymali... Taka jest prawda.
No i właśnie - skoro drożeje benzyna, to automatycznie WSZYSTKO pójdzie do góry, bo koszty będą większe np. transportu tych towarów.
U mnie na wsi ceny po ponad 3 zł jak u Ciebie, co dziwne, w Rzeszowie da się jeszcze zatankować poniżej 3 zł, nawet za mniej niż 2,90, na całe szczęście teraz mieszkam tutaj i tankowanie wychodzi mnie taniej niż w domu.
Ja właśnie mówie o gazie. W tamtym roku pamiętam jak płaciłam 1,98 zł a było nawet taniej, a wczoraj na mojej najtańszej stacji w okolicy było już 3,06 zł. Dramat.
Coś w tym jest, w zeszłym roku za gaz płaciłam niecałe 2 zł, w tym ponad 3… Chociaż przyznam, że równie bardzo ostatnio zszokowała mnie cena oleju, jak zobaczyłam litr za 7 zł to myślałam, że to żart
Ja zauważyłam że ostatnio słynne powiedzenie "kto mieszka w Polsce ten się w cyrku nie śmieje" ma w sobie coraz więcej prawdy. Mój paragon jest o 50% wyższy w porównaniu do zeszłego roku.
Trochę śmiech przez łzy, bo powoli dochodzimy do momentu, że wynajęcie mieszkania (dla dwóch osób) kosztuje mniej niż paliwo na dojazd w przypadku mojej drogi na uczelnię