Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1416 / 2920
Po wczorajszej imprezie zakładowej mam powiększony migdałek - znowu i ogólny ból gardła, ale przynajmniej obyło się bez kaca
Zamówiłam sushi o 16.20, mieli dostarczyć zamówienie między 18 a 20, wciąż nie dotarło. Oczywiście nie jadłam już od dłuższego czasu, bo miało przyjechać... Jestem wściekła.
Boli mnie dziś bardzo głowa sprawdziłam pogodę i jutro rano ma być między 7 a 8;00 -2 stopnie 😬😬😬
Znam ten ból . Od wczoraj nie noszę już nawet pierścionków , na sucho zlatują mi z palców przez to czuję się jakaś goła i nie wiem czy mam się cieszyć czy płakać
Mimo, że wagowo niby stoję w miejscu, to zrzuciłam trochę z siebie, przez co muszę kupić nową bieliznę, szczególnie staniki, bo nagle zrobiły się na mnie za duże w miseczkach 🤔Dobrze, że chociaż spodnie mam z regulacją w pasie 😌
Byłam dzisiaj na zakupach i dokupiłam ostatnie rzeczy do remontu mieszkania, przez co jedyne co mi się chce po całodziennym chodzeniu to posiedzieć, a mam tyle do sprzątania, że masakra
dzięki Rena, jedyna pozytywna odpowiedź
akurat zaczynam nową pracę i chociaż w teamie mam niemal same dziewczyny, to nie przekreślam szans na nowe znajomości
a tak poza tym, to strasznie przykro się czyta to, że tak wiele dziewczyn tutaj ma podobny problem : (
Ja mam czworo przyjaciół - dwie dziewczyny jeszcze zza czasów studiów, jednego przyjaciela z liceum i... czwartego poznałam jakieś 5 lat temu w pracy. Dzisiaj oboje pracujemy w innych firmach, a nadal jesteśmy nierozłączni, więc tak - można poznać przyjaciół i w dorosłym życiu
Właśnie psioczę na sama siebie, bo nie chciało mi się robić denka w sierpniu i teraz przygotowuje podwójne - za sierpień i wrzesień...
Tak jakoś wyszło, że teraz jem mniej mięsa za to zdecydowanie bardziej ciągnie mnie do warzyw, owoców itp. Przez swoją głupotę trochę, bo nasłuchałam się opowieści o kanibalach
U mnie też! Także chyba muszę się przyodziać w kilka swetrów, zanim wyjdę na zewnątrz
Ja już dałam sobie spokój.. miałam dwie przyjaciółki takie od dzieciństwa, naprawdę bliskie i posypało się to wszystko kilka lat temu. Jest mi z tym naprawdę przykro i aż trudno uwierzyć. Jedna kompletnie przestała się odzywać, przestała mi odpisywać a że przeprowadziła się 300 km ode mnie to spotkałyśmy się ze dwa razy i koniec. Teraz już rok czasu się nie odzywa. Druga wyprowadziła się za granicę, zmieniła tryb życia i nasze drogi się całkowicie rozeszły . Szkoda bo zawsze mogłam na tych osobach polegać, a one na mnie.. Mam też jakiś tam znajomych, ale nie spotykamy się już praktycznie w ogóle, pogadamy chwilę jak gdzieś przypadkiem na siebie wpadniemy a kiedyś też wydawało mi się że się przyjaźnimy.
U kogo też już ranki z przymrozkami? Wstałam dzisiaj rano a tu biało! Brrr... Nie dość, że stary obudził po 5 swoim atakiem kichania to jeszcze tak ziiimno
Mnie niestety też brakuje takiej dobrej przyjaźni 😓 jeszcze na studiach miałam dobrych znajomych z liceum i raz na jakiś czas się spotykaliśmy - później zaczęli mnie olewać... 🥴
Z drugiej strony sama często nie mam czasu się spotkać i wyjść. A jak wyjde to muszę szybko wracać 🤦♀️