Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1371 / 2920
Kurcze zima za rogiem a ja jeszcze opon zimowych nie kupiłam 😟 jeszcze akumulator mi siada.. I 3 tysiące pyk😣
Ja ostatnio mam takiego pecha, że jak we wtorek i czwartek było słonecznie to nie byłam w stanie znaleźć nawet 5 minut na zrobienie zdjęć, bo tyle miałam pracy (pracuję zdalnie). A w środę i dziś jak już bym mogła to zrobić, to było tak ponuro że musiałam światła w ciągu dnia zapalać.
A że nie umiem robić innych zdjęć niż w świetle naturalnym, to chmurkuję wyłącznie zdjęcia z zapasów
U mnie też biało, szkoda, że na chwilę i będzie szklanka na drodze uwielbiam zimę choć jestem zmarzluchem 😂❤️
U mnie już biało... Nie lubię jesieni i zimy, strasznie się wtedy czuję. Najchętniej bym została pod kołdrą, a wychodzimy do znajomych. No i miałam nadzieję, że paczuszka świąteczna dojdzie do mojej pary przed weekendem, ale raczej bez najmniejszych szans.
Codziennie po nocce kładę się spać i obiecuję sobie, że jak wstanę to wykorzystam światło dzienne (jakie by niw było) na zrovienie zdjęć do chmurek. I codziennie to przekładam 🤡
Tak, teraz już wiem. Właśnie się dowiadywałam i będę musiała wziąć opiekę. Co nie zmienia faktu że jest mi to bardzo nie na rękę bo nauka zdalna jest fatalna dla dzieci, a poza tym kwestie finansowe.
Dziękuję za info
Nie wiem czy u Ciebie w pracy wchodzi to w grę, ale u mnie jedna dziewczyna dostała zwolnienie na swoje dziecko, które przebywało na kwarantannie
Teraz ja się dowiedziałam że Młoda ma tydzień kwarantanny i zdalne. Ciekawe tylko jak to z mężem pogodzimy z pracą.
jestem przebodźcowana, chce mi się płakać, wszyscy czegoś ode mnie chcą. mam dość.
Kompletnie nie mogę pozbierać się do kupy . Jestem już tak wymęczona, że wlokę się wszędzie , bo nawet nie chodzę. Poniedziałek i wtorek mam dopiero wolny , a nastepnie ciągnę 6 dni drugiej zmiany konczące się nocką 🤯
Strasznie bolą mnie stopy, a że ciężko finansowo mam to zgłosiłam się na 6noc w pracy ... Ja się chyba wykończę. 😟
Działa to dokładnie tak jak napisałam. Z negatywnym wynikiem zgłaszasz się do Sanepidu i zdejmują Ci kwarantannę. Kolega z klasy mojej córki miał kwarantannę, zrobili mu test, wyszedł negatywny i już kolejnego dnia miał zdjętą kwarantannę i był w szkole.
Aktualne przepisy (pacjent.gov.pl):
Kwarantanna wynikająca z ryzyka zakażenia koronawirusem, np. z uwagi na kontakt z osobą chorą, trwa 10 dni od dnia następującego po ostatnim dniu narażenia lub styczności ze źródłem zakażenia koronawirusem. Służby sanitarno-epidemiologiczne mogą podjąć decyzję o wydłużeniu lub skróceniu kwarantanny.
10 dni trwa też kwarantanna od dnia, w którym lekarza podstawowej opieki zdrowotnej skieruje Cię na test na koronawirusa, do chwili uzyskania wyniku testu. Jeśli wykonasz test na koronawirusa i otrzymasz wynik negatywny, to automatycznie Twoja kwarantanna się kończy. Jeśli wynik okaże się pozytywny, trafisz na izolację domową lub do szpitala.
Na stronie e-pacjenta twojej córki sprawdzisz czy ma kwarantannę albo dzwonisz do sanepidu. Możesz zdjąć z Was kwarantannę jeśli zrobisz 'państwowy' test i wyjdzie Wam negatywny. Wtedy hulaj duszo i możesz iść z nią do lekarza.
Mój partner pojechał dzisiaj do rodziców, a ja siedzę i mi tak jakoś dziwnie Myślałam, że bardziej będę się cieszyć czasem sama ze sobą w tym naszym malutkim mieszkaniu.